Ciepła, stylowa, romantyczna… cegła nie wychodzi z mody!

Cegła nie nudzi projektantów wnętrz i od lat gości na salonach. Pełna paradoksów – surowa w formie, a jednocześnie przytulna w odbiorze – nadaje wyjątkowy urok przestrzeniom. Jak zaaranżować w mieszkaniu ceglaną ścianę? Podpowiadamy kilka przydatnych rozwiązań.

Zdjęcie: Dmitry Zvolskiy, Pexels

Z nutą nostalgii

Swoją obecnością cegła przywołuje ducha minionych lat. Gotyckie katedry czy wiktoriańskie domy; budulec ten budzi wiele skojarzeń z historią. W XVIII i XIX wieku po cegłę sięgali nie tylko fabrykanci, ale także magnaci. Wystarczy wybrać się do parku Heleny Radziwiłłowej w Arkadii niedaleko Łowicza, by docenić sentymentalny urok cegły, skrywany w romantycznych arkadach i innych ogrodowych budowlach.

Po dziś dzień magia cegły oczarowuje wiele osób, dlatego chętnie decydują się na jej wykorzystanie w domach i mieszkaniach. Jej uniwersalność sprawia, że pasuje do wielu wnętrz, nawet tych o najbardziej wysublimowanej estetyce. Sprawdzi się zarówno w przestrzeniach urządzonych w stylu industrialnym, skandynawskim czy rustykalnym. Ściana z surowej bądź malowanej na biało cegły będzie efektownym elementem wystroju każdego mieszkania.

Zdjęcie: Justin Schüler z Unsplash

Cegła bardzo dobrze czuje się zarówno w przestrzeniach o stonowanej kolorystyce, jak i w żywej scenerii pełnej różnorakich barw. Tylko od nas zależy, w jakim stylu chcemy urządzić nasze mieszkanie, bo cegle będzie to praktycznie obojętne. Nie straszne jej odważne żółcie, granaty czy fiolety. Nie obrazi się na pastel. Nie straci ciepła przy metalicznych powierzchniach oraz w bliskości betonu. Cegła kocha także styl biofilny, a więc wszystkie dodatki stworzone z naturalnych, roślinnych materiałów. Dobrze wygląda również w sąsiedztwie mchu.

Nie tylko salon

Najbardziej popularną formą wykorzystania cegieł jest zabudowanie nimi jednej ze ścian w salonie. Można zdecydować się także na dekor obejmujący część ściany bądź wybrane elementy mieszkania, takie jak wnęki okienne, cokoły czy nawet kolumny. Na modzie zyskują także drobne akcenty, jak odkrywanie zaledwie kilku cegieł punktowo w ciągu ściany.

Cegła sprawdza się również w innych pomieszczeniach. Może na przykład pełnić rolę efektownej dekoracji ściany nad ciągiem kuchennym lub przestrzeni wokół kuchenki czy okapu. Białą cegłę lub klinkier coraz częściej widzimy w stylowych pizzeriach oraz restauracjach, a inspirowani tym wzornictwem także sięgamy po podobne rozwiązania we własnej kuchni. Łazienka także może wyglądać doskonale z białą cegłą. Ze względu na specyfikę pomieszczenia i wilgotność rekomendujemy lakierowaną cegłę klinkierową.

Źródło: freepik.com

Plusy i minusy

Rozważając użycie cegły w mieszkaniu, należy zwrócić uwagę na szereg istotnych kwestii. Jak każdy materiał budowlany cegła ma swoje wady i zalety. Wysokie walory estetyczne, trwałość i ponadczasowość to niewątpliwie plusy cegły. Do tego dochodzą także duża ‚oddychalność’ oraz dobre właściwości akustyczne i termiczne. Ceglana ściana świetnie wyciszy sprzęt grający, zatrzyma też we wnętrzu więcej ciepła.

Niestety w nowoczesnym budynku, aby cieszyć się cegłą na ścianie, nie wystarczy zerwać z niej tynków. Obecnie elementy konstrukcyjne wykonuje się z betonu komórkowego, a ścianki działowe z płyt gipsowo-kartonowych. Ceglaną ścianę musimy więc dobudować.

Zdjęcie: Katarzyna Grabowska z Pexels

Ponieważ cegła jest bardzo ciężka, jeśli chcemy dostawiać ściany z pełnych cegieł, musimy sprawdzić nośność stropów i uzyskać zgodę administracji. Cegły są także szerokie na ok. 10-12 cm, dlatego nadbudowując nimi ścianę stracimy sporo z powierzchni mieszkania.

Co więcej, murowanie jest sztuką, której nie jest łatwo nauczyć się z filmów dostępnych w Internecie. Niekiedy wymagane jest zamontowanie dodatkowego zbrojenia pomiędzy rzędami cegieł. Profesjonalna usługa murarska może być kosztowna, do tego dochodzi jeszcze koszt materiału. Cegły pozyskiwane z rozbiórki starych budynków i dodatkowo impregnowane mogą znacząco podnieść budżet całej inwestycji.

Mając świadomość pewnych wad cegły, zastanówmy się, jak je zniwelować i cieszyć się efektem ceglanej ściany bez ryzyka przeciążenia stropu, pomniejszenia przestrzeni i wydawania góry pieniędzy.

Ściana z cegieł: alternatywy

Wyżej wspomnieliśmy, że cegła jest ciężka, co wynika z jej struktury, ale nikt nie powiedział, że ceglane ściany trzeba stawiać z pełnych cegieł. Pierwszą alternatywą są cegły cięte, oferowane przez firmy specjalizujące się w tego rodzaju obróbce. De facto –  po docięciu z cegieł pozostają tylko lica, zyskujemy więc więcej przestrzeni i redukujemy obciążenie. Takie licówki można kleić do ściany jak płytki ceramiczne, wymagany jest tylko specjalny, mocno wiążący klej.

Zdjęcie: Emre Can z Pexel

Cegłę naturalną można zastąpić także klinkierem lub wykorzystać gotowe panele gipsowe. Markety budowlane coraz częściej oferują płyty i dekory o fakturze cegły. Efekt końcowy różni się od tego osiągniętego przy użyciu cegły naturalnej, znika nieregularność faktury, jednak nadal jest to rozwiązanie wysoce estetyczne do ekspozycji ściany. Ponieważ istnieje wiele różnych materiałów cegłopodobnych, przy montażu zawsze należy kierować się zaleceniami producenta.

Jedną z tańszych alternatyw jest fototapeta bądź tapeta 3D. W przypadku tej pierwszej możemy sami wgrać zdjęcie naturalnej cegły i następnie wydrukować je w wysokiej rozdzielczości. Taką usługę oferuje coraz więcej sklepów z tapetami. Tapeta 3D może być z kolei rozwijana z rolki albo układana z kwadratowych naklejek. Jej zaletami są trójwymiarowość i porowatość, co nawiązuje do „żywej” cegły.

Najtańsze, ale zarazem najbardziej pracochłonne rozwiązanie to zrobienie własnej imitacji muru. Najpierw przy użyciu wąskiej taśmy kleimy na ścianie siatkę na kształt cegieł, a następnie pokrywamy ją specjalnym strukturalnym tynkiem. Po oderwaniu taśmy otrzymamy pożądany wzór. Następnie możemy pomalować utworzone cegiełki na biało bądź pomarańczowo, a także uzupełnić „fugi”, które utworzyła taśma.

Zdjęcie: Ostap Senyuk z Unsplash

Pielęgnacja

Niezależnie od wybranej techniki, o nową ścianę należy odpowiednio zadbać. W przypadku cegieł naturalnych i licówek stosuje się specjalne impregnaty, co sprawi, że cegła nie będzie pylić i brudzić rąk. Klinkier czyścimy mokrą szmatką z dodatkiem specjalistycznego detergentu, dostępnego w sklepach budowlanych. Fototapetę i tapetę 3D – przy zachowaniu odpowiedniej ostrożności niemal wyżętą do sucha, wilgotną ściereczką.

Na koniec porada, jak wyeksponować piękno cegły. Jeśli zdecydowaliśmy się na licówki, warto podkreślić trójwymiarowość faktury, instalując w podłodze listwę LED lub punktowe oświetlenie z góry. Szczególnie dobrze wyglądają przy cegle reflektory imitujące oświetlenie sceniczne. Niewiele pracy, a efekt? Murowany!

Fantazje z betonem – designerskie i praktyczne elementy wystroju wnętrz

Za sprawą trudnego w odbiorze brutalizmu oraz masowego wykorzystania w budownictwie ery socjalizmu projektanci wnętrz przez lata skazywali beton na banicję. Dziś przeżywa on swój renesans, udowadniając wszechstronność i odkrywając ukryte piękno. Kiedyś nudny, ciężki i dominujący, teraz nadaje przestrzeniom unikalny styl i szyk.

Co za dużo to niezdrowo? Niekoniecznie. Tutaj betonowe są i ściany i podłoga. Zdjęcie autorstwa Ilyi Shakira z Pexels.

Wszystko, czego nie powiedzielibyście o betonie

Szary, smutny, przytłaczający, brzydki, chropowaty. To tylko kilka pierwszych skojarzeń z betonem. Nic bardziej mylnego. W XXI wieku technologia przetwarzania betonu została udoskonalona do tego stopnia, że zyskuje on zupełnie nowe przymiotniki: perfekcyjny, stylowy, nowoczesny, modny.

Tak zwany beton architektoniczny stał się hitem ostatnich lat. Nie jest on zupełnie nowym rodzajem budulca, oferuje po prostu o wiele wyższą klasę od surowca wykorzystywanego w dawnym budownictwie. Z betonu architektonicznego powstają całe elewacje budynków, panele ścienne, ale także meble i designerskie dodatki.

Salon, łazienka, ściany, podłogi: beton daje nieograniczone możliwości!

Synergia, praktyczność i mnogość wyboru

Beton idealnie współgra z dowolnym rodzajem powierzchni: jego uniwersalności dowodzą udane romanse z drewnem, kamieniem, laminatami, szkłem i szczotkowanym metalem. Sprawdza się w mieszkaniach w stylu skandynawskim, industrialnym, minimalistycznym czy loftowym, ale nie tylko, bo wszystko zależy od naszej fantazji!

Używając betonu w aranżacji wnętrz, możemy pokusić się o wiele jego form. Do dyspozycji mamy okładziny, płyty, płytki czy dekory. Te ostatnie mogą całkowicie odmienić wnętrze. Odpowiednio przygotowana mieszanka jest wtryskiwana w formy, często o bajecznym kształcie, co nadaje jej niesamowitego charakteru.

Jeśli nasz budżet nie jest zbyt wysoki, możemy także imitować beton, stosując farby strukturalne, okładziny czy tapety 3D.

Kto powiedział, że beton musi być zimny? Źródło: Freepik.com

A co z kolorem?

Po pierwsze, już z samą szarością betonowych powłok można się świetnie bawić, łącząc różne odcienie i tworząc powierzchnie zachwycające swoją geometrią. Bardziej odważni mogą zdecydować się zmienić szarość na dowolny kolor. Na etapie tworzenia masy producenci dodają do niej barwniki, osiągając fantazyjne barwy gotowych elementów. Warto pokusić się o kolorowe wstawki z dekoracyjnego betonu w otoczeniu ściany o jednolitym, szarym kolorze. To robi wrażenie!

Beton powraca na salony

Podłoga jest przestrzenią iście stworzoną do wykorzystania betonu. Bardzo odporna na ścieranie i łatwa w utrzymaniu czystości betonowa podłoga cieszy się popularnością w wielu pomieszczeniach, w tym najbardziej narażonych na działanie wilgoci, takich jak kuchnia czy łazienka.

Istnieje kilka sposobów kładzenia podłóg betonowych. Najprostszym z nich jest użycie wylewki, którą można dodatkowo wykończyć żywicą, co sprawi, że zyska pełną wodoodporność. Nie będzie się także elektryzować, a co za tym idzie, przyciągać dużo kurzu. Inna technika obejmuje wykonanie podłogi z betonu zacieranego przez specjalną maszynę, co nadaje wyjątkową gładkość i aksamitność.

Kładzenie betonowej posadzki to wyzwanie dla fachowców, ale efekt oszałamia. Źródło: Freepik.com

Niezwykłej elegancji nada pomieszczeniom podłoga wykonana w technologii betonu polerowanego lub betonu woskowanego. Takim betonem jest np. Beton Ciré popularny w Niemczech oraz Francji. Jest on nakładany w kilku warstwach, które razem mają grubość 3 mm, w porównaniu do 8 mm przy standardowej wylewce. Dobrze nadaje się więc do stosowania z ogrzewaniem podłogowym, ponieważ ciepło nie będzie absorbowane przez tak cienką powłokę. W specjalnej wersji może zawierać drobinki różnych metali, co po wyszlifowaniu nada podłodze iskrzącego połysku.

Beton na ścianie

Beton daje olbrzymie możliwości projektowe także w zakresie powierzchni ścian. Może świetnie wyglądać zarówno w kuchni, salonie, łazience, jak i w sypialni. Wspomniane różne kolory betonu i odcienie szarości można łączyć w artystyczne mozaiki.

Eksperymentując z betonem, można pokusić się o całkiem gładką ścianę, ale także położyć płyty i uzyskać efekt fugi. Betonowe panele ścienne można wykańczać metalowymi zaślepkami wpustów, co pozwoli osiągnąć industrialny efekt. Dla właścicieli domów okolice kominka są świetnym miejscem, by fantazjować z betonem – można oblec go w garnitur elegancji, wykańczając ciemnym granitem.

Nieregularne kształty i fantazyjna geometria. Z tym beton czuje się najlepiej. Źródło: Freepik.com

Jeśli nie chcemy od razu rzucać się na głęboką wodę, możemy także na zwykłej ścianie ułożyć wzór z betonowych elementów. Niektóre mniejsze dekory można z powodzeniem montować samemu na kleju polimerowym. Pamiętajmy tylko o tym, że beton, nawet ten w postaci dekorów, ma dużą masę własną, zalecane jest więc kładzenie go na ścianach o dużej nośności. Ścianki działowe do zabaw z betonem zdecydowanie odradzamy.

Estetyka betonowej ściany sama w sobie jest wysoka, istnieją jednak sposoby, by jeszcze ją zwiększyć i podkreślić geometrię, bądź uwidocznić strukturę betonu. Świetny efekt daje punktowe doświetlenie, które można zamontować w specjalnych niszach ścian, bądź w listwie podłogowej. Doskonale sprawdzi się zarówno mocno żółte światło, jak i najbielsze widma świateł ledowych.

Beton na ścianie można także łączyć z żywą roślinnością. Wymaga to przemyślenia na etapie projektowania, ale efekt jest niesamowity. Specjalnie przygotowane dekory pełnić mogą dwie funkcje: elementu ściany i donicy. Zaimpregnowany od środka beton nie przepuszcza wody, dlatego do takiego dekoru możemy wsypać ziemię i zasadzić roślinę. Znów, pamiętajmy o nośności ściany i wadze konstrukcji. Donica wkomponowana w ścianę musi być zamocowana bardzo mocno!

Imitacja kominka i ściana z betonowych paneli pięknie współgrają z cegłą i jasną deską. Źródło: Freepik.com

Dodatki i otoczenie

Betonowe ściany i podłogi rzucają się w oczy, a przy nieumiejętnej grze kolorami mebli i dodatków, potrafią zdominować wnętrze. Beton należy więc „ocieplić”, np. miękkimi tkaninami i dekoracjami o wyrazistych barwach czy też drewnem. Beton lubi otoczenie prostych mebli, nie zalecamy eksperymentów z antykami. Tu naprawdę trzeba wykazać się wyjątkowym gustem, godnym najlepszych projektantów, by nie wprowadzić do stylistyki mieszkania estetycznych konfliktów.

Beton to industrialny klimat w domowym wydaniu. Zastanówmy się, jak jeszcze możemy go wykorzystać, by osiągnąć wymarzony efekt. Ciekawym rozwiązaniem może być betonowy cokół pod umywalkę bądź zabudowa wanny. Łazienka jest dobrym miejscem, by pozwolić sobie na dominację betonu. Nie tylko świetnie pasuje do bieli armatury i lakierowanych frontów mebli, ale też komponuje się naturalnie ze szkłem kabin prysznicowych i płytkami ceramicznymi.

W łazience z barwionym betonem można zdziałać cuda. Zdjęcie autorstwa Victorii Borodinovej z Pexels.

Pomyślmy dalej. Producenci dodatków i wyposażenia wnętrz również upodobali sobie beton, więc mamy w czym wybierać. Wśród betonowych dodatków, które urozmaicą nasze mieszkanie znajdziemy doniczki, świeczniki, patery na owoce, zegary, rzeźby i inne dekoracje, takie jak litery czy kształty. Co ciekawe, betonowe mogą być nawet lampy!

Betonowy stół kojarzy się nie tylko z ucztą, ale stanowi też ucztę dla oka. Zdjęcie autorstwa Reinaldo Kevina z Unsplash.

Na co uważać?

Beton ma pełną gamę zalet, niemniej jednak w każdym aspekcie projektowania wnętrz, istnieją pułapki, na które trzeba uważać. Co powinniśmy wiedzieć, a czego unikać?

  1. Technika kładzenia betonu bywa wyzwaniem, zwłaszcza w kontekście podłogi. Jest czasochłonna i wymaga zaangażowania świetnych fachowców, co sprawia, że rozwiązanie to jest stosunkowo drogie.
  2. Należy uważać, by brutalistyczne dziedzictwo betonu nie ujawniło się w naszym mieszkaniu. Linia jest cienka. Projektujmy z głową, myśląc o formie i dodatkach, zanim zdecydujemy się na betonową ścianę, tak by nie przytłoczyła wnętrza.
  3. Zbyt gruba wylewka z betonu na podłodze może sprawić, że ogrzewanie podłogowe nie będzie efektywne, natomiast zbyt cienka może prowadzić do powstania mikropęknięć i efektu pajęczyny. Skonsultujmy się z ekipą, zanim postanowimy działać.
  4. Beton co jakiś czas należy impregnować. Dopytajmy ekipy, jak najlepiej dbać o posadzkę lub ścianę po jej montażu.

Jak wybrać lustro do wnętrza?

Lustro to nieodłączny element każdego mieszkania. Przy jego zakupie warto zwracać uwagę nie tylko na właściwości funkcjonalne, ale także walory dekoracyjne.

Optyczne poszerzenie przedpokoju

Przedpokój to pomieszczenie, w którym lustro jest obowiązkowe. W małych przestrzeniach najlepiej sprawdzają się te umieszczone na frontach szaf. W nieco większych można pomyśleć o zamontowaniu lustra nad konsolą bądź zawieszeniu wysokiego lustra bezpośrednio nad podłogą. W przypadku gdy mamy do czynienia z długim i wąskim przedpokojem, warto za sprawą luster o różnej wielkości umieszczonych na przeciwległych ścianach powiększyć optycznie przestrzeń. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wkomponować je w kolumny, występy czy wnęki.

Wkomponowane jak obraz w salonie

Zastanawiając się nad wystrojem salonu, nie od razu umieszczamy w jego przestrzeni lustra. To błąd, bo mają one wiele zalet, z których warto skorzystać przy aranżacji przestrzeni.

Lustro sprawdzi się szczególnie w niewielkich i słabo doświetlonych pokojach dziennych. Wówczas powiększy oraz nieco rozjaśni wnętrze. Takie w niebanalnej ramie będzie stanowiło ponadto dodatkowy akcent dekoracyjny i nada salonowi wyjątkowego charakteru.

Lustro można powiesić nad sofą, komodą czy konsolą bądź postawić, opierając je o ścianę. Jeśli nudzą Cię klasyczne sposoby aranżacji wnętrz, postaw na ich urozmaicenie. Zrezygnuj z luster w standardowych rozmiarach, a zamiast tego zdecyduj się na kilka mniejszych o różnych wielkościach bądź jedno w dużym formacie.

Lustro w salonie doskonale skomponuje się z bukietem kwiatów, dekoracyjnym świecznikiem  czy obrazami umieszczonymi na tej samej lub innej ścianie.

źródło: Pixabay

Na odpowiedniej ścianie sypialni

Lustro w sypialni odgrywa a szczególnie ważną rolę, jeśli zaaranżowaliśmy w tym pomieszczeniu nie tylko miejsce do spania, ale i garderobę. Niezależnie od tego, czy urządziliśmy ją w specjalnie wydzielonej części czy zdecydowaliśmy się na rozsuwaną szafę, lustro okaże się niezbędnym elementem pokoju. Jakie zatem wybrać?

Lustro w sypialni czy garderobie ma przede wszystkim funkcję praktyczną. Zatem najbardziej odpowiednie jest lustro wysokie wiszące lub stojące, które będzie odbijać całą sylwetkę.

źródło: Unsplash

Jeśli zależy Ci na romantycznym klimacie, postaw na lustro w stylu prowansalskim czy vintage. Z kolei we wnętrzach nowoczesnych sprawdzą się lustra o prostym kształcie i z minimalistyczną ramą.

Jeśli kierujesz się zasadami feng shui, pamiętaj, aby nie odbijało ono osób śpiących w łóżku. Złamanie tej reguły może skończyć się bezsennymi nocami, bólami głowy czy kłótniami. Warto więc wybrać inne miejsce, gdzie przeglądanie się w lustrze nie będzie miało żadnych negatywnych skutków.

źródło: Freepik

Bezpieczeństwo i funkcjonalność w łazience

Inną kwestią jest zaaranżowanie lustra w łazience, którego zadaniem jest przede wszystkim pokazywanie odbicia naszej twarzy i umożliwiania komfortowego malowana się czy golenia. Dlatego w tym wnętrzu trzeba szczególnie zadbać o oświetlenie lustra.

Oświetlenie górne rzuca na naszą twarz cień. Aby stworzyć komfortowe warunki, warto umieścić dodatkowe źródło światła bezpośrednio nad lustrem. Pamiętaj, że musi ono mieć podwyższoną szczelność. To o klasie szczelności minimum IP44 gwarantuje odporność na wilgoć, kurz czy pył.

źródło: Freepik

Atrakcyjnym oświetleniem łazienkowym są też lustra z podświetleniem LED, które zawsze dodaje stylu i wyjątkowego klimatu. Jednak aby w pełni doświetlić pomieszczenie, niezbędne będzie zdecydowanie się na dodatkowe źródło światła, takie jak kinkiet czy podłużna lampa nad lustrem. Dzięki szybkiemu rozwojowi technologii LED bez problemu wybierzesz oświetlenie w stylu nowoczesnym, rustykalnym, a nawet retro.

Lustra w mieszkaniu to temat, któremu warto poświęcać szczególną uwagę podczas aranżowania wnętrz. Nie muszą być tylko praktycznie niewidocznym element przestrzeni, mogą stać się prawdziwym wnętrzarskim smaczkiem.

Mieszkanie z czworonogiem – jak zachować ład i porządek?

Przyjaźń między człowiekiem a psem jest nieoceniona, z kolei przebywanie w obecności kota znacznie obniża poziom stresu. Mimo że posiadanie pupila to wiele zalet, bywa, że mieszkanie z nim okazuje się problematyczne. Jak zadbać o to, aby i jemu, i nam żyło się ze sobą jak najlepiej?

Odpowiedni rodzaj podłogi

Podłoga jest jednym z najbardziej narażonych na zniszczenie elementów wnętrza. Właściciele czworonogów szczególnie obawiają się o zarysowania powierzchni podłogi drewnianej oraz paneli.

Psy stanowią tu zdecydowanie większy problem niż koty, których pazury schowane są w opuszkach, jeśli kot w danej chwili nie decyduje się na ich użycie. Zatem nie musimy martwić się o ślady po nich w podłodze. Z kolei psie pazury wymagają regularnego przycinania, co zapobiega nie tylko zarysowaniom podłogi, ale i problemom zdrowotnym naszego pupila.

Wybierając podłogę drewnianą pod kątem trwałości, warto postawić na twardy gatunek drewna, taki jak dąb, buk czy jesion. Odporne na uszkodzenia są też nieco droższe deski podłogowe z drewna egzotycznego, np. marbau, wenge czy teak. Te podłogi charakteryzuje odporność na ścieranie, wilgoć, a przy tym pasują do różnego rodzaju wnętrz.

Doskonałym wyborem będą też panele winylowe lub laminowane o wysokiej klasie ścieralności. Łatwo utrzymać je w czystości, są wodoodporne oraz odporne na uszkodzenia, w tym zadrapania.

źródło: Freepik

Czyste meble

Większość śladów pozostawionych przez czworonoga zniknie przy pomocy wilgotnej gąbki bądź gumowej rękawicy do czyszczenia. Możesz też skorzystać ze specjalnych gadżetów do usuwania sierści – takich jak wałki samoprzylepne czy rolki silikonowe. Jeśli nie masz ich w domu, śmiało zastąp je taśmą klejącą.

Przed odkurzeniem mebli drewnianych pamiętaj o rozpyleniu na nie sprayu antystatycznego. Dzięki temu sierść nie będzie ponownie osadzać się na powierzchni mebli. Przetrzyj je następnie zwilżoną  ściereczki z mikrofibry.

Jeśli Twój pupil preferuje wylegiwanie się na meblach, istnieją dwa rozwiązania. Jednym z nich jest zniechęcenie go to tego. W tym celu zastosuj przeznaczone ku temu preparaty dostępne w sklepach zoologicznych. Drugim jest zastosowanie narzuty na meble, którą  bez problemu wypierzesz i usuniesz z niej sierść, a mebel pozostanie czysty.

źródło: Unsplash

Idealnie czyste ubranie i… posłanie

Szczególnie problematyczne w przypadku posiadania w mieszkaniu pupila może okazać się pozbycie  uporczywej sierści z ubrań. Jest jednak na to sprawdzony sposób. Do prania dodaj 1/3 szklanki octu spirytusowego, dzięki któremu tkaniny zmiękną, a sierść odczepi się od odzieży. Aby ocet nie pozostawił nieprzyjemnego zapachu na ubraniach, dodaj kilka kropel olejku eterycznego.

Regularnie też sprzątaj i czyść posłanie zwierzaka szamponem antybakteryjnym dla psów i kotów. Usuniesz z niego nie tylko mnóstwo gromadzonej tam sierści, ale również szkodliwych bakterii.

Chcąc natomiast jeszcze dokładniej wyczyścić legowisko psa lub kota, do prania dodaj połowę szklanki sody oczyszczonej. Sposób ten nie tylko usunie zabrudzenia, ale i pomoże pozbyć się brzydkich zapachów. Soda przyda się również w przypadku, gdy chcemy pozbyć się zapachu moczu na przykład z dywanu. Obficie posyp nią plamę i pozostaw na ok. 15 minut, następnie dokładnie przetrzyj powierzchnię wilgotną gąbką.

źródło: Freepik

O czym jeszcze warto pamiętać?

W przypadku posiadania w domu kota problemem może okazać się brzydki zapach nawet z regularnie czyszczonej kuwety. Sposobem na poradzenie sobie z tym, jest wsypanie na dno pojemnika niewielkiej ilość sody oczyszczonej podczas zmiany granulatu. Dodatkowo wiąże wilgoć i zapobiega przywieraniu żwirku do kuwety.

Inną niedogodnością może okazać się podgryzanie roślin i drapanie mebli przez koty. Dlatego decydując się na pupila, najlepiej będzie, jeśli całkowicie zrezygnujemy z roślinności lub w okolicy doniczek umieścimy plasterki cytrusów. Trzeba jednak pamiętać, że niektóre gatunki roślin są dla kotów toksyczne. Wśród nich wyróżniamy m.in. popularny bluszcz, wilczomlecz nadobny zwany potocznie gwiazdą betlejemską, aloes, azalie, hortensje, filodendrony czy draceny. Dlatego przy wyborze kwiatów trzeba być szczególnie ostrożnym.

źródło: Freepik

By nasz kot omijał meble, warto natrzeć je miejscami skórką pomarańczy, bądź lawendą.

Łatwiej będzie też utrzymać porządek w mieszkaniu, jeśli zadbasz o regularne czesanie pupila oraz zapewnienie mu odpowiedniej diety. Nienasycone kwasy tłuszczowe zdecydowanie pomogą powstrzymać nadmierne linienie, co odejmie Ci choć trochę pracy podczas regularnego sprzątania.

Zieleń to życie – kilka słów o tym, dlaczego warto mieć w mieszkaniu rośliny

„(…) Zielono mi i spokojnie, Zielono mi (…)[1]”. Wypoczynek na łonie natury – wśród szumiących drzew i w otoczeniu zieleni – jest nie tylko doskonałym sposobem na relaks, ale także pozwala oderwać się od codziennego biegu i znaleźć chwilę tak potrzebnego oddechu. Przyrodę na wyciągnięcie ręki możemy mieć także we własnym mieszkaniu! Wystarczy odrobina fantazji, by stworzyć „tajemniczy ogród” we własnym wnętrzu. A naprawdę warto!

Zieleń i jej niesamowite właściwości

Nic tak nie poprawia nastroju jak zieleń. W jej otoczeniu stajemy się bardziej zadowoleni, odczuwamy także większą satysfakcję z życia i co ważne, nasze relacje z bliskimi stają się o wiele silniejsze. To nie wszystko! Rośliny uczą nas cierpliwości, empatii, troskliwości i wyrozumiałości. Zmniejszają także niepokój i stres. Co ciekawe, rośliny poprawiają naszą koncentrację oraz pamięć. Roślinka na biurku potrafi zdziałać cuda. Jeśli ktoś jeszcze się waha przed zaproszeniem zieleni w swoje cztery kąty, to mamy jeszcze kilka mocnych argumentów.

Fot.: Maciej Czarniak / trójmiasto.pl

Zdrowiej w zieleni

Potwierdzają to nawet naukowcy z NASA, że roślinność we wnętrzach potrafi zdziałać cuda dla naszego zdrowia. Istnieją rośliny, które poza pochłanianiem CO2 i produkcją tlenu, skutecznie eliminują z powietrza groźne dla człowieka toksyny. Badacze z NASA stworzyli listę 18 superkwiatów, które są prawdziwymi ninja w walce ze smogiem i toksynami. To drobniutkie begonie, awangardowe anturie i skrzydłokwiaty, złocienie, a także palmy, bluszcze, egzotyczne diffenbachie, zielistki, figowce i draceny. Wybór jest naprawdę spory. Warto pamiętać, że NASA zaleca, by na 10 metrów kw. przypadała jedna taka roślina.

Poza właściwościami oczyszczania, rośliny znakomicie nawilżają powietrze we wnętrzu. Uwalniana przez kwiaty para wodna, zwiększa wilgotność w pomieszczeniu, dzięki czemu oddycha się nam zdecydowanie łatwiej. Kwiaty o właściwościach nawilżających pozwalają zmniejszyć suchość skóry, zapobiec bólom gardła i suchemu kaszlowi. Co ciekawe, istnieją rośliny, które potrafią filtrować także drobnoustroje.

Fot.: Bakker.com

Ziołowy ogródek na dobry początek

Przygodę z zielenią w mieszkaniu warto rozpocząć od założenia ziołowego ogródka. Aromatyczne zioła są łatwe w uprawie, rosną szybko, pięknie wyglądają i nie wymagają skomplikowanych zabiegów ogrodniczych. Gdy zaczniemy czerpać satysfakcję z uprawy ziół, warto zastanowić się nad zielenią z prawdziwego zdarzenia. O jednym trzeba pamiętać – rośliny potrzebują miłości, tak jak ludzie.


[1] Agnieszka Osiecka, Zielono mi

Jak urządzić praktyczną kuchnię?

W zgodzie z najnowszymi trendami pomieszczenia i meble mają być nie tylko designerskie, ale przede wszystkim funkcjonalne. To właśnie ergonomia jest podstawową zasadą, którą powinniśmy się kierować, urządzając serca naszego mieszkania, czyli kuchnię.

Zasada trójkąta roboczego

Pierwszym krokiem do stworzenia funkcjonalnej kuchni jest wdrożenie zasady trójkąta roboczego, który polega na ustawieniu głównych elementów wyposażenia kuchni, takich jak lodówka, zlewozmywak i płyta kuchenna czy piekarnik zgodnie z wierzchołkami trójkąta.

Dzięki tej zasadzie niezbędne sprzęty znajdują się blisko siebie, a zmniejszony dystans między nimi skraca czas i ułatwia przygotowywania posiłków. Trójkąt roboczy określa następujące odległości między wyposażeniem:

– między lodówką a zlewozmywakiem – 120-210 cm

– między zlewozmywakiem a kuchenką – 120 (bądź 90 w mniejszych pomieszczeniach) -210 cm

– między lodówką a kuchenką – 120-270 cm

Strefę pierwszą warto umiejscowić jak najbliżej wejścia do kuchni, co ułatwi rozpakowywanie i segregację zakupów.

Druga strefa powinna być przeznaczona do mycia, obierania i czyszczenia produktów potrzebnych do przyrządzania posiłku. To tutaj znajdują się zlewozmywak, kosz na śmieci, zmywarka oraz blat do przygotowywania składników do dalszej obróbki. W tym miejscu montujemy też płytę grzewczą i piekarnik – o ile nie zdecydujemy się na umieszczenie go w zabudowie słupkowej. W związku z tym pod ręką powinny znaleźć się tu najpotrzebniejsze sprzęty, takie jak garnki czy patelnie.

Trzecia strefa zawiera blat, który jest jednocześnie miejscem do odstawiania gorących naczyń oraz nakładania i dekorowania potraw. Dobrze, aby w tym miejscu znalazły się szafki na talerze i szuflady na sztućce.

źródło: informacja prasowa KODO

Kształt kuchni a modyfikacje zasady trójkąta

Trójkąt roboczy może być modyfikowany na różne sposoby w zależności od kształtu kuchni oraz własnych preferencji. Najważniejsze jest jednak to, aby w pomieszczeniu zgadzała się wskazana przez model kolejność poszczególnych stref i elementów wyposażenia.

Istnieją trzy wersje, według których zasada trójkąta roboczego może być z powodzeniem modyfikowana. Według nich szafki kuchenne mogą zostać umieszczone w kształcie litery L, U bądź w jednym rzędzie.

Szafki i wyposażenie ustawione na kształt litery U pasują zarówno do prostokątnych, jak i kwadratowych kuchni. W przypadku tej pierwszej trzeba jednak szczególnie pamiętać o tym, że odległość między rzędami mebli musi wynosić przynajmniej 90 cm, przy czym zdecydowanie większy komfort zapewni już 120 cm.

Układ w kształcie litery L jest z kolei idealny w długich i wąskich kuchniach, gdzie nie zmieszczą się dwa równoległe rzędy szafek. W kuchni o tym kształcie krótszy blat pełni rolę pomocniczego, a w jego obrębie znajduje się kuchenka oraz najpotrzebniejsze sprzęty kuchenne.

Zabudowa jednorzędowa jest natomiast najlepsza w przypadku małych i ciasnych wnętrz bądź aneksów kuchennych. Znacznie modyfikuje ona zasadę trójkąta, czerpiąc z niej jedynie odległości między strefami.

źródło: informacja prasowa KODO

Dostosowywanie kuchni do potrzeb rodziny

W zależności od wzrostu osób użytkujących kuchnię, wybiera się różne wysokości blatu roboczego. Dla osób o niższym wzroście (do ok. 165 cm) odpowiedni będzie ten wynoszący 85 cm, z kolei dla wyższych użytkowników okaże się on niekomfortowy.

Aby obliczyć optymalną wysokość blatu, należy stanąć w wyprostowanej pozycji, a następnie zgiąć rękę w łokciu tak, aby przedramię znajdowało się równoległe do podłogi. W tym czasie niech druga osoba zmierzy odległość od podłogi do przedramienia. Od tej wartości wystarczy odjąć 15-20 cm, a wynik wskaże odpowiednią wysokość blatu.

W przypadku osób o różnym wzroście, niezbędny jest kompromis. Trzeba też pamiętać, że wraz ze zmianą wysokości blatu, zmienia się również wysokość wiszących szafek kuchennych. Te z kolei nie powinny znajdować się za wysoko – tak, aby na co dzień nadmiernie nie męczyć rąk.

Przy projektowaniu kuchni trzeba wziąć też pod uwagę potrzeby rodziny, takie jak chęć spędzania czasu przy gotowaniu czy ilość potrzebnych produktów. W przypadku wielu osób niezbędna może okazać się płyta nie z czterema, ale nawet z sześcioma palnikami oraz większa lodówka.

źródło: informacja prasowa Rejs

Korzystna okaże się też na pewno zabudowa słupkowa – taka, w której sprzęty AGD ustawione są w rzędzie jeden nad drugim, a piekarnik znajduje się na  komfortowej dla kręgosłupa wysokości. Dodatkową zaletą tego rozwiązania jest możliwość zaoszczędzenia dużej ilości miejsca w kuchni.

Wówczas urządzenie najlepiej o wysokości 60 cm należy zamontować 82 cm nad podłogą. Jeśli planujemy dołączyć do zabudowy kuchenkę mikrofalową, praktyczniej będzie umieścić ją nad piekarnikiem. W tym przypadku  piekarnik najlepiej umieścić  53 cm nad podłogą, a kuchenkę na wysokości 113 cm.

Zaaranżowanie praktycznej kuchni wymaga zatem przemyślanego projektu zgodnego przede wszystkim z zasadą trójkąta roboczego. Ponadto warto skorzystać z takich udogodnień, jak praktyczne szuflady czy kosze cargo, które są zdecydowanie bardziej pojemne i wygodne w użytkowaniu niż szafki. Trzeba również zadbać o precyzyjne doświetlenie pomieszczenia, pamiętając o różnych źródłach światła. Wdrożenie tych wskazówek pomoże stworzyć funkcjonalną kuchnię, a tym samym lepiej zagospodarować czas domowników.

Jak urządzić garderobę w mieszkaniu?

Kupiłeś mieszkanie dla całej rodziny, ale brakuje Ci miejsca na przechowywanie? Jeśli szafa nie stanowi rozwiązania, najlepszym wyjściem z sytuacji jest stworzenie choć niewielkich rozmiarów garderoby.

Jest to możliwy do zrealizowania pomysł, nawet jeśli do dyspozycji mamy nieduże mieszkanie. Zalet garderobie nie można z pewnością odmówić – to przede wszystkim możliwość przechowywania wszystkich ubrań w jednym miejscu, utrzymania wśród nich porządku czy znalezienia miejsca na akcesoria bądź sprzęty, na które zawsze brakuje przestrzeni. W dwóch słowach: porządek i wygoda, które zdecydowanie ułatwiają codzienne życie.

Mała garderoba w mieszkaniu

Nawet mała powierzchnia mieszkania nie jest przeszkodą w stworzeniu garderoby. Jednym ze sposobów jest wyodrębnienie w tym celu wolnej przestrzeni większego pokoju czy korytarza, której nie wykorzystujemy w żaden konkretny sposób.

Nie musi to być to duża przestzeń, bo głębokość małej garderoby może wynosić już 55-60 cm. Najlepiej sprawdzi się ona za przesuwnymi, lustrzanymi drzwiami, na przykład w przedpokoju. Jeśli jednak możemy sobie pozwolić na zaaranżowaniu garderoby w osobnym pomieszczeniu – tym lepiej. Czasami warto w tym celu zrezygnować z dodatkowej przestrzeni, na przykład z osobnego pomieszczenia na wc, aby znaleźć miejsce na większość potrzebnych rzeczy.

Kolejnym miejscem na zaaranżowanie małej garderoby jest sypialnia. Wystarczy zrezygnować z wolnej przestrzeni za łóżkiem bądź obok niego, a uzyskamy dodatkowe miejsce. Można zabudować ją w klasyczny sposób lub do pokoju wstawić przesuwną szafę, obok stawiając toaletkę i designerski fotel. W ten sposób uzyskamy w pełni spójne i komfortowe wnętrze.

źródło: Freepik

Innym, bardziej nowatorskim pomysłem jest garderoba wysuwana ze ściany, której sposób działania przypomina szuflady. Kryją one w sobie schowki, które po zamknięciu tworzą gładką powierzchnię i wymagają zdecydowanie mniej miejsca niż klasyczna garderoba. To rozwiązanie dla osób stawiających na kreatywność i jak najskuteczniejsze wykorzystanie przestrzeni.

Podstawowe wyposażenie garderoby

Podstawowym wyposażeniem garderoby są oczywiście półki i wieszaki. Na półkach umieszczamy swetry oraz inne ubrania, które są podatne na rozciąganie. Odpowiednie wymiary półek to przynajmniej 45 cm szerokości i 30 cm wysokości każda. W ten sposób ubrania bez problemu się zmieszczą oraz nie będą powodować problemów z wyjmowaniem i utrzymaniem porządku. Wystarczająca ilość miejsca pozwala też zachować rzeczy w dobrym stanie. Półki z ubraniami na co dzień powinny znajdować się na wysokości powyżej 90 cm, tak aby umożliwić do nich łatwy dostęp.

Drugą kwestią są półki na buty. Należy przeznaczyć na nie około 80 cm szerokości i w zależności od typu obuwia – 17-60 cm wysokości. Niskim butom, takim jak trampki czy pantofle wystarczy 17-20 cm, z kolei botki czy kozaki potrzebują już 50-60 cm. W przypadku przechowywania obuwia w szufladach, ich głębokość powinna wynosić około 30 cm. Buty można umieścić też na wysuwanym blacie z prawidłami.

źródło: informacja prasowa Raumplus

Szuflady warto wykorzystywać nie tylko do przechowywania butów, ale i niektórych elementów odzieży czy akcesoriów i bielizny. Najwygodniejsze będą  te płytkie i szerokie, na przykład o wymiarach 60-65 cm szerokości i 12-15 cm głębokości. Głębsze szuflady sprawdzą się z kolei w przypadku czapek, szalików czy rękawiczek.

Funkcjonalne akcesoria

W garderobie powinno znaleźć się też kilka dodatkowych elementów ułatwiających utrzymanie porządku i odnajdywanie rzeczy. To takie akcesoria, jak wieszaki na spodnie czy krawaty, wysuwane kosze oraz kosze cargo do przechowywania bielizny.

Doskonałym sposobem na wykorzystanie całej przestrzeni garderoby, nawet tej pod sufitem, są pantografy. Pantograf to drążek z uchwytem, który umożliwia jego opuszczenie do komfortowej pozycji i następnie podniesienie go do góry. Dodatkową przestrzeń pod sufitem można natomiast wykorzystać jako miejsce na duże rzeczy używane najrzadziej, jak walizki, torby czy sprzęt sportowy.

źródło: Freepik

Garderoba to miejsce nie tylko na ubrania, ale i dodatki – zarówno takie, jak biżuteria, paski czy apaszki, jak i sprzęty domowe. Warto przeznaczyć szufladki na wszelkie pierścionki czy kolczyki, ale i przestrzeń na deskę do prasowania czy uchwyt na rurę do odkurzacza. Utrzymać porządek w najmniejszych akcesoriach pomogą z pewnością specjalne wkłady do szuflad z przegródkami.

Niezbędnym elementem garderoby jest też lustro. Chcąc zaoszczędzić miejsce, można powiesić je na wewnętrznej stronie drzwi, na ścianie lub jeśli mamy do dyspozycji więcej przestrzeni – wybrać to stojące.

Sposobów na zaaranżowanie praktycznej garderoby bądź przynajmniej funkcjonalnego miejsca na przechowywanie jest wiele, nawet w niewielkim mieszkaniu. Zdecydowanie się na jeden z przedstawionych sposobów i umiejętne wykorzystanie przestrzeni gwarantuje porządek oraz wygodę.

Jak wietrzyć mieszkanie zimą?

Zimą lubimy spędzać czas w ciepłych mieszkaniach, jednak często zapominamy, że i o tej porze roku nie należy rezygnować z wietrzenia pomieszczeń. Brak świeżego powietrza wiąże się z kolei wieloma zagrożeniami, którym można w łatwy sposób zapobiec.

Czym grozi brak wentylacji?

Prawidłowa wentylacja zapobiega wielu zagrożeniom, które negatywnie wpływają na stan naszego zdrowia. To przede wszystkim bakterie i wirusy, które wnosimy z zewnątrz do naszych mieszkań na ubraniach, butach czy dłoniach. W ciepłych, ale i zbyt suchych bądź zbyt wilgotnych pomieszczeniach, drobnoustroje mają idealne środowisko do rozwoju, co nie sprzyja nam podczas jesiennej i zimowej pory, kiedy nasza odporność jest obniżona. Właściwe wietrzenie obniży temperaturę powietrza, tym samym nie pozwalając bakteriom i wirusom wpłynąć na nasze zdrowie i samopoczucie.

źródło: Freepik

W powietrzu utrzymują się też niebezpieczne substancje chemiczne zawarte w różnego rodzaju kosmetykach czy środkach czystości. Używane praktycznie codzienne są źródłem takich substancji, jak freon czy dwutlenek węgla, które mają szkodliwy wpływ nie tylko na układ oddechowy, ale i zdrowie psychiczne.

Dopuszczalne stężenie CO2 w pomieszczeniach zamkniętych wynosi 1000 ppm. Jeśli jego wartość oscyluje wokół 2500 ppm, mogą pojawić się bóle głowy i mdłości. Z kolei stężenie powyżej 5000 ppm (występujące w skrajnych przypadkach) wiąże się z takimi objawami, jak zmęczenie, pogorszenie nastroju oraz sprawności intelektualnej i fizycznej.

Wpływ na stan powietrza w mieszkaniu ma też wilgoć gromadząca się na skutek codziennych czynności, takich jak prasowanie, suszenie prania czy gotowanie. Zbyt wysoka wilgotność jest z kolei przyczyną powstawania pleśni i grzybów, co często skutkuje bólami głowy, mięśni i stawów, a także infekcjami skórnymi, osłabioną koncentracją czy bezsennością.

Rezygnacja z wietrzenia może negatywnie odbić się na naszym samopoczuciu i kondycji fizycznej. Dostarczając organizmowi ok. 30 metrów sześciennych świeżego powietrza dziennie, pomagamy zapobiec takim objawom, jak bóle głowy, gardła czy choroby dróg oddechowych.

Jak wietrzyć mieszkanie?

Przed otwarciem okien trzeba przede wszystkim pamiętać o zakręceniu zaworów grzejników w pomieszczeniu, które chcemy wywietrzyć. 5-10 minut wystarczy, aby kaloryfery przestały emitować ciepło – po tym czasie można szeroko otworzyć okna i wpuścić do środka zimne powietrze. Takie działanie nie spowoduje ani wyziębienia mieszkania, ani straty energii cieplnej.

źródło: Freepik

Drugą ważną zasadą jest to, aby wymiana powietrza w pomieszczenia trwała nie dłużej niż 10 minut – najlepiej będzie, jeśli okno pozostanie otwarte przez ok. 4-6 minut. Dzięki temu nastąpi wymiana powietrza, a jednocześnie nie dojdzie do wychłodzenia ścian i elementów wyposażenia kumulujących ciepło w mieszkaniu. W ten sposób unikniemy też ewentualnych zniszczeń mebli stojących blisko okien, do których mogą dopuścić opady deszczu czy śniegu.

Zimą trzeba zwrócić też szczególną uwagę na sposób wietrzenia kuchni. Powstająca podczas gotowania para wodna zbiera się na meblach, elementach wyposażenia, ścianach czy oknach, powodując powstawanie nieprzyjemnych zapachów. Kuchenne czynności sprzyjają też pojawianiu się w mieszkaniu pleśni, grzybów i różnego rodzaju bakterii.

Dlatego okapy, których główną funkcją jest wyeliminowanie uporczywych zapachów, znajdują się już prawie w każdym mieszkaniu. Różnią się one między sobą sposobem przepływu powietrza – dzielą się głównie na te z filtrem węglowym oraz te na stałe podłączone do kanału wentylacyjnego. Zalecane jest włączanie okapu 15 minut przed rozpoczęciem gotowania. Konieczna jest również regularna wymiana lub czyszczenie filtrów. Kratki wentylacyjne będące siedliskiem kurzu i brudu powinny być też systematycznie czyszczone, co zagwarantuje prawidłowy przepły powietrza w mieszkaniu.

Dodatkowe wskazówki

Ponadto nic nie stoi na przeszkodzie, aby otwierać okna na oścież nawet w duży mróz. Zimne powietrze z dworu opada na dół, z kolei ciepłe pochodzące z kaloryferów włączonych tuż po wietrzeniu, unosi się do góry. Wietrząc przez 5-6 minut, a następnie kilka minut grzejąc, nie dopuścimy do wyziębienia mieszkania, a jednocześnie wpuścimy do niego dawkę świeżego powietrza.

źródło: Unsplash

W celu zabezpieczenia mieszkania przed zimnem wiele osób zasłania kratkę wentylacyjną, co stanowi duży błąd. Po pierwsze, nie powoduje ona znaczącego spadku temperatury, a po drugie – umożliwia prawidłową cyrkulację powietrza.

Trzeba też zwrócić uwagę na firany i zasłony, które warto odsłonić w słoneczne dni – promienie mają pozytywny wpływ nie tylko na temperaturę powietrza, ale też samopoczucie mieszkańców. Z kolei w nocy oraz w zimne i pochmurne czy deszczowe dni pamiętajmy o ich zasłonięciu, co pomoże zachować ciepło wewnątrz mieszkania.

Zwróćmy tez uwagę na wentylację nowych mieszkań z nowoczesnymi oknami PCV. Chcąc utrzymać odpowiednie warunki i zapobiec ewentualnemu powstawaniu wilgoci, okna nawet zimą dobrze jest lekko rozszczelniać. Nie dotyczy to lokali z drewnianymi oknami starego typu, gdyż te zapewniają naturalną wymianę powietrza.

Brak wentylacji może prowadzić poważnie odbić się naszym zdrowiu i samopoczuciu, a z kolei nieprawidłowy sposób wietrzenia zimą może doprowadzić do wyziębienia pomieszczeń. Dlatego warto zastosować się do zasad, które pozwolą utrzymać odpowiednią temperaturę we wnętrzu i nie pozwalają na powstawanie wilgoci.

Wnętrza zgodne z naturą – styl rustykalny i wabi-sabi

Nie dla każdego nowoczesne wnętrze jest spełnieniem marzeń – często bardziej podoba się nam to, które więcej wspólnego ma z naturą niż z techniką. Taką aranżację można stworzyć w mieszkaniu ulokowanym nawet w samym centrum miasta. Jednymi ze stylów, które zostały zainspirowane właśnie chęcią powrotu do korzeni, są: wabi-sabi i styl rustykalny. Mimo że w polskich wnętrzach goszczą już one od dawna, warto przypomnieć sobie ich wyróżniki.

Styl rustykalny

Nazwa stylu rustykalnego pochodzi od słowa „rustic”, które oznacza swojski, wiejski. Inaczej mówiąc, wnętrza w nim utrzymane charakteryzują się przytulnością i nawiązują do wiejskich chat. Mieszkanie urządzone w tym stylu opiera się przede wszystkim na wykorzystaniu różnego rodzaju drewna. Ważne jest jednak to, aby miało ono widoczne naturalne spękania, słoje i niedoskonałości, a nawet wyglądało na używane. Tyczy się to zarówno podłogi i ścian (często bielonych) oraz mebli, nierzadko wyglądających na używane.

źródło: Unsplash

Z wszechobecnym drewnem dobrze komponują się proste dekoracje, takie jak ręcznie wykonane naczynia i wazony z gliny bądź metalu czy drobniejsze elementy z kutego żelaza. Doskonale prezentować się będą też zabytkowe przedmioty codziennego użytku, takie jak zegar, lampa naftowa, żelazko czy maszyna do szycia. Dużą rolę odgrywają również różnego rodzaju tkaniny w neutralnych barwach, takie jak len czy wełna. Sprawdzą się również dodatki z wikliny czy warkocze czosnku i papryki.

Szczególnie w kuchni przydadzą się ponadto blaszane garnki, gliniane dzbany, różnego rodzaju zioła czy szydełkowe lub koronkowe serwety. W oknach warto postawić na zazdrostki czy lambrekiny – te w nowoczesnym stylu przełamią nieco rustykalny charakter wnętrza i nadadzą pomieszczeniu lekkości. Ważne jest, aby zachować umiar i nie przytłoczyć wnętrza nadmiarem stylizowanych elementów.

źródło: Freepik

Z kolei w salonie za stolik kawowy może posłużyć stylizowana skrzynia lub ława. Na nich z kolei niezbędnym dodatkiem są rośliny, najlepiej świeże bądź suszone kwiaty. Aby uniknąć przesytu, sofa w pokoju dziennym powinna być prosta i nowoczesna. We wnętrzu mile widziane są też ludowe, kwieciste bądź kraciaste wzory.

Całość powinna być utrzymana w odcieniach bieli, écru, stonowanej zieleni, jasnego błękitu czy niebieskiego. Dobrze będzie wyglądać też cegła lub piaskowiec, na przykład w postaci fragmentu ściany.

źródło: Unsplash

Styl rustykalny to z jednej strony prostota, a drugiej kompletne przeciwieństwo minimalizmu. Najważniejsze jest w tym przypadku zachowanie umiaru i umiejętne połączenie nowoczesności ze stylizowanymi elementami.

Wabi-sabi

Styl wabi-sabi jest ściśle związany z japońską zasadą, która mówi o odnajdywaniu piękna w nieperfekcyjnych rzeczach. Wabi oznacza tu prostotę i pokorę oraz chęć życia zgodnie z naturą, sabi z kolei ma związek z przemijaniem i pięknem naturalnego starzenia się. Całokształt doskonale określa osoby dobrze czujące się w towarzystwie przyrody, sprzeciwiające się konsumpcjonizmowi oraz dążące do osiągnięcia harmonii.

źródło: Unsplash

Podstawową zasadą stylu wabi-sabi jest zatem przekonanie, że nie wszystko musi być doskonałe. W pierwszej kolejności stawia się zatem na ręcznie wykonaną ceramikę, która nosi wyraźne znaki użytkowania. Doskonałym uzupełnieniem wnętrza okażą się potłuczone, a następnie samodzielnie sklejone misy, wazy czy naczynia. Do kleju można dodać kolorowy proszek, który sprawi, że niedoskonałości staną się jeszcze wyraźniejsze, a w związku z tym wnętrze nabierze naturalnego charakteru.

We wnętrzach w stylu wabi-sabi unika się symetrii, która powoduje, że pomieszczenie staje się bardziej uporządkowane, a w związku z tym mniej autentyczne. Aby osiągnąć efekt zgodny z japońskim sposobem aranżacji wnętrz, wykorzystuje się też organiczne materiały. Są to głównie drewno – najlepiej to z widocznym upływem lat (stare lub pochodzące z recyklingu) oraz surowy kamień, który jest wartościowym surowcem w tradycji wabi-sabi. Jeśli chodzi o tekstylia, przede wszystkim stawia się na len (zupełnie nie zważając na to, że wyjątkowo się gniecie), bawełnę i wiklinę. Kolorami wiodącymi w tego typu wnętrzach są te inspirowane naturą – beże, jasne odcienie szarości i biele, które nie tylko nadają im naturalnego i przytulnego charakteru, ale również optycznie je powiększają. W przypadku ścian też dobrze jest nie kierować się zasadą perfekcjonizmu, a pozwolić na bycie im nieidealnym. Oznacza to ściany z widocznymi niedoskonałościami jak odpadający tynk czy odklejająca się tapeta.

źródło: Unsplash

Wabi-sabi nie tylko dba o oryginalny wygląd wnętrza, ale i jego funkcjonalność. Postawienie na prostotę i minimalizm pozwala przede wszystkim lepiej zadbać o porządek w domu. Ponadto swoboda w kwestii łączenia ze sobą elementów nie wymaga dbałości o każdy detal znajdujący się w pomieszczeniu.

Zarówno styl wabi-sabi, jak i rustykalny rezygnują z powszechnego dążenia do nowoczesności, a zamiast tego czerpią inspirację z przyrody. Widoczne jest to zarówno w wykorzystywanych materiałach, kolorystyce, a także dodatkach. Postawienie na aranżację zgodną z naturą zdecydowanie przyniesie dobry nastrój i ukojenie.

Drewno w mieszkaniu – jak o nie dbać?

Żaden inny materiał nie wnosi do wnętrza tyle ciepła i harmonii co drewno. Ten ponadczasowy i trwały surowiec doskonale komponuje się z każdym stylem. Jest jednak materiałem, które wymaga odpowiedniej pielęgnacji. Jak zatem dbać o rzeczy z drewna, by nie straciły swojego wyjątkowego piękna?

Zapewnij odpowiednie warunki

Wentylacja i temperatura – te dwa czynniki mają niebagatelny wpływ na kondycję drewnianych powierzchni. Jeśli w mieszkaniu jest wilgoć, to drewno pod jej wpływem może się wypaczyć, zmienić kolor, a nawet zacząć gnić. Z kolei duże zmiany temperatury we wnętrzu mogą doprowadzić do powstania spękań w jego strukturze. Meble i podłoga z drewna najlepiej „czują się” w temperaturze pokojowej (15-22ºC).

źródło: Drewnochron.pl

Dostosuj pielęgnację do rodzaju drewna

Drewno nie lubi wody! To pierwsza i najważniejsza zasada, której należy przestrzegać w pielęgnacji powierzchni drewnianych. Kurz i inne zanieczyszczenia wystarczy usunąć za pomocą miękkiej i nierysującej ściereczki z mikrofibry. Ściereczka może być wilgotna, ale nie mokra. Powierzchnię mebla należy zawsze wytrzeć do sucha! Dopiero po tym zabiegu można użyć odpowiedniego preparatu do pielęgnacji drewna, zawierającego naturalne woski lub olej. Specjalistyczny preparat do czyszczenia drewna zabezpieczy mebel przed wilgocią i brudem, a także pozwoli odświeżyć kolor i nada połysk.

źródło: www.bloglovin.com

Najłatwiejsze w pielęgnacji są meble lakierowane. Wystarczy lekko zwilżona wodą ściereczka, by mebel odzyskał swój blask. W przypadku zmatowienia lakieru warto użyć pasty na bazie wosku pszczelego lub specjalnego odnawiacza do mebli lakierowanych – wszystko zależy od poziomu zmatowienia.

Staranniejszej pielęgnacji i ochrony wymagają z kolei meble olejowane. Lekkie zabrudzenia można usunąć za pomocą wilgotnej ściereczki, zaś mocniejsze wymagają użycia środka do powierzchni olejowanych. Co ważne, zabrudzenia należy usuwać zgodnie z usłojeniem mebla. Raz na pół roku warto również nałożyć nową warstwę oleju, by mebel lub podłoga odzyskała swój blask. Przewagą mebli olejowanych nad lakierowanymi jest łatwość usuwania uszkodzenia. Jeśli na drewnie olejowanym pojawiła się rysa, wystarczy zeszlifować powierzchnię papierem ściernym i pokryć nową warstwą oleju i można znów cieszyć się idealnym meblem.

Najdelikatniejszymi meblami drewnianymi są te oklejone fornirem. Są one bardzo wyczulone na temperaturę. Postawienie szklanki z gorącym napojem bezpośrednio na blacie może skutkować białym śladem lub nawet doprowadzić do pęknięcia forniru. Posiadanie podkładek to konieczność. Meble z forniru nie wymagają za to specjalistycznych preparatów – wystarczy wspominana już wcześniej wilgotna ściereczka.

źródło: Table4you.pl