Wnętrzarskie trendy na rok 2018

Co prawda minęło zaledwie kilka dni nowego roku, ale już z grubsza wiemy, na jakie trendy wnętrzarskie warto zwrócić szczególną uwagę. Dalej królować będzie, oczywiście, tzw. skandynawski minimalizm, choć nie zabraknie również elementów nieco bardziej wyrazistych i kontrastujących z resztą wystroju.

Lustra i szyby

Duże zwierciadła i przeszklone meble. Wszystko, by optycznie powiększyć pomieszczenie i uczynić je jaśniejszym. Rozwiązanie takie doskonale komponować się będzie z jasnymi kolorami ścian. Idealne lekarstwo na szaroburą pogodę dominująca zwłaszcza na początku roku.

Źrodło: pixnio.pl
Autor: nieznany

Czerwień

Oczywiście nikt nie zaleca malowania ścian krwistoczerwonym odcieniem. Chodzi tu raczej o akcenty w tym kolorze, mające na celu przełamanie monotonii narzucanej przez zdecydowanie częściej występujące, stonowane barwy. W tej roli dobrze sprawdzą się wszelkiego rodzaju kanapy, fotele lub inne meble wypoczynkowe.

Źrodło: pixabay.pl
Autor: Hans

Wzory

Kropki, paski, liście czy kwiatki. Nie ważne co, ważne jest ile! Chodzi tutaj o wykreowanie pewnej kontry do przeważających we wnętrzach gładkich powierzchni. Istotną kwestią jest, w tym przypadku, umiar. Wzorzyste motywy sprawdzają się najlepiej gdy uzupełniają, a nie wypełniają pomieszczenie.

Źrodło: pxhere.pl
Autor: nieznany

Tech-free

Przestrzeń tech-free to pomieszczenie zaaranżowane do wypoczynku, z którego, w założeniu, mają zniknąć laptopy, komputery, telewizory, a nawet ładowarki. Prowadzić to ma do swoistego odwyku cywilizacyjnego, pozwalającego na regenerację umysłu i ciała. Pomysł na pewno godny uwagi w naszym zabieganym świecie. 😊

Źrodło: pixabay.pl
Autor: Congerdesign

Kosmos

Trend bezpośrednio zapożyczony ze świata mody. W 2017 gwiazdy, planety i statki kosmiczne święciły triumfy na wybiegach. W 2018 zagoszczą we wnętrzach mieszkań. Motywy związane z przestrzenią międzygwiezdną pojawią się na kanapach, ścianach i w łóżkach.

Źrodło: commons.wikipedia.org
Autor: NASA

6 zalet kupna mieszkania na rynku pierwotnym

W większości przypadków zakup mieszkania to największa inwestycja w naszym życiu. W związku z tym warto poważnie zastanowić się nad miejscem, w które będziemy lokować kapitał takiej wysokości. Jak duże mieszkanie będzie dla nas odpowiednie? Jaka lokalizacja będzie najlepsza? Czy kupujemy mieszkanie na rynku wtórnym czy u dewelopera? To tylko kilka z pytań, jakie osoby szukające własnego M zadają sobie każdego dnia. My postaramy się dzisiaj znaleźć 6 zalet kupna mieszkania u dewelopera.

1. Większa wartość rynkowa mieszkania
Kupno lokalu od dewelopera jest bardziej przyszłościową inwestycją. Jeżeli kiedyś, w wyniku bliżej nieokreślonych okoliczności, będziemy musieli się przenieść – mamy większe szanse na sprzedać swojego lokum za wyższą cenę, niż w przypadku, gdyby pochodziło ono z rynku wtórnego.

2. Ułatwiony dostęp do kredytu hipotecznego
Kto z nas posiada tyle środków, by pozwolić sobie na zakup mieszkania za gotówkę? Zwykle kredyt zaciąga zdecydowana większość. Dla banków, świadczących tę usługę, jesteśmy klientem bardziej wiarygodnym i tym samym atrakcyjnym, jeśli celem kredytu jest lokum zakupione u dewelopera.

3. Wszystko od zera
Jeżeli chcemy uwić gniazdo w stu procentach po swojemu, jedynym wyjściem jest kupno mieszkania w stanie surowym. Dzięki temu będziemy mogli wybrać, czy pod naszymi stopami mają znajdować się płytki, panele czy parkiet. Zadecydujemy także o kolorze ścian czy o tym jaki żyrandol ma zawisnąć w salonie.

4. Rękojmia i gwarancja
Deweloper odpowiada za wady nieruchomości przez okres pięciu lat od zawarcia transakcji. W przypadku mieszkań z rynku wtórnego takiego zabezpieczenia jesteśmy, niestety, pozbawieni.

5. Pewne miejsce parkingowe
W czasach, kiedy prawie każdy z nas jest zmotoryzowany, przestrzeń do zaparkowania samochodu jest nieodzowna, zwłaszcza w dużych miastach. Gwarancja parkingu z pewnością zachęci wiele osób chcących uniknąć codziennych poszukiwań miejsca, w którym można bezpiecznie postawić swój samochód. Oferta deweloperska zwykle to uwzględnia.

6. Ulga podatkowa
W przypadku kupna mieszkania na rynku pierwotnym, nabywca zwolniony jest z podatku od czynności cywilno-prawnych. Wysokość rzeczonej opłaty wynosi 2% wartości kupowanej nieruchomości. Biorąc pod uwagę fakt, że ceny mieszkań to kwoty sześciocyfrowe i większe, jest to naprawdę spora oszczędność.

 

Inwestujemy w dobrą lokalizację. Na co zwrócić uwagę?

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek, co tak naprawdę oznacza określenie „dobra lokalizacja” w kontekście mieszkania nabywanego w celach inwestycyjnych?  Najprościej wspomnieć o atrakcyjnym położeniu względem miejsc, w których można przyjemnie spędzić wolny czas.  Pomyślmy jednak o problemie „dobrej lokalizacji” bardziej kompleksowo.

 

Coraz więcej osób skłania się ku zakupowi mieszkania bądź nieruchomości z myślą o czerpaniu długoterminowych korzyści finansowych z tytułu wynajmu. Aby sprostać wymaganiom zarówno osób kupujących mieszkanie dla siebie oraz prywatnym inwestorom, deweloperzy prześcigają się w pomysłach.

 

Tradycja w nowoczesnym wydaniu

Trend, który coraz częściej przebija się na rynku to projektowanie nowych inwestycji w taki sposób, aby korespondowały z tradycyjną zabudową okolicy. Przykładem kamienicy wpisującej się w ten nurt jest Oldnova –  kameralna inwestycja przy ulicy Panieńskiej w Gdańsku, łącząca historyczną część zabudowy ze współczesną architekturą. Pieczołowicie zaprojektowane wnętrze budynku nie tylko dostarcza niecodziennych doznań estetycznych, ale również pozwala poczuć unikatową atmosferę Śródmieścia. Jednocześnie apartamenty o elastycznym układzie i metrażu bardzo dobrze nadają się pod wynajem – biorąc pod uwagę cel, ich wyposażenie w balkon lub loggię stanowi dodatkowy atut. Dodatkowo recepcja budynku oferuje możliwość przechowania bagażu i pomoc turystom chcącym lepiej poznać Gdańsk.

Innym przykładem inwestycji celnie wpisującej się w formę dawnej zabudowy okolic gdańskiego nabrzeża Motławy jest Garden Gates. Zachowanie charakterystycznej pierzei w układzie ciągu kamieniec umożliwi naturalne wpisanie w obraz okolicy. Najistotniejszym elementem budynku będzie jednak jego wnętrze. Budynek zostanie wyposażony w stylowy hol wejściowy i efektownie urządzone części wspólne. Swoje miejsce znajdzie w nim również sześć stref rekreacyjnych, z których każda otrzyma inne wyposażenie, aby zapewnić mieszkańcom spokojny odpoczynek lub aktywnie zagospodarować ich wolny czas np. na siłowni plenerowej. Końcowego sznytu dodadzą smaczki architektoniczne i aranżacja zieleni wokół (również na tarasie na dachu budynku).

Ukończenie inwestycji przewidziane jest na II kwartał 2019 roku i wtedy do użytku oddane zostaną 252 nowe mieszkania.

Zielone serce miasta

Położenie inwestycji blisko morza jest niewątpliwym atutem. Jednak w przypadku gdy do najbliższego wybrzeża jest ponad 250 km, na znaczeniu zyskują inne cechy. Dynamicznie rozwijające się miasto może być jednym z nich, a Poznań bezsprzecznie do takich należy. To miasto, które ma wieloletnie doświadczenie w udanym łączeniu tradycyjnej zabudowy z nowoczesnymi centrami biznesu. Gąsiorowskich 4 to budynek zlokalizowany na poznańskim Łazarzu, w bliskiej odległości od historycznego centrum oraz w bezpośrednim sąsiedztwie biznesowego centrum miasta – Międzynarodowych Targów Poznańskich. Projektujący go architekci za cel postawili sobie stworzenie zielonej enklawy w centrum miasta, dlatego też inwestycja wzbogacona zostanie o zielone dachy i tarasy. Zieleni nie zabraknie także na dwóch dziedzińcach, przy których ulokowana zostanie zewnętrzna siłownia i plac zabaw dla dzieci. Swoje miejsce znajdą tu również miłośnicy rowerów, dla których zostaną przygotowane specjalne miejsca przeznaczone do przechowywania ich ukochanych „dwóch kółek”. Posiadacze większej liczby kółek będą mogli zaparkować je pod budynkiem w hali garażowej.

Każde mieszkanie w inwestycji będzie wyposażone w balkon, taras lub loggię (o powierzchni do 60 metrów kw.).

Mieszkanie bezczynszowe rozłożone na czynniki pierwsze

„Mieszkanie bezczynszowe” – jako hasło brzmi dobrze, sugerując wolność od ponoszenia comiesięcznych opłat za czynsz. Nie oznacza to jednak całkowitego zwolnienia z jakichkolwiek kosztów związanych z mieszkaniem. Rozważając zakup takiego lokalu należy mieć świadomość, że część kosztów właściciel ponosi indywidualnie lub wspólnie z sąsiadami.

 
Sformułowanie „mieszkanie bezczynszowe” budzi pozytywne skojarzenia, ponieważ pozornie oznacza mieszkanie pozbawione opłat w postaci „czynszu”. Co mamy na myśli, mówiąc o płaceniu „czynszu”? Potocznie przyjęto, że czynszem jest opłata uiszczana do spółdzielni lub wspólnoty mieszkaniowej przez właściciela lokalu, związana z kosztami eksploatacyjnymi wraz z zaliczkami płaconymi a conto poszczególnych mediów. Jednak nic bardziej mylnego. W sensie formalnoprawnym, czynsz jest opłatą, którą pokrywa najemca względem wynajmującego. Jeżeli nie ma powyższej relacji, tak jak w przypadku właściciela lokalu mieszkalnego i spółdzielni/wspólnoty, wówczas nie mówimy o opłacie za czynsz. Czym wobec tego jest „mieszkanie bezczynszowe”?

 
Mieszkanie bezczynszowe – co to takiego?
Mieszkania bezczynszowe są zazwyczaj oferowane w nowym budownictwie, gdzie części wspólne są zminimalizowane, w związku z czym koszty poniesione na ich utrzymanie są również mniejsze niż w przypadku dużych osiedli. Często osiedla te są zaprojektowane w taki sposób, że tereny zielone przynależą bezpośrednio do mieszkań na parterze, a np. klatki schodowe zewnętrzne prowadzą do mieszkań położonych na piętrze. Każdy właściciel posiada własny garaż, co ogranicza ponoszenie opłat za utrzymanie parkingu oraz jego dodatkowe oświetlenie. W takim wypadku możemy mówić o oszczędnościach posiadania mieszkania bezczynszowego, w porównaniu do mieszkania w dużym bloku, gdzie koszty związane z utrzymaniem wewnętrznej klatki schodowej, oświetleniem, parkingiem, monitoringiem oraz utrzymaniem zieleni podnoszą comiesięczne opłaty.

 
Jednak ani w jednym, ani w drugim przypadku mieszkańcy nie są wolni od ponoszenia podstawowych opłat za wywóz śmieci, dostawy wody i gazu, energię elektryczną czy podatek od nieruchomości. Opcjonalnie, w zależności od ustaleń mieszkańców i sposobu administrowania budynkiem, opłacany jest fundusz remontowy.

 
W przypadku gdy osiedle przynależy do wspólnoty, część kosztów może być administrowana przez wspólnotę mieszkaniową, np. koszty wywozu śmieci, oświetlenia części wspólnych (jeśli występuje), monitoringu, konserwacji przepompowni. Wtedy doliczany jest również koszt wynagrodzenia dla zarządcy, który ustalany jest indywidualnie. Jednak w podziale na większą liczbę mieszkań jest to koszt rzędu kilkudziesięciu złotych miesięcznie.

 
Atuty mieszkań bezczynszowych
Oprócz niższych opłat za administrowanie i użytkowanie części wspólnych (w zależności od projektu i charakteru osiedla) największym atutem kameralnych mieszkań bezczynszowych są… sąsiedzi. To oni sami decydują, jak będzie mieszkało się na danym osiedlu, jakie koszty powinny być przeznaczone na części wspólne oraz jak będzie wyglądał teren wokół nich.

 
Wszystko zależy od wspólnych decyzji mieszkańców. Sami mieszkańcy budują również atmosferę osiedla. Zazwyczaj na nowych osiedlach, gdzie ludzie wprowadzają się praktycznie w tym samym czasie, integracja wewnętrzna jest bardzo duża. Łączy ich nie tylko nabycie nowego lokalu mieszkalnego, a tym samym kwestie związane z wyposażeniem i aranżacją mieszkania, lecz również poznawanie okolicy oraz właśnie sprawy administracyjne dotyczące osiedla. Co istotne, przez pierwszych kilku lat wszelkie usterki części wspólnych i poszczególnych mieszkań podlegają gwarancji, czyli naprawiane są na koszt dewelopera, tak więc miła atmosfera i brak problemów sprzyja nawiązywaniu dobrosąsiedzkich stosunków.

group of friends having outdoor garden barbecue laughing toasting with alcoholic beer drinks

zdjęcie:81876378 – Autor: Daxiao Productions/fotolia.com

Kiedy jednak na osiedlu będziemy mieć do czynienia z sytuacją kryzysową zmuszającą mieszkańców do podjęcia odpowiednich kroków, np. podniesienia składki na fundusz remontowy lub decyzji dotyczącej wzięcia kredytu na pokrycie kosztów remontu, wówczas sąsiedzka sielanka mija. To właśnie nieprzewidziane naprawy, które wymagają nie tylko zdecydowanego i racjonalnego podejścia do usterki, są próbą sąsiedzkiej solidarności i lojalności wobec innych.

 
Z drugiej strony na każdym osiedlu może znaleźć się osoba, która nie ma ochoty na współpracę z sąsiadami, wie zdecydowanie „więcej” niż inni i próby wprowadzenia jakichś zasad akceptowanych przez wszystkich są dla niej nie do przyjęcia. W takiej sytuacji rodzi się pierwszy problem dla mieszkańców niezarządzanych odgórnie, tylko podejmujących decyzje we własnym zakresie. To, co jest atutem mieszkań bezczynszowych, czyli sąsiedzi – może stać się zarazem ich wielkim problemem.

 
Nieprzewidziana usterka w mieszkaniu bezczynszowym
Codzienne koszty użytkowania lokalu oraz części wspólnych są relatywnie niskie. Jednak schody zaczynają się w przypadku, gdy czekają nas poważne wydatki, np. gdy przecieka dach lub należy naprawić elewację czy instalację elektryczną. Najlepszym rozwiązaniem jest odprowadzanie co miesiąc składki na fundusz remontowy – kiedy kwota uzbierana na osobnym koncie może pokryć koszt naprawy, nie ma powodu do zmartwień. Gorzej, gdy nikt nie zgodził się na prewencyjne składki i obecnie trzeba pokryć proporcjonalną część kosztów z własnego portfela.

Young couple is redecorating their new flatzdjęcie: 96626718 – autor: Photographee.eu/fotolia.com

Jeżeli mieszkańcy nie przynależą do żadnej wspólnoty mieszkaniowej, a jedynie we własnym zakresie zarządzają nieruchomością – wówczas każdy z mieszkańców powinien wyrazić zgodę na poniesienie kosztów. Ewentualnie w przypadku prostych usterek lub konieczności odświeżenia części wspólnych, np. odmalowanie klatki schodowej, mieszkańcy mogą przeprowadzić niezbędne prace we własnym zakresie, dzieląc się kosztami.

 
Każdy z właścicieli mieszkań w danym budynku musi wyrazić na to zgodę i zobowiązać się do poniesienia kosztów, w przeciwnym razie nie dojdzie do naprawy lub remont może być np. częściowy. Teoretycznie częściowa termoizolacja budynku lub odmalowanie wydaje się absurdalne, jednak takie rozwiązania w przypadku długoletnich konfliktów między sąsiadami również się zdarzają.
Innymi prawami rządzi się przynależność osiedla do wspólnoty mieszkaniowej. Nawet jeśli oznacza to dodatkowe koszty, to dużym plusem bycia we wspólnocie jest przede wszystkim odgórne zarządzanie nieruchomością. Zakładając, że będzie to przynajmniej poprawne zarządzanie, to budynek po kilku latach nie będzie wyglądał na zaniedbany. Ponadto problematyczne kwestie dotyczące losów budynku (np. decyzja o remoncie) rozstrzygane są przez głosowanie, gdzie o powodzeniu danego przedsięwzięcia decyduje większość głosów – nie ma potrzeby pełnej jednomyślności mieszkańców, co eliminuje wyżej opisane sytuacje jedynie częściowych remontów ze względu na sąsiedzkie spory.

 
Podsumowując, mieszkania bezczynszowe mogą, lecz nie muszą być tańsze w utrzymaniu. Są bardzo dobrym hasłem przykuwającym uwagę potencjalnych nabywców, jednak nie są mieszkaniami pozbawionymi opłat. Każdy nabywca lokalu zobowiązany jest do pokrywania kosztów eksploatacyjnych czy mediów oraz innych opłat wynikających z użytkowania mieszkania we własnym zakresie lub za pośrednictwem wspólnoty, do której przynależy. Nie znaleziono jeszcze złotego środka, aby koszty te zostały zlikwidowane, nawet w mieszkaniu bezczynszowym.

Stan deweloperski

Young Couple Measuring Wall In New Home108618724 – Autor: highwaystarz/fotolia.com

Decydując się na zakup mieszkania z rynku pierwotnego, zazwyczaj spotykamy się z informacją, że oferowane lokum to mieszkanie w stanie deweloperskim. Czego jednak konkretnie powinniśmy się spodziewać w takiej sytuacji? Czy istnieje jedna definicja tego pojęcia? A może każdy deweloper definiuje je w inny sposób?

Nawa stan deweloperski bywa także używana zamiennie z określeniem stan surowy otwarty lub zamknięty. Między tymi terminami występują jednak istotne różnice. O budynku w stanie surowym otwartym możemy zwyczajowo mówić, gdy zostaną już wykonane ściany, stropy, dach czy schody.

Stan deweloperski zamknięty

Stan surowy zamknięty odnosi się natomiast do inwestycji, w której (podobnie jak w stanie deweloperskim) mamy już zamontowane okna oraz drzwi. W przypadku stanu surowego otwartego czy zamkniętego trudno mówić jednak o całkowitym wykończeniu budynku z zewnątrz i przynajmniej częściowym w środku.

Stan deweloperski mieszkania

Określenie stan deweloperski jest także często mylone z definicją stanu pod klucz. W rzeczywistości mamy jednak do czynienia z całkowicie różnymi pojęciami. Mieszkanie wykończone pod klucz to nic innego jak lokum, które od razu nadaje się do zamieszkania. Znajdziemy w nim nie tylko położone już podłogi czy zamontowane drzwi, ale będzie ono wyposażone w niezbędne urządzenia sanitarne. W naszej gestii leży więc wyłącznie umeblowanie mieszkania.

Stan deweloperski – definicja

Szacuje się, że wybudowanie mieszkania w stanie surowym otwartym pochłania około 50% wszystkich kosztów, natomiast stan deweloperski to już wydatek zbliżony do 70%. O wiele trudniej jest zdefiniować określenie stan deweloperski. Ma ono wyłącznie charakter orientacyjny. Polskie przepisy nie narzucają konkretnej definicji tego określenia. Z reguły dotyczy ono mieszkania znajdującego się w budynku całkowicie wykończonym z zewnątrz i częściowo wykończonym w środku (gotowe są części wspólne takie jak na przykład piwnice, klatki schodowe czy garaże). Często stan deweloperski definiuje się też jako stan pośredni między stanem surowym, a stanem mieszkania wykończonego pod klucz.

Stan deweloperski obejmuje

Decydując się na zakup mieszkania w stanie deweloperskim, możemy spodziewać się, że będzie to lokum z tynkami na ścianach, zamontowanymi drzwiami wejściowymi, wylewką betonową na podłodze oraz podłączeniem do instalacji i mediów. Jednak brak określenia definicji stanu deweloperskiego konkretnymi przepisami sprawia, że w zależności od inwestora będzie nam oferowany inny standard wykończenia mieszkania. Oczywiście mowa tutaj nie tylko o jakości materiałów, ale i o rodzaju wyposażenia. Co za tym idzie, deweloper może nam zaproponować mieszkanie w stanie deweloperskim, w którym dodatkowo zamontowane będą na przykład parapety, włączniki światła czy też kaloryfery.

Brak przepisów odnoszących się do standardu wykończenia kryjącego się pod hasłem stan deweloperski nie oznacza jednak, że dopiero w chwili odbioru mieszkania przekonamy się, co nasz deweloper rozumie pod tym pojęciem. Informacje na temat tego, jaki konkretnie typ wykończenia obejmuje stan deweloperski, powinny zostać uwzględnione w podpisanej przez nas umowie, a także w prospekcie informacyjnym. Znajdziemy tam wszystkie szczegóły odnoszące się do wykończenia mieszkania. Umowa powinna uwzględniać nie tylko konkrety dotyczące szczegółowego wyposażenia, ale i informacje na temat rodzajów użytych materiałów, a nawet ich klasy.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że zakup mieszkania w stanie deweloperskim jest skromniejszym i bardziej ekonomicznym wyborem niż zakup mieszkania wykończonego pod klucz. Jednak tak naprawdę wybór stanu deweloperskiego daje nam o wiele większe możliwości aranżacji wnętrza. Dlatego też mieszkania w stanie deweloperskim cieszą się największym zainteresowaniem klientów w porównaniu np. z tymi wykończonymi pod klucz. Z pewnością dzieje się tak za sprawą dwóch podstawowych aspektów. Po pierwsze, są one atrakcyjniejsze pod względem cenowym. Po drugie, dają możliwość wykończenia w przyszłości mieszkania zgodnie z naszym gustem oraz indywidualnymi potrzebami. Możemy urządzić po swojemu wszystko począwszy od podłóg, a na sufitach kończąc.

Wiele pasji, jedno miejsce

sport 1Wiele sportowych pasji oznacza zazwyczaj dużo sprzętu, który trzeba przechowywać w mieszkaniu. Zmieszczenie roweru, rolek, nart i desek to nierzadko nie lada wyzwanie.
sport 2sport 3
PROJEKT Jeżeli mamy taka możliwość, projektujmy miejsca na przechowywanie sprzętu na etapie aranżacji pomieszczeń. Planujmy, gdzie znajdą się odpowiednie wnęki, skrytki, a nawet pawlacze. Jeżeli na tak wstępnym etapie rozmieścimy miejsca na sprzęt sportowy, nie będziemy się o nie martwić później. Najważniejsze, że coraz więcej osób sport uprawia, więc niech brak miejsca na sprzęt nie będzie demotywujący. Czasami wystarczą sprytne pomysły, odrobina kreatywności.
AKTYWNOŚCI SPORTOWE Jeżeli jeździmy na rolkach, łyżwach, deskorolce, gramy w badminton czy piłkę nożną, łatwo będzie wygospodarować miejsca na przechowywanie niezbędnych akcesoriów. Nie są to bowiem duże przedmioty. Wyzwaniem będzie już snowboard, narty, rower – dla nich potrzebujemy więcej miejsca. Niech to jednak nie zraża sportowych zapaleńców. Są przecież sposoby, by temu zaradzić.
ROWER Jeżeli nie mamy schowka w piwnicy czy rowerowni na osiedlu, szukamy miejsc w mieszkaniu. W pokoju dziecka wykorzystajmy wolna ścianę, by rower był po prostu pod ręką – dziecku na pewno nie będzie przeszkadzał. Możemy rower zawiesić. Służą do tego haki, których wybór na rynku jest szeroki. Miejsce zawieszenia to już kwestia indywidualna – hol, ściana w pokoju, sufit tarasu.
ROLKI, ŁYŻWY Z uwagi na małe gabaryty chowamy je łatwo w szufladach szafy w przedpokoju. Dzięki temu będą zawsze pod ręką. Jeżeli szuflady będą druciane, łatwo będzie zachować czystość i porządek. Lokujemy takie kosze na samym dole szafy. Jeżeli takich szuflad nie posiadamy, sprzęt możemy je umieścić w estetycznym pojemniku i schować do szafy w sypialni.
DESKOROLKA Zajmuje bardzo mało miejsca, a dodatkowo jest bardzo wdzięcznym sprzętem do dekoracji wnętrza. W pokoju dziecka wystarczy wbić w ścianę dwa wsporniki/ kątowniki i na nich oprzeć deskorolkę. Pamiętajmy o idealnym wypoziomowaniu. Tak sprytnie umieszczona deskorolka utworzy dodatkową półkę.
NARTY, DESKA, NORDIC WALKING Sprzęt sportowy o wydłużonym kształcie potrzebuje odpowiednio długiej wnęki. Najlepiej wygospodarować taką w szafie w przedpokoju. Na pewno większość z Waszych szaf ma taką wnękę na deskę do prasowania – to idealne miejsce właśnie na narty i kijki. Jeżeli takiej wnęki nie posiadacie, spróbujcie schować sprzęt wieszając go na hakach przymocowanych do pleców szafy.