Modna i czarująca! Taka będzie zima w Twoim domu

Szarość za oknem nie zachęca do spędzania czasu na dworze. Częściej wybieramy domowe zacisze. Chcemy, aby było, ciepło, przytulnie i… modnie. Podpowiemy Ci, w jaki sposób połączyć nastrój z najnowszymi trendami.

Światło

Magiczny klimat dosłownie w kilka chwil osiągniesz za pomocą świeczek. Rozświetl swój dom
– nie tylko pokoje, ale i łazienkę. Możesz wstawić je do lampionów lub umieścić w świecznikach. Niezależnie od tego, spokojne płomienie pozwolą się zrelaksować po ciężkim dniu.

Pozwól, aby umilały one wieczory także Twoim ulubionym zapachem. Zimą sprawdzą się aromaty pomarańczy, cynamonu czy goździków bądź te kojarzące się z lasem. Warto zaopatrzyć się w świeczki o drewnianych knotach, które paląc się, przypominają trzaski ogniska. Ten dźwięk z pewnością ukoi nasze zmysły i pozwoli zapomnieć o mrozie za oknem.

Postaw również na niebanalne oświetlenie, zwłaszcza punktowe. Udekoruj lampkami półki, balustradę czy drzwi. Jeśli zachowasz umiar, sprawdzą się one zarówno późną jesienią, jak i w okresie świąt, które z kolei pozwolą na odrobinę szaleństwa. W parze z płomieniami świec stworzą niezapomniany klimat, a Ty i Twoi najbliżsi spędzicie magiczne chwile.

Materiał

Otul się tkaninami, które sprawią Ci przyjemność. Wprowadź do swojego wnętrza plecione koce, ogrzewające długie, zimowe wieczory. Równie dobrze sprawdzą się wełniane, kaszmirowe bądź moherowe dodatki. Grube sploty w pastelowych odcieniach zdecydowanie zapewnią ciepły
i magiczny klimat.

Jeśli chcesz podążać za najbardziej aktualnymi trendami, wykorzystaj welur i aksamit – te materiały szczególnie chętnie przyjmą postać tapicerki. Fakt
– są one mniej praktyczne niż wełna, jednak uzyskany efekt rekompensuje tę przeszkodę.


źródło: biuro prasowe AlmiDecor

Ten sezon wprowadza również nowość – frędzle we wnętrzach, które są ciekawym elementem retro w nowoczesnej przestrzeni. Idealnie komponują się z welurową tapicerką.

Tkaniny możesz wykorzystać w formie puf, stołków czy poduszek. Te plecione będą kojarzyć się z grubymi szalami, a tym samym z zimową aurą. Poduszki wybierz zgodnie z panującymi trendami – ma być wzorzyście i barwnie.

Kolor

W tym sezonie postaw na wyraziste kolory. Mocne barwy, takie jak granat, bordo czy czerwień w odcieniu maku zdecydowanie zdominują wnętrza. Te kolory nadadzą głębi i wprowadzą nutę tajemnicy do domu.

Metaliczne barwy nadadzą wnętrzu charakteru – możesz wybrać w tej barwie dodatki, okładziny ścienne czy inne tkaniny. Srebro i złoto staną się wyrazistym elementem przestrzeni, która będzie przywoływać na myśl mieniące się płatki śniegu, a wraz z nimi – świąteczną aurę.

Dodatki w kolorze egzotycznej żółci wprowadzą do domu ciepło, które w długie zimowe wieczory są dla nas najważniejsze. Wraz z intensywnym odcieniem niebieskiego podkreślą wyjątkowość aranżacji i odważnych dodatków.

źródło: biuro prasowe Agata Meble

W tym sezonie królują również wzory. Jest ich cała gama do wyboru – możesz wprowadzić do wnętrza dziki akcent za pomocą zwierzęcych printów (na czasie są lamparcie cętki i tygrysie prążki) lub kwiatowego motywu – zwróć jednak uwagę, by był on w rozmiarze XL! Bazując na odważnych wzorach, stosuj w ich towarzystwie stonowane kolory.

Detal

Materiałem, który kojarzy się z zapewnieniem ciepła jest nic innego, jak drewno. W dodatku stale przewija się wśród aranżacji stworzonych przez najlepszych projektantów. Przywodzi na myśl ciepło domowego ogniska, które przecież chcesz uzyskać. Wraz ze świeczkami wprowadzi przytulny klimat, a tym samym będzie pasowało do nowoczesnego wystroju. Drewno najlepiej prezentuje się w swojej naturalnej fakturze, więc nie warto poddawać je szczególnej obróbce. Zobaczysz, że rustykalne pnie
i gałęzie prosto z lasu sprawdzą się w Twoim wnętrzu najlepiej.

Pamiętaj o tym, że z mody nie wyjdą nigdy również żywe rośliny. Kwiaty w doniczkach dodadzą wnętrzu ciepła i przytulności. Możesz również zamknąć rośliny w szklanych słojach, kulach czy butelkach, uzyskując efekt domowego lasu. Jeśli dotąd tego nie robiliście, koniecznie spróbujcie.

Zwróć  uwagę na detale. Szyszki, wiklinowe kosze, drewniane ramki na zdjęcia, miski czy wazony
– to wszystko przedmioty, których nie możesz pozbawić wnętrza zimą.

 

Trendy wnętrzarskie podpowiadają nam, w jaki sposób zaaranżować dom lub mieszkanie, jednak mają one stanowić jedynie inspirację. Sami musimy zadecydować, co sprawia że czujemy się w swoim wnętrzu dobrze i chcemy spędzać w nim zimowe wieczory. Pewne rzeczy, takie jak drewno czy świeczki, są stałymi elementami wystroju, gdy pogoda za oknem nie zachęca nas do spacerów.
Te zmienne z kolei pozwalają nam eksperymentować i sprawdzać, w jakim otoczeniu czujemy się po prostu dobrze.

 

Uniwersalne wyposażenie do mieszkania na wynajem

Obok atrakcyjnej lokalizacji mieszkania, przemyślanego projektu pomieszczeń, równie ważne jest jego wyposażenie. Wynajmujący coraz częściej zwracają uwagę właśnie na ten aspekt.  Przy okazji wyposażania mieszkania na wynajem pamiętać należy o najważniejszej zasadzie: najlepiej sprawdzi się to, co uniwersalne.

Najpierw research

Nie trzeba dużo inwestować w wyposażenie, żeby standard skutecznie przyciągał najemców. Najlepiej znaleźć kompromis pomiędzy jakością zastosowanych materiałów, ich kosztami, a spodziewanymi zyskami z wynajmu.

Na początku warto przyjrzeć się konkurencji, a następnie spojrzeć na nasze mieszkanie okiem potencjalnego wynajmującego. Analizę powinniśmy zakończyć wybraniem grupy docelowej, do której skierowana będzie nasza oferta najmu. To, co przyda się studentom, nie zawsze będzie niezbędne dla pary czy rodziny z dzieckiem. Wiele zależy od metrażu, czyli wielkości mieszkania oraz rozkładu pomieszczeń. Mieszkanie studenckie potrzebuje raczej pokojów z osobnymi wejściami, w przypadku par przechodnie pokoje nie powinny stanowić większego problemu. Osobna kuchnia to raczej atut dla mieszkań przeznaczonych na wynajem krótkoterminowy z nastawieniem na oferowanie poszczególnych pokoi.

Główne założenie – uniwersalizm

Nie powinniśmy również podchodzić do umeblowania mieszkania zbyt osobiście, pamiętając o złotej zasadzie, że nasz gust nie musi się pokrywać z gustem najemcy. Oszczędźmy mu w takim razie jaskrawych kolorów, ozdobnych gadżetów czy fototapet. Mimo że każde mieszkanie jest inne, w cenie są rozwiązania klasyczne – jasne kolory i brak udziwnień.

Meble do mieszkania na wynajem

Łóżko. Większość ludzi uważa je za najważniejszy mebel w mieszkaniu, dlatego warto zadbać, aby było możliwie duże, solidne, wykonane z wysokiej jakości materiałów, a przede wszystkim wygodne.

W małym mieszkaniu sprawdzi się rozkładany narożnik, który w dzień służył będzie jako miejsce do odpoczynku, a nocą wykorzystany zostanie jako łóżko. Jeżeli nasze mieszkanie ma zostać wynajęte na pokoje, w każdym z nich potrzebne będą miejsca do spania. Pamiętajmy, że łóżko to mebel używany najintensywniej ze wszystkich, dlatego nie powinniśmy kupować używanego lub taniego – brak możliwości naprawy i konieczność wymiany na nowe może okazać się droższe niż przypuszczaliśmy.

zdjęcie: Make Home

Do sypialni, jeśli umożliwia to układ mieszkania, warto wstawić szafę wnękową. Oprócz estetycznych aspektów, ułatwi utrzymanie porządku i schowanie nie tylko ubrań, ale także ręczników czy pościeli. Salon to miejsce odpoczynku i przyjmowania gości, niezbędne więc będą kanapa, stolik i kilka krzeseł – zwłaszcza jeśli pełni także rolę jadalni. Inwestuj w trwałe rozwiązania.

Fotel utrzymany w uniwersalnej kolorystyce to mebel, który sprawdzi się w każdym pomieszczeniu. Dodatkowo, jeżeli ulegnie zniszczeniu lub wyjdzie z mody, możemy wymienić tapicerkę. Aby zmienić jego charakter, ocieplić wnętrze, wystarczy dodać kilka poduszek lub pled. Jeżeli wynajmujesz kawalerkę, zrezygnuj z fotela na rzecz pufu. Jest znacznie mniejszy, a może być równie wygodny. Dodatkowo to jeszcze jedno miejsce do siedzenia.

Zaplecze techniczne

Równie ważny jest sprzęt RTV i AGD. Dlatego decyzję o zakupie poszczególnych elementów warto dokładnie przemyśleć. Odkurzacz, elektryczny czajnik, żelazko, zmywarka – wszystko to jest miłym gestem w kierunku wynajmującego, nie jest jednak obowiązkiem. Niezbędna jest za to pralka i lodówka – mieszkania bez tego sprzętu oceniane są na rynku jako mniej atrakcyjne i trudniej przez to znaleźć potencjalnego najemcę. Powinniśmy liczyć się z tym, że jeżeli lokator ma część swoich sprzętów, na nas spoczywał będzie obowiązek przechowania tych wcześniej zakupionych.

Pamiętaj, że nawet jeżeli nie kupujesz do wynajmowanego mieszkania telewizora, zobowiązany jesteś do  przewidzenia miejsca na niego i stworzenia warunków do jego podłączenia.

Co z kuchnią i łazienką?

Większość najemców ocenia dane mieszkanie przede wszystkim pod kątem kuchni i łazienki. To właśnie o ich stan i wyposażenie powinieneś zadbać najbardziej. Kuchnia powinna być kompletnie umeblowana i wyposażona. Nowoczesnego charakteru może dodać jej wyspa umieszczona na środku pomieszczenia, będąc jednocześnie miejscem do przechowywania lub wysoki blat, który optycznie oddzieli kuchnię od innego pomieszczenia. Kuchenka gazowa lub elektryczna i lodówka to niezbędne minimum. Jeżeli dodatkowo znajdzie się w niej miejsce na zmywarkę i kuchenkę mikrofalową, z pewnością łatwiej będzie o potencjalnego najemcę.

Jeżeli nie dysponujesz wysokimi środkami, spróbuj wykorzystać to, co już masz. Żeby nie wyrzucać całych mebli, odmaluj fronty szafek, a  wymień wyłącznie blat i uchwyty. Pamiętaj o uniwersalnej kolorystyce – biel i szarości mogą się okazać najtrafniejszym wyborem.

Aby zaoszczędzić na aranżacji łazienki, pomyśl o  minimalistycznym stylu, wybierając wyłącznie niezbędne elementy w stonowanych kolorach.  Nie wszystko musi być tego samego producenta lub tej samej linii – ważne, żeby było odpowiedniej jakości i do siebie pasowało. Kluczem do oszczędności nie będzie jednak wydanie małej sumy pieniędzy na początku oraz jak najmniejsza awaryjność sprzętów.

Z tego zrezygnuj!

PRL-owskie meblościanki, kolorowe, wzorzyste dywany, stare telewizory z kineskopem – wszystko to nadal bywa częstym standardem wśród mieszkań na wynajem. Robiąc z mieszkania przechowalnię, pozbywamy się możliwości pobierania wyższego czynszu, licząc na to, że nasz najemca zadowoli się nawet starodawnymi meblami „po babci”. Unikajmy też zagracenia mieszkania zbędnymi meblami czy sprzętami – czasem wystarczy usunąć część z nich, tak aby zwiększyć przestrzeń i tym samym wartość mieszkania w oczach potencjalnego najemcy.

Gdańsk wciąż przyciąga jak magnes!

Rynek nieruchomości wciąż przeżywa boom mieszkaniowy. Inwestycji stale przybywa, pojawiają się nowi chętni na zakup mieszkań. Według NBP tylko w ostatnim kwartale 2017 roku na nowe lokale w siedmiu największych miastach Polacy wydali ponad 5 mld złotych. 

Czemu tak się dzieje? Gdy mowa o inwestorach, to szukają oni atrakcyjnych turystycznie miejsc, zrywają słabo oprocentowane lokaty i lokują pieniądze właśnie w nieruchomości, licząc na zysk z wynajmu.

Z danych Home Brokera wynika, że największą rentowność najmu w dużych miastach oferuje Gdańsk – średnio 6,5 proc. netto w skali roku. Oznacza to, że aglomeracja trójmiejska jest dziś jedną z najbardziej pożądanych. Ciągle napływają tu nowi mieszkańcy z okolic, innych miast oraz z Ukrainy. Dodatkowo, mieszkania usytuowane w pasie nadmorskim, na gdańskim Starym Mieście i w jego okolicy, to wciąż najlepsze potencjalne mieszania na wynajem krótkoterminowy. W Gdańsku sezon turystyczny trwa cały rok.

Miasto bardzo dba o poprawę jakości życia. Funkcjonuje tu atrakcyjny rynek pracy, czekają na nas liczne atrakcje kulturalne oraz …. czyste powietrze.

Niedawno francuski opiniotwórczy dziennik „Le Monde” na swoich łamach zachęcał do odwiedzenia Gdańska. Z publikacji wynika, że Długi Targ jest dla Gdańska tym, co… Pola Elizejskie dla Paryża.

To wszystko sprawia, że w Gdańsku warto inwestować, ale i żyć!

Najdziwniejsze pomysły na aranżację wnętrza mieszkania

Czy jesteście znudzeni ostatnio coraz bardziej popularnym skandynawskim minimalizmem? Nie macie pomysłu, jak ciekawie urządzić swoje mieszkanie, by uniknąć wszechobecnej sterylnej bieli, naznaczonej hebanowymi akcentami? Oto kilka pomysłów, które pozwolą Wam wygonić nudę ze swojego lokum i sprawić, by codziennie stanowiło ono dla Was atrakcję.

Akwarium, akwarium i jeszcze raz akwarium

W postaci łuku ozdobnego nad łóżkiem, umiejscowione w spłuczce toaletowej czy umywalce. Patrzenie na kolorowe rybki podobno potrafi przynieść głębokie uczucie relaksu. Jakiż inny stan jest bardziej pożądany w miejscu, jakim jest Wasza prywatna przestrzeń?

Akwarium – Pixabay.com/ ParentRap

 

Moja prywatna plaża

A właściwie jej najbardziej istotny element. Piasek. Siądź wygodnie przed biurkiem, zanurz zmęczone  po całym dniu stopy w złocistym podłożu. Opcja dla osób nieposiadających kotów! Istnieje ryzyko, że zwierzaki urządzą sobie kuwety na środku pokoju.

Piasek – commons.wikimedia.org/ Damien du Toit

 

Pobujamy się?

Przy okazji zjemy obiad. Jak? Dzięki bujanemu stołowi. Ten wynalazek opracowany przez designerów z Londynu pozwala zasiąść przy stole na podwieszonych na specjalnym stelażu huśtawkach. Doskonałe rozwiązanie przełamujące rutynę spożywania posiłków z rodziną i przyjaciółmi.

 

Huśtawka – commons.wikimedia.org/ Ramzy Muliawan

 

Ping-pongowe drzwi

Jeden ruch i służący dotychczas jako drzwi stół do ping-ponga jest do Waszej dyspozycji. Doskonała okazja do rekreacji i zacieśniania więzi ze współlokatorami zamknięta w kompaktowej i funkcjonalnej formie!

Ping-pong – Flickr.com/ Tobias Fraenzel

 

Ukryte ogrody, czyli krótka historia Długich Ogrodów w Gdańsku

Długie Ogrody to wschodnia część dzielnicy Śródmieście w Gdańsku, granicząca z Nową Motławą. Ostatnio jak grzyby po deszczu wyrastają tutaj nowe inwestycje, które szybko zmieniają oblicze okolicy. Potencjalnych inwestorów przyciąga położenie w pobliżu centrum miasta i sąsiedztwo wielu atrakcji turystycznych. Niewiele osób wie jednak, że ten zakątek miasta może pochwalić się mało znaną, choć barwną – sięgającą późnego średniowiecza – historią, a obecny rozwój skutecznie prowadzi do przywrócenia mu dawnego blasku.


W połowie XIV wieku tereny te stanowiły wiejskie przedmieścia Gdańska. Okoliczna ludność trudniła się głównie rolnictwem, którego owoce sprzedawała mieszkańcom średniowiecznej metropolii. Początkowo miejsce to nazywano „ogrodami za wyspą” (nawiązując do Wyspy Spichrzów), a nazwa „Długie Ogrody” pojawiła się dopiero w połowie XVI wieku. Nawiązywała do kształtu parceli – wzdłuż głównej drogi stały ciasno ustawione domy, za którymi ciągnęły się wąskie i długie ogrody.
Prawdziwą rewolucję osada przeszła w XVII wieku. Włodarze gdańscy, przewidując przyszłe walki zbrojne, postanowili przygotować Gdańsk do obrony. Cornelius van der Bosch, niderlandzki fortyfikator, zbudował nowe umocnienia, które miały przecinać również przedmieścia Gdańska. W skutek tej decyzji. część osady znalazła się wewnątrz ufortyfikowanego Gdańska, reszta została odcięta i stała się Knipawą.
Tym samym powstała nowa dzielnica XVII-wiecznego Gdańska – Długie Ogrody – od zachodu ograniczone Nową Motławą, a od wschodu fortyfikacjami z Bramą Żuławską (zwaną również Bramą Knipawską). Pomimo przyłączenia do Gdańska dzielnica nie zatraciła swojego pierwotnego uroku i struktury wsi ulicówki – z wąskimi, długimi ogrodami umiejscowionymi za domostwami. Co więcej, stała się jedną z najbardziej bezpiecznych lokalizacji Gdańska, a to sprawiło, że wzrósł popyt na okoliczne parcele. W drugiej połowie XVIII wieku wzniesiono tu pierwszy w Gdańsku kompleks pałacowy – nieistniejący już dziś Pałac Mniszchów (rozebrany w 1906 roku).
Kres świetności Długich Ogrodów nastał wraz z nadejściem II wojny światowej. Ponieważ przebiegała tędy trasa ewakuacji niemieckich oddziałów, domy zostały ostrzelane przez radziecką artylerię. Niestety, większość zabudowań uległa kompletnemu zniszczeniu.

 

Po wojnie część Długich Ogrodów została przeznaczona pod „nowoczesną” zabudowę w stylu socrealistycznym. Powstały tu wysokie betonowe bloki, wśród których próżno było szukać nawiązania do architektonicznej tradycji okolicy. Północna część dzielnicy w małej części przetrwała między Bramą Żuławską a kościołem św. Barbary. Jednak ogrody z tego miejsca zupełnie zniknęły, a pamięć o nich stopniowo zaczęła się zacierać. Nawet główna ulica po wojnie straciła swą pierwotną nazwę i przez prawie pół wieku nosiła nazwę ulicy Elbląskiej. Dopiero przemiany ustrojowe w Polsce umożliwiły przywrócenie historycznej nazwy.


Wspomniany późnogotycki kościół św. Barbary jest jedną z największych atrakcji turystycznych w okolicy. Początkowo pełnił rolę szpitala dla zakaźnie chorych z kaplicą. Po podniesieniu jej do rangi kościoła parafialnego (1456) funkcjonowała przy nim szkoła wraz z przytułkiem. W 1499 roku kompleks prawie doszczętnie spłonął, jednak na początku XVI wieku ukończono odbudowę świątyni. W ciągu następnych wieków miejsce to było wielokrotnie niszczone przez pożogi oraz w wyniku licznych działań wojennych. Ostatecznie w roku 1956 nastąpiła odbudowa kościoła w kształcie, który możemy podziwiać do dziś.
Miejsc podobnych do gdańskich Długich Ogrodów, z równie bogatą historią, można odnaleźć na mapie Polski wiele. Jednak duża część z nich jest dziś zapomniana, a szkoda. Gdańsk to chlubny przykład przemyślanego projektu rewitalizacji, który skutecznie przywraca urok miejscu o bogatej historii i tradycji. Za jakiś czas nowe inwestycje powinny w pełni przywrócić dawny blask temu wyjątkowemu miejscu na Wybrzeżu. Warto, by z czasem i inne polskie miasta równie skutecznie upomniały się o swoją architektoniczną spuściznę.

Bemowo – tu żyje się lepiej

1 Bemowo, komunikacja, A22 Bemowo, plac zabaw w parku 'Górczewska'3 Bemowo, rower
Jeszcze do niedawna Bemowo kojarzone było z peryferyjnym blokowiskiem. W zachodniej dzielnicy Warszawy próżno było szukać rozrywek, imprez rodzinnych czy udogodnień dla mieszkańców. Ale dzielnica od kilku lat zmienia swoje oblicze. Powstają nowe osiedla mieszkaniowe, infrastruktura, centra sportowe oraz punkty usługowe. Niezwykle prężnie działa też urząd dzielnicy. Dzięki tym zmianom Bemowo staje się tętniącą życiem, młodą i atrakcyjną dzielnicą. Daje przy tym szerokie perspektywy rozwoju.

Bemowo, liczące ponad 115 tysięcy mieszkańców, to jedna z młodszych dzielnicy lewobrzeżnej Warszawy. Dobra komunikacja z centrum miasta oraz bliskość trasy S8 otwiera ją zarówno na Warszawę, jak i pobliskie miejscowości. Co więcej z Bemowa najłatwiej chyba można dojechać do Berlina czy Lizbony autostradą A2. To właśnie tu można się włączyć do europejskiej sieci autostradowej. Liczne galerie handlowe z lokalami usługowymi, a nawet kinami przekształcają Bemowo z miejskiej sypialni w miejsce przyjazne mieszkańcowi, a tym samym wygodne do życia.

Za nowy wizerunek Bemowa w dużej mierze odpowiadają jego mieszkańcy. Inicjatyw i pomysłów nie brakuje. W każdym miesiącu organizowane są pikniki rodzinne, koncerty oraz mnóstwo imprez okolicznościowych, związanych na przykład z dniem dziecka lub rozpoczęciem wakacji. Dzielnica organizuje mecze koszykówki, rozgrywki futbolu amerykańskiego oraz mityngi lekkoatletyczne, które przyciągają nie tylko młodzież szkolną, ale także sportowców-amatorów.

To na Bemowie wszystko się zaczęło, gdy mowa o rowerach miejskich. A jazda po dzielnicy może sprawiać naprawdę wiele radości, zwłaszcza, że dzielnica może się pochwalić najdłuższą siecią ścieżek rowerowych w mieście. Podczas wypadu rowerowego na Bemowie jest też co zobaczyć. W dzielnicy odnaleźć można pozostałości po XIX-wiecznych fortach dawnej Twierdzy Warszawa. Warto zwiedzić również zabudowania z początku XX wieku na osiedlu Boernerowo oraz miasto-ogród Jelonek. Na dłuższe wycieczki najlepiej wybrać się do pobliskiej Puszczy Kampinoskiej lub Lasu Miejskiego Bemowo.

Na Bemowie z każdym rokiem powstają nowe inwestycje mieszkaniowe, poprawia się jednocześnie infrastruktura komunikacyjna. Już za kilka lat dotrze tutaj II linia metra. Tu wciąż buduje się dużo – najwięcej w okolicy ul. Górczewskiej, Lazurowej, Człuchowskiej, Batalionów Chłopskich i Coopera.

Na skraju dzielnicy działa także lotnisko. Miłośnicy awionetek i szybowców mogą tu zdobyć licencję pilota, a amatorzy szybkiej jazdy poszaleć na specjalnie przygotowanych torach Automobilklubu. Regularnie odbywają się tu także koncerty światowych gwiazd muzyki. Na lotnisku występowali najwięksi, między innymi zespół The Rolling Stones, Madonna i Metallica.

Patrząc, jak zmienia się Bemowo, można śmiało stwierdzić, że slogan dzielnicy „tu żyje się lepiej” ma pokrycie w faktach.

Ech! Mieć widok na park

Nadolnik
Lokalizacja to jeden z ważniejszych aspektów brany pod uwagę podczas poszukiwania mieszkania. Marzeniem kupujących jest zaciszna i zielona okolica, z której łatwo i szybko można dojechać do centrum miasta. Zdarza się, że w rejonach śródmiejskich czy w ich bliskim sąsiedztwie są takie tereny. Kiedyś zdominowane przez inne funkcje, rzadko mieszkaniowe. Miejsca te, powoli odkrywane na nowo, bardzo dobrze nadają się pod nowe budownictwo. Niestety takich lokalizacji w miastach nie ma wiele.
Bywa też, że rejony poza ścisłym centrum mogą pochwalić się unikalnym położeniem. Niezaprzeczalnym atutem powstających tam osiedli jest właśnie lokalizacja wśród zieleni, a jednocześnie umożliwiające szybki dojazd do centrum. Inwestycje w takich kwartałach od razu stają się pożądanym miejscem do zamieszkania.
W Poznaniu takim rejonem są Zawady w dzielnicy Nowe Miasto. To miejsce zarówno dobrze skomunikowane z centrum miasta, jak i oferujące rozległe tereny zielone. Za oknem osiedla Na Smolnej jest bowiem park Nadolnik. Zieleń parkowa wręcz wchodzi do mieszkań. A park jest piękny – zachwyca starodrzew, uroczy staw, rzeczka czy trawiaste, zielone polany. Nadolnik każdemu oferuje coś miłego. Są ścieżki spacerowe i rowerowe, nowoczesny plac zabaw oraz siłownia zewnętrzna. A to wszystko kilka minut jazdy samochodem od centrum.
To bez wątpienia jedna z lepszych lokalizacji dla miłośników spokoju i obcowania z przyrodą, którzy chcą mieć jednocześnie pewność, że śródmieście z jego atrakcjami i szybkim tempem życia jest niedaleko.