Kiedy żar leje się z nieba – wady i zalety klimatyzatora przenośnego

Źródło: Allegro.pl

Lato w tym roku zdaje się nie mieć końca, a Polska powoli zaczyna swoim klimatem przypominać śródziemnomorskie kraje, w których króluje słońce. Wysokie temperatury dają się we znaki zwłaszcza właścicielom mieszkań. Jak poradzić sobie z temperaturą sięgającą ponad 30C? W jaki sposób ochłodzić wnętrze mieszkania, nie wydając przy tym majątku? Z pomocą przychodzą klimatyzatory przenośne, które nie tylko skutecznie ochładzają, ale i kosztują znacznie mniej niż klimatyzacja. Poniżej przedstawiamy zarówno zalety, jak i wady tych urządzeń. Decyzja zależy od Was!

Dziecinnie łatwa instalacja

Instalacja klimatyzatora jest dziecinnie łatwa i niezwykle szybka. Wystarczy zakupione wcześniej urządzenie wstawić do wybranego przez nas pomieszczenia, włączyć wtyczkę i voila – możemy cieszyć się przyjemnym chłodem. Nie musimy ani wcześniej umawiać się z monterem, ani tym bardziej kuć ścian. Jedynym mankamentem zdają się być rury elastyczne, przez które zużyte powietrze odprowadzane jest na zewnątrz. Wspomniane rury wymagają pomieszczeń posiadających okno lub balkon.

Na rynku dostępne są dwa rodzaje klimatyzatorów przenośnych – typu split lub urządzenia monoblokowe. Klimatyzatory typu split składają się z dwóch części połączonych przewodem – zewnętrznej sprężarki oraz wewnętrznego parownika, który może zarówno chłodzić powietrze, jak i je ogrzewać. Najnowsze modele są dodatkowo wyposażone w filtry powietrza oraz jonizator. Drugim typem są urządzenia typu monoblok, które składają się z klimatyzatora i rury lub klimatyzatora i dwóch rur – w zależności od modelu. Urządzenia monoblokowe są nieco głośniejsze i mają mniejszą moc od przenośnych splitów.

Źródło: Tech.wp.pl

Chłód tam, gdzie chcesz

Mobilność to główna zaleta przenośnych klimatyzatorów. Chcemy po południu ochłodzić salon, a wieczorem sypialnię? Dla klimatyzatora przenośnego nie ma problemu. Każde urządzenie wyposażone jest w poręczne kółka, które zdecydowanie ułatwiają przemieszczanie. Kolejną przewagą klimatyzatorów przenośnych nad ich stacjonarnymi odpowiednikami są ich niewielkie rozmiary i ciekawy design. Klimatyzator ma nie tylko chłodzić, ale i pięknie się prezentować.

Cena ma znaczenie

Moc urządzenia, poziom hałasu, wydajność, marka i ciekawy design – to wszystko ma wpływ na cenę klimatyzatora przenośnego. Na rynku dostępne są modele, za które zapłacimy od 1.000 zł do nawet 6.000 zł. Wszystko zależy od zasobności naszego portfela. Jeśli chodzi o klimatyzację stacjonarną to koszt waha się (wraz z montażem i przystosowaniem pomieszczenia) w granicach od 3.000 zł do 5.000 zł na jedno pomieszczenie. Montując klimatyzację stacjonarną w salonie, nie będziemy czuć chłodu np. w sypialni czy w pokoju dzieci.

Ciszej nie będzie

Klimatyzatory przenośne mają też swoje wady. Główną jest ich głośność. Jeśli lubimy ciszę (podczas snu lub pracy), hałas wydobywający się z urządzenia będzie ją skutecznie zakłócać. Ustawiając klimatyzator na średni nawiew możemy spodziewać się natężenia dźwięku podobnego do ludzkiej rozmowy lub szmeru w biurze. Im większa moc urządzenia, tym większy hałas. Przy zakupie klimatyzatora warto więc zwrócić uwagę na etykietę energetyczną. Dowiemy się z niej, jak głośno pracuje dany klimatyzator na danym biegu (im wyższy bieg, tym niestety głośniej).

Chłodzenie na pół mocy

Klimatyzatory przenośne charakteryzują się niższą efektywnością chłodzenia niż stacjonarne odpowiedniki. Urządzenie usuwa nagrzane wewnętrzne powietrze przez rurę na zewnątrz, jednak ta sama ilość powietrza jest zasysana z zewnątrz do ochłodzenia wnętrza mieszkania. Im wyższa temperatura na zewnątrz, tym mniejsza sprawność chłodzenia. Co ważne, zakup klimatyzatora przenośnego niedostosowanego do rozmiarów pomieszczenia (o zbyt dużej mocy) wcale nie gwarantuje lepszej jakości chłodzenia, wręcz przeciwnie. Zapłacimy więcej za klimatyzator, ale nie uzyskamy dzięki temu lepszego efektu. Ostatnią kłopotliwą kwestią klimatyzatorów przenośnych jest rura wyrzutowa, która nie wygląda zbyt estetycznie.

Klimatyzatory przenośne mają swoje wady i zalety. Wszystko zależy od nas i od naszych możliwości finansowych. Nie zapominajmy jednak, że mobilność klimatyzatora jest jego główną przewagą nad stacjonarnym odpowiednikiem.

Podłoga – element, który definiuje całe wnętrze

Panele, drewno czy winyl? Urządzając mieszkanie, warto zastanowić się nad dobraniem odpowiedniej podłogi, która nie tylko sprosta naszym wymaganiom i zachwyci swoim wyglądem, ale i nada wnętrzu charakteru. Bo jak wiadomo, każde wnętrze zaczyna się od podłogi!

Panele podłogowe laminowane – ścieralność kluczem do sukcesu

Szeroki wybór kolorów, faktur i wielkości oraz przystępna cena sprawiają, że panele podłogowe od lat cieszą się niesłabnąca popularnością wśród osób urządzających swoje wymarzone „M”. Jednak wybierając ten rodzaj podłogi, należy zwrócić szczególną uwagę na klasę ścieralności. W miejscach szczególnie narażonych na przetarcia i intensywnie użytkowanych, typu: salon, pokój dziecięcy czy korytarz, warto poszukać paneli z oznaczeniem AC5 lub wyższym. Ten poziom ścieralności bowiem pozwoli zachować doskonały stan podłogi przez wiele lat.

Źródło: Vox.pl

Zaletą paneli laminowanych jest również różnorodność faktur – od drewna po kamień czy nawet metal. Wszystko zależy od naszych indywidualnych potrzeb. Co ciekawe, są one odporne na wilgoć i uszkodzenia, a także doskonale nadają się do ogrzewania podłogowego. Jedynym ich mankamentem jest niski stopień izolowania dźwięków.

Drewno – szlachetne i długowieczne

Naturalne właściwości, niepowtarzalny wygląd oraz szeroka gama odcieni i struktur sprawiają, że każde wnętrze, w którym pojawi się drewniana podłoga, wzbudza zachwyt i zyskuje na przytulności. Drewno jest cieplejsze, milsze w dotyku i doskonale tłumi dźwięki – w przeciwieństwie do paneli podłogowych.

Źródło: Jawor-parkiet.pl

Co więcej, podłogi drewniane wspomagają regulację mikroklimatu pomieszczenia dzięki naturalnej zdolności „oddychania”. Drewno ułożone na ogrzewaniu podłogowym jest nie tylko cieplejsze, ale i przyjemniejsze dla stopy. Z kolei w porze letniej podłoga oddaje wilgoć i przynosi stopom przyjemny chłód. Podłogi drewniane – oprócz tego, że pięknie wyglądają – są bardzo odporne na ścieranie i kurczliwości. Można je z powodzeniem kłaść w większości pomieszczeń w domu. Ponadto są przyjazne dla alergików. Drewno się nie elektryzuje, a tym samym nie przyciąga kurzu i roztoczy.

Szeroka gama tonacji i wybarwień oraz struktur sprawia, że dostosowanie podłogi drewnianej do własnych potrzeb jest niesłychanie proste.

Winyl – hitem ostatnich lat

Podłogi z winylu to podłogi od zadań specjalnych. Są nie tylko niezwykle funkcjonalne, ale i posiadają niezaprzeczalne walory dekoracyjne. Winyl doskonale imituje fakturę naturalnego drewna, kamienia czy betonu, dlatego zaaranżowanie mieszkania harmonizującego z podłogą jest niebywale proste. Winylem można podkreślić zarówno nowoczesny design, jak i sprawić, by wnętrze stało się bardziej kameralne i przytulne.

Źródło: Homebook.pl

Podłogi winylowe można stosować w każdym pomieszczeniu. Jednolita podłoga w salonie i kuchni? Żaden problem! Winyl jest nie tylko odporny na działanie wilgoci oraz zmiany temperatur, ale także wyjątkowo łatwo utrzymać go w czystości. Dzięki wysokiej odporności na ścieranie oraz wgniecenia można go stosować zarówno w salonie, jak i kuchni czy łazience. Winyl posiada również właściwości dźwiękoszczelne.

Jak się mieszka w Poznaniu?

Decyzja o zmianie miejsca zamieszkania nie jest łatwa, ale z pewnością może być słuszna. Miasto, które stawiamy na czele dobrych wyborów, to Poznań. Argumentów przemawiających za tym, że warto w nim zamieszkać jest wiele – my wybraliśmy kilka z nich.

Rynek pracownika

Argumentem za tym, że Poznań to jedno z najprężniej rozwijających się miast, jest najniższa stopa bezrobocia w skali kraju. Według Powiatowego Urzędu Pracy jesienią roku 2018 wyniosła ona 1,2%, co klasyfikowało ją jako najniższą w Polsce.

Świadczy to o zdecydowanym poprawieniu sytuacji na rynku pracy na przestrzeni lat. Pracodawcy poszukują dziś pracowników, a nie odwrotnie, co stanowi o rosnących perspektywach dla potencjalnych mieszkańców Poznania. Branże, w ramach których pracownicy są szczególnie potrzebni, to produkcja, handel i usługi.

Na korzyść Poznania przemawiają również warunki zatrudnienia. Coraz więcej firm decyduje się na pracowników zdalnych oraz proponuje elastyczne godziny pracy. To znaczne ułatwienie, szczególnie w przypadku studentów.

Stary Rynek w Poznaniu, źródło: Pixabay

Rozwój komunikacji

O intensywnym rozwoju świadczy wspomniane zapotrzebowanie na pracowników, ale nie tylko. Poznań w dalszym ciągu stawia na rozbudowywanie i remonty dróg oraz tras tramwajowych. Na ulicach widoczne są również nowe tramwaje – to wszystko wskazuje na wysoki poziom wciąż rozwijającej się komunikacji miejskiej.

Transport publiczny umożliwia sprawne przemieszczanie się po mieście, co pozwala zrezygnować na co dzień z samochodu. Tramwaje i autobusy wybiera coraz więcej osób nie tylko ze względów ekonomicznych i ekologicznych, ale w dużej mierze w celu zaoszczędzenia czasu.

Miasto startupów

Swoje skrzydła w Poznaniu mogą rozwinąć też osoby z pomysłem na własną działalność. Mieszkańcy miasta zauważają jego otwartość na wspieranie różnego rodzaju startupów, dając młodym ludziom możliwość na rozwinięcie własnego biznesu.

W celu promowania kreatywnych pomysłów, powstał Startup Poznań 2019 – cykliczne wydarzenie, w którym mogą wziąć udział wszyscy przedstawiciele środowiska startupowego. To też okazja do zapoznania się z technologicznymi nowościami oraz nowymi rozwiązaniami dla biznesu. W Poznaniu powstaje też wiele przestrzeni coworkingowych. To obiekty, które umożliwiają wynajęcie miejsca do pracy osobom, które dopiero rozpoczynają własną działalność bądź pracującym zdalnie. Są one zdecydowanie tańszą alternatywą dla wynajmu całego biura lub pracy w domu. Najczęściej decydują się na nią ci, którzy nie potrafią skupić się w prywatnej przestrzeni, albo chcą wymienić się spostrzeżeniami z innymi osobami.

Bałtyk, źródło: Unsplash

Tereny zielone

Poznań zachwyci tych, którzy oczekują od miasta terenów zielonych, gdzie można odetchnąć od zgiełku i spędzić czas z najbliższymi. Nie brakuje tu skwerów i parków, a w nich licznych sadzawek czy fontann, przy których niestraszne są nawet upalne dni.

Do największych i najbardziej rozpoznawalnych parków należy położona w centrum miasta Cytadela, upodobana nie tylko przez spacerowiczów, ale i w dużej mierze miłośników psów, biegaczy oraz wielbicieli innych dziedzin sportu. Oprócz walorów przyrodniczych, ma ona ogromną wartość historyczną – znajdują się tu zachowane budowle forteczne, muzea, cmentarze zasłużonych i liczne rzeźby.

W poszukiwaniu relaksu lub rekreacji można udać się nad pobliskie jezioro Rusałka, gdzie w sezonie odbywa się wiele imprez sportowych. Ponadto, w pobliżu można skorzystać m.in. z siłowni zewnętrznej, pola do gry w boccia czy boiska do siatkówki plażowej.

Dla miłośników kultury

Zachwyceni Poznaniem na pewno będą miłośnicy szeroko pojętej kultury. Pod tym względem miasto na pewno nie zawiedzie zarówno tych, którzy cenią sobie klasykę, jak i zwolenników sztuki współczesnej. Jest w czym wybierać spośród dziesiątek teatrów, kin, galerii sztuki czy muzeów.

Do dyspozycji mieszkańców jest również filharmonia, w której każdy znajdzie coś dla siebie – placówka oferuje nie tylko klasyczne koncerty, ale i te bardziej współczesne, jak również występy kabaretów czy pokazy multimedialne.

Poznań to również miasto festiwali. Odbywają się tu zarówno te muzyczne (Enea Spring Break), teatralne (Malta Festival), jak i filmowe (Short Waves Festival) oraz wiele innych. Są one zwykle okazją do zapoznania się z mniej popularną, szeroko pojętą kulturą.

Rozrywka i zakupy

Poznań jest bogaty w galerie handlowe, które ucieszą miłośników zakupów. To również miejsca, w których bez problemu mieszkańcy odnajdą odpowiednią dla swoich potrzeb rozrywkę. Do wyboru kina, kręgielnie, baseny, kluby fitness czy place zabaw dla dzieci, nie wspominając o dziesiątkach atrakcyjnych restauracji i kawiarni. Stary Browar łączy w sobie centrum handlowe z kolejną ciekawą placówką na kulturalnej mapie Poznania. W nawiązującym do industrialnej architektury XIX wieku budynku znajdują się m. in. teatr, kino, sala koncertowa, kluby taneczne i inne miejsca, do których zdecydowanie warto zaglądać.

Poznań Główny, źródło: Pixabay

Rowery miejskie

113 stacji w dogodnych miejscach, a w nich ponad 1200 rowerów to nie jedyne udogodnienia, z których mogą korzystać mieszkańcy Poznania. Jako jedno z pierwszych miast na świecie wyposażyło stacje w rowerki dla dzieci. Z kolei jako pierwsze wprowadziło rowery publiczne z fotelikami dziecięcymi.

Miasto proponuje mieszkańcom atrakcyjne ceny, w tym promocje dla posiadaczy biletów okresowych na komunikację miejską. W dodatku w standardowej taryfie pierwsze 20 minut nic nie kosztuje, co jeszcze tym bardziej zachęca do korzystania z rowerów na co dzień.

Czym przyciąga Gdańsk?

Gdańsk to szóste pod względem liczby mieszkańców miasto w Polsce. Łączy w sobie cechy dużej aglomeracji i miejscowości turystycznej. To jednocześnie jedno z najbardziej rozpoznawalnych za granicą miejsc Polski. Oczywiście nie są to jedyne powody, które mogą skusić Was do wybrania tego miasta jako swojego przyszłego domu.

  1. Morze

Wakacje trwające cały rok. Latem – ciepłe kąpiele, zarówno te wodne jak i słoneczne. Zimą – spacery wzdłuż dzikich plaż. Wiele osób, by zaznać choć przez chwilę tych przyjemności bez mrugnięcia okiem poświęca swój wolny czas i pieniądze. Dla mieszkańców Gdańska tego typu atrakcje znajdują się na wyciągnięcie ręki. Morze położone jest w bezpośrednim sąsiedztwie miasta.

  1. Walory turystyczne

Miasto, będące w przeszłości jednym z najważniejszych ośrodków handlowych i kulturalnych, do dziś zachowało wiele zabytków z czasów swojej świetności. Przepiękna starówka, Długi Targ, fontanna Neptuna czy ratusz Głównego Miasta to tylko kilka z licznych przykładów atrakcji turystycznych miasta.

  1. Zielona enklawa

Aż 25% powierzchni Gdańska stanowią lasy i tereny zielone. Oprócz tego obszar administracyjny aglomeracji obfituje w parki, areały chronione i pomniki przyrody. Warto w tym kontekście wspomnieć chociażby o Parku Krajobrazowym, Oruńskim i Oliwskim, Górze Gradowej  czy Wzgórzu Pachołek.

  1. Atrakcyjny stosunek ceny do jakości

Chodzi oczywiście o jakość życia. Gdańsk daje duże możliwości, jeśli chodzi o edukację, rozwój zawodowy i osobisty. Kilkanaście uczelni, rozwinięta infrastruktura usługowo-handlowa, siedziby wielu międzynarodowych korporacji. To wszystko sprawia, że miasto jest miejscem sprzyjającym życiu w dobrobycie.

  1. Dynamiczny rozwój infrastruktury mieszkaniowej

Gdańsk powinien zwrócić szczególną uwagę rodzin, ponieważ w ostatnich latach jest miejscem osadzenia dużej liczby nowoczesnych inwestycji mieszkaniowych. Jest w czym wybierać. Kusi chociażby Zaspa  – dzielnica intensywnie modernizowana, z ambitnym planem zagospodarowania przestrzennego. Dawna stanica rybacka przemienia się właśnie na oczach mieszkańców w nowoczesną dzielnicę mieszkaniową, doskonale skomunikowaną z resztą miasta i, co stanowi niewątpliwy atut rekreacyjny, znajdującą się w bezpośrednim sąsiedztwie morza. Właśnie tu planowana jest budowę otwartego rodzinnego osiedla mieszkaniowego „Zaspa VVita”  z ogólnodostępnymi placami, terenami zielonymi i rekreacyjnymi oraz z placami zabaw.

Od lat niesłabnącą popularnością cieszy się również atrakcyjnie zlokalizowane Śródmieście. Tutaj uwagę zwraca inwestycja Garden Gates z, tak poszukiwanym w tej lokalizacji, dodatkowym terenem rekreacyjnym – zielonym tarasem na dachu, na który dowiozą mieszkańców dwie przeszklone windy. Za rogiem, kilka minut pieszo od inwestycji, znajdują się zaś najważniejsze zabytki miasta, z fontanną Neptuna na czele!

Kuchenne trendy a.d. 2017

Rok bieżący upływa pod znakiem spadku popularności minimalistycznego sznytu w wystroju kuchennych wnętrz. Coraz więcej jest wśród nas entuzjastów ciepłych wnętrz w duńskim stylu, upstrzonych blichtrem o glamourowym posmaku , czy nawiązujących do regionalnej tradycji i folkloru. Przyjrzyjmy się z bliska obecnie wyznaczanym trendom w urządzaniu kuchennych czterech kątów.

 

Ciemność, widzę ciemność!

Sterylna, przejmująca nasze zmysły zimnem, biel zaczyna tracić na aktualności. Czas przełamać, w takim razie, lody i kuchnię nieco odśnieżyć i odświeżyć. Co proponujemy w zamian „Twojej prywatnej Arktyki”? Czarną i szarą cegłę, ciemne szkło, ciemnobrązowy kamień i farbę tablicową. Wszystkie te komponenty nadadzą kuchni niepowtarzalnego, skandynawskiego stylu. Nie należy jednak używać ich w nadmiarze. Wystarczy jedna, przebijająca się ciemną barwą ściana, komplet hebanowych półek, czy przyciemniany, kamienny blat.

zdjęcie: Pixabay.com

 

Ulepione z lepszej gliny

Płytki na podłodze, płytki przy zlewie, płytki tu, płytki tam. Trudno było nie czuć przytłoczenia z powodu takiego stanu rzeczy. Na szczęście, również w kwestii materiałów zaszły duże zmiany. Dogorywa i wydaje ostatni oddech wszechobecny dyktat ceramiki. Można za to usłyszeć lekko przebijający się głos marmuru, kamienia, oraz nieobecnego do tej pory w kuchni drewna. Położyć warto, szczególnie, nacisk na ostatni z wymienionych materiałów. Dla bardziej ortodoksyjnych, nie dopuszczających obecności w kuchni innych desek niż te do krojenia, dobrym rozwiązaniem będą płytki (znowu one) o drewnianej fakturze.

zdjęcie: Flickr.com

 

Podaruj kuchni cząstkę siebie

Znów zaprzeczenie minimalizmu. Narracja nim naznaczona kazała kuchni zabrać jej osobowość i zastąpić ją bezduszną funkcjonalnością. Obecne trendy mówią nam zaś: „urządzaj, tak by widać było we wnętrzu pomieszczenia również Twoje wnętrze”. Można to zrobić poprzez wplecenie do wystroju jakiegoś motywu przewodniego, powiązanego z naszymi doświadczeniami czy osobowością. Może to być galeria zdjęć wpisana w kuchenne meble użytkowe, wplecenie w różne miejsca swojego ulubionego koloru, czy odniesienie się do stylu kojarzącego kompatybilnego z naszymi zainteresowaniami.

Etno i eko

Ekologiczne wyposażenie zawsze cieszyło się niemałą popularnością. Dziś nabiera ona nieco innego kształtu. Kształtu cienia rzucanego przez odlatujące bociany. Kształtu gałęzi przydrożnej płaczącej wierzby. Albo… po prostu ładnego, drewnianego stolika z motywem przypominającym, dajmy na to, wycinankę łowicką. Coraz częściej zwracamy oczy ku stylowi naznaczonemu nutą folkloru i etno. Tym dłużej wybrzmiewa ona, im więcej w naszej kuchni, stylizowanych na wiejskie, ław, makietek i drewnianych krzeseł z masywnymi nogami.

zdjęcie: Kirkandmimi/Pixabay.com

 

… i nastała światłość

Gdzie jest jej źródło? Różnie. Może wyzierać z małych oczek wkomponowanych w sufit, albo promienieć ogromną poświatą z równie ogromnej, betonowej lampy. Kwestia oświetlenia kuchennego nosi w sobie sporą dawkę eklektyzmu. Właściwie chciałoby się powiedzieć, że na tym polu panuje stuprocentowa dowolność. Istnieją jednak pewne trendy podpowiadające nam np. kloszy metalowych, stylizowanych na industrialne. Światło zaś powinno niezbyt jasne i o cieplejszej barwie.

Zakup inwestycyjny lekiem na nierentowne lokaty bankowe?

Rada Polityki Pieniężnej w ostatnim czasie utrzymuje rekordowo niskie stopy procentowe (referencyjną na poziomie 1,50%)[1]. Co to oznacza w praktyce? Po pierwsze zamrażanie środków na lokatach bankowych jest wyjątkowo nieopłacalne. Po drugie więcej osób poszukuje odpowiedniej alternatywy inwestycyjnej, która z jednej strony zagwarantuje sensowny zwrot, a z drugiej zapewni podobne do lokat bezpieczeństwo. Powoduje to, że część z nich decyduje się zainwestować swoje oszczędności w nieruchomości.

Dekadę temu referencyjna stopa procentowa oscylowała w granicach 5%[2]. Osobom, które decydowały się na zdeponowanie środków na lokacie bankowej, pozwalało to uzyskać korzystny zwrot z poczynionej inwestycji. Jednocześnie ryzyko utraty środków było ograniczone do minimum.  Wydawać by się mogło, że był to rozsądny zabieg stosowany przez osoby, które m.in. z powodu towarzyszącego ryzyka obawiały się inwestować np. w papiery wartościowe.

Od tego czasu jednak sytuacja uległa istotnej zmianie. Wojciech Boczoń, analityk Bankiera wskazuje, że biorąc pod uwagę wysokość stóp procentowych, osoby, które w styczniu 2016 roku zdecydowały się wpłacić 1000 złotych na bezpłatny ROR, rok później realnie były biedniejsze o 18 złotych. Wszystko za sprawą inflacji wynoszącej 1,8%[3]. Podaje to mocno w wątpliwość zasadność inwestowania w lokaty bankowe.

Sytuacja ta sprawiła, że co bardziej świadome osoby odeszły od tego rozwiązania i postanowiły poszukać bardziej efektywnych sposobów na ulokowanie zaoszczędzonego kapitału. Zamiast swoje pieniądze „pomnażać” w oparciu o mało rentowne lokaty, na zyski z którego dodatkowo nałożony jest 19% „podatek Belki”, postanowiły zainwestować je m.in. w nieruchomości. Zakup mieszkania pod inwestycje daje w tej chwili nawet ok. 6-8% realnego zwrotu z inwestycji w skali roku (po odliczeniu wszystkich kosztów wynajmującego), a więc porównywalny z tym z lokaty sprzed 10 lat.

Ponadto, oszczędności zainwestowane w mieszkanie są częściowo zabezpieczone przed skutkami inflacji. Wartość zakupionego lokum nie spada w zawrotnym tempie, a inwestycja w „dobry adres” może wręcz skutkować jej wzrostem. Nieruchomości w tej chwili są również bardziej odporne na wahania rynkowe co podnosi bezpieczeństwo tego typu inwestycji.

Część osób jednak nie posiada na tyle dużo oszczędności aby za gotówkę kupić mieszkanie. Czy istnieje więc jakieś rozwiązanie, które umożliwia mniej zamożnym inwestorom lokowanie kapitału w nieruchomości? Odpowiedzią na to pytanie mogą być tzw. REIT-y.

Real Estate Investment Trust (w skrócie REIT) to rodzaj funduszu inwestycyjnego, który pozyskane od inwestorów środki lokuje w nieruchomości. Rozwiązanie to skierowane jest głównie do osób, które umiejętnie dywersyfikują swój portfel inwestycyjny oraz do tych, które nie mogą sobie pozwolić na pokrycie pełnej kwoty zakupu mieszkania właśnie. Co prawda w Polsce nadal ustalane są szczegóły rządowego projektu ustawy o tzw. „wehikułach nieruchomościowych”, jednak jest to niewątpliwa szansa na czerpanie zysków z wynajmu lokali nawet niewielkim kosztem.

W dobie niskich stóp procentowych inwestowanie w nieruchomości coraz śmielej przełamuje dominację lokat bankowych na polu bezpiecznych inwestycji, które gwarantują jednocześnie uczciwy zysk. Umiejętny wybór lokum pozwala uzyskać wysoki roczny zwrot. Co więcej, inwestowanie w nieruchomości możliwe jest już z niewielką kwotą pieniędzy dzięki REIT-om. Hossa na rynku nieruchomości trwa, a jak mawiał klasyk „żelazo należy kuć, póki gorące”.

 

[1] Źródło: http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/dzienne/stopy.htm [NBP]

[2] Źródło: http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/dzienne/stopy_archiwum.htm [NBP]

[3] Źródło: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Klienci-stracili-na-lokatach-Depozyty-ponizej-2-2-proc-przyniosly-strate-7499023.html [Bankier]

Kredyt mieszkaniowy u dewelopera? Korzyści jest sporo

Budimex Nieruchomości posiada własny zespół doradztwa kredytowego w każdym z miast, gdzie buduje osiedla mieszkaniowe. Z obsługi kredytowej za naszym pośrednictwem korzysta ponad 50% klientów, którzy finansują zakup mieszkania kredytem hipotecznym.

zoliborz-krasinskiego-lekkie

Kupując mieszkanie można odwiedzić bank, pośrednika bądź dział kredytowy dewelopera. Często się nam wydaje, iż bezpośrednio w banku będzie korzystniej. Jednak nie zawsze tak jest.
Obsługa procesu kredytowego to sporo pracy. Dlatego banki chętnie cedują pewne działania na deweloperów. Im bardziej solidny i zaufany partner, tym lepsze warunki otrzymuje od banku dla swoich klientów. Tak jest u nas – klienci mają możliwość uzyskania preferencyjnych warunków kredytowych, które są bardziej atrakcyjne od ogólnodostępnych na rynku usług kredytowych.
Dodatkowo proces uzyskania kredytu za naszym pośrednictwem jest uproszczony. Udzielamy pomocy w całym procesie finansowania, od weryfikacji zdolności kredytowej, przez kompletowanie dokumentów i wypełnianie wniosków kredytowych aż do podpisania umowy kredytowej z bankiem.
Najważniejsze jest jednak to, że znamy procedury bankowe, ale i same inwestycje, jak i proces deweloperski (czym nie mogą się pochwalić doradcy zewnętrzni). Tym samym to my wykazujemy aktywność i troskę. Klient sprawami kredytu nie musi zaprzątać sobie głowy. Prowadzimy go krok po kroku.
Dla przykładu, rata kredytu mieszkaniowego dla mieszkania 2-pokojowego w Warszawie (45,25 m kw.) wynosi 1.300 zł/m-c, dla mieszkania 3-pokojowego (54,92 m kw.) rata wyniesie 1.600 zł/m-c.
Dla porównania w przypadku zakupu mieszkania w Krakowie – rata kredytu będzie wynosić 930 zł/m-c dla mieszkania 2–pokojowego (45,54 m2) i 1.100 zł/m-c dla mieszkania 3-pokojowego (54 m kw.)

Mieszkanie pod wynajem

Kto kupuje u nas mieszkania pod wynajem? Jakie mieszkania są kupowane i w jakich lokalizacjach?

mieszkanie-pod-wynajem

Kupujący mieszkania w Budimeksie Nieruchomości to w zdecydowanej większości rodziny (w różnym wieku), które zaspokajają swoje własne potrzeby mieszkaniowe. Poszukują nie za dużego mieszkania na tzw. start bądź już większego i docelowego. Takich kupujących jest ponad 90%. Dotyczy to wszystkich naszych osiedli.
Z kolei udział zakupów na cele inwestycyjne (przy czym lokata kapitału najczęściej rozumiana jest jako wynajem) szacujemy na ok. 8 procent (zarówno zakupy gotówkowe, jak i przy wsparciu kredytem bankowym). Tak właśnie wynika z prowadzonych przez nas statystyk. Po zakończeniu procesu zakupowego prosimy klientów, aby wypełnili anonimową ankietę, w której wskazują m. in. cel dokonanego zakupu. Powyższy wynik dotyczy zakupu mieszkań w 2016 roku.

Zainteresowanie zakupem mieszkań pod wynajem zależy oczywiście od specyfiki projektu. Inwestycje w centralnych lokalizacjach czy też w okolicach skupisk akademickich zawsze cieszą się większym zainteresowaniem inwestorów. Możemy tu wskazać – dla przykładu – krakowski projekt Nowe Czyżyny.

Mieszkania pod wynajem kupują w Budimeksie Nieruchomości osoby indywidualne.