Ciepła, stylowa, romantyczna… cegła nie wychodzi z mody!

Cegła nie nudzi projektantów wnętrz i od lat gości na salonach. Pełna paradoksów – surowa w formie, a jednocześnie przytulna w odbiorze – nadaje wyjątkowy urok przestrzeniom. Jak zaaranżować w mieszkaniu ceglaną ścianę? Podpowiadamy kilka przydatnych rozwiązań.

Zdjęcie: Dmitry Zvolskiy, Pexels

Z nutą nostalgii

Swoją obecnością cegła przywołuje ducha minionych lat. Gotyckie katedry czy wiktoriańskie domy; budulec ten budzi wiele skojarzeń z historią. W XVIII i XIX wieku po cegłę sięgali nie tylko fabrykanci, ale także magnaci. Wystarczy wybrać się do parku Heleny Radziwiłłowej w Arkadii niedaleko Łowicza, by docenić sentymentalny urok cegły, skrywany w romantycznych arkadach i innych ogrodowych budowlach.

Po dziś dzień magia cegły oczarowuje wiele osób, dlatego chętnie decydują się na jej wykorzystanie w domach i mieszkaniach. Jej uniwersalność sprawia, że pasuje do wielu wnętrz, nawet tych o najbardziej wysublimowanej estetyce. Sprawdzi się zarówno w przestrzeniach urządzonych w stylu industrialnym, skandynawskim czy rustykalnym. Ściana z surowej bądź malowanej na biało cegły będzie efektownym elementem wystroju każdego mieszkania.

Zdjęcie: Justin Schüler z Unsplash

Cegła bardzo dobrze czuje się zarówno w przestrzeniach o stonowanej kolorystyce, jak i w żywej scenerii pełnej różnorakich barw. Tylko od nas zależy, w jakim stylu chcemy urządzić nasze mieszkanie, bo cegle będzie to praktycznie obojętne. Nie straszne jej odważne żółcie, granaty czy fiolety. Nie obrazi się na pastel. Nie straci ciepła przy metalicznych powierzchniach oraz w bliskości betonu. Cegła kocha także styl biofilny, a więc wszystkie dodatki stworzone z naturalnych, roślinnych materiałów. Dobrze wygląda również w sąsiedztwie mchu.

Nie tylko salon

Najbardziej popularną formą wykorzystania cegieł jest zabudowanie nimi jednej ze ścian w salonie. Można zdecydować się także na dekor obejmujący część ściany bądź wybrane elementy mieszkania, takie jak wnęki okienne, cokoły czy nawet kolumny. Na modzie zyskują także drobne akcenty, jak odkrywanie zaledwie kilku cegieł punktowo w ciągu ściany.

Cegła sprawdza się również w innych pomieszczeniach. Może na przykład pełnić rolę efektownej dekoracji ściany nad ciągiem kuchennym lub przestrzeni wokół kuchenki czy okapu. Białą cegłę lub klinkier coraz częściej widzimy w stylowych pizzeriach oraz restauracjach, a inspirowani tym wzornictwem także sięgamy po podobne rozwiązania we własnej kuchni. Łazienka także może wyglądać doskonale z białą cegłą. Ze względu na specyfikę pomieszczenia i wilgotność rekomendujemy lakierowaną cegłę klinkierową.

Źródło: freepik.com

Plusy i minusy

Rozważając użycie cegły w mieszkaniu, należy zwrócić uwagę na szereg istotnych kwestii. Jak każdy materiał budowlany cegła ma swoje wady i zalety. Wysokie walory estetyczne, trwałość i ponadczasowość to niewątpliwie plusy cegły. Do tego dochodzą także duża ‚oddychalność’ oraz dobre właściwości akustyczne i termiczne. Ceglana ściana świetnie wyciszy sprzęt grający, zatrzyma też we wnętrzu więcej ciepła.

Niestety w nowoczesnym budynku, aby cieszyć się cegłą na ścianie, nie wystarczy zerwać z niej tynków. Obecnie elementy konstrukcyjne wykonuje się z betonu komórkowego, a ścianki działowe z płyt gipsowo-kartonowych. Ceglaną ścianę musimy więc dobudować.

Zdjęcie: Katarzyna Grabowska z Pexels

Ponieważ cegła jest bardzo ciężka, jeśli chcemy dostawiać ściany z pełnych cegieł, musimy sprawdzić nośność stropów i uzyskać zgodę administracji. Cegły są także szerokie na ok. 10-12 cm, dlatego nadbudowując nimi ścianę stracimy sporo z powierzchni mieszkania.

Co więcej, murowanie jest sztuką, której nie jest łatwo nauczyć się z filmów dostępnych w Internecie. Niekiedy wymagane jest zamontowanie dodatkowego zbrojenia pomiędzy rzędami cegieł. Profesjonalna usługa murarska może być kosztowna, do tego dochodzi jeszcze koszt materiału. Cegły pozyskiwane z rozbiórki starych budynków i dodatkowo impregnowane mogą znacząco podnieść budżet całej inwestycji.

Mając świadomość pewnych wad cegły, zastanówmy się, jak je zniwelować i cieszyć się efektem ceglanej ściany bez ryzyka przeciążenia stropu, pomniejszenia przestrzeni i wydawania góry pieniędzy.

Ściana z cegieł: alternatywy

Wyżej wspomnieliśmy, że cegła jest ciężka, co wynika z jej struktury, ale nikt nie powiedział, że ceglane ściany trzeba stawiać z pełnych cegieł. Pierwszą alternatywą są cegły cięte, oferowane przez firmy specjalizujące się w tego rodzaju obróbce. De facto –  po docięciu z cegieł pozostają tylko lica, zyskujemy więc więcej przestrzeni i redukujemy obciążenie. Takie licówki można kleić do ściany jak płytki ceramiczne, wymagany jest tylko specjalny, mocno wiążący klej.

Zdjęcie: Emre Can z Pexel

Cegłę naturalną można zastąpić także klinkierem lub wykorzystać gotowe panele gipsowe. Markety budowlane coraz częściej oferują płyty i dekory o fakturze cegły. Efekt końcowy różni się od tego osiągniętego przy użyciu cegły naturalnej, znika nieregularność faktury, jednak nadal jest to rozwiązanie wysoce estetyczne do ekspozycji ściany. Ponieważ istnieje wiele różnych materiałów cegłopodobnych, przy montażu zawsze należy kierować się zaleceniami producenta.

Jedną z tańszych alternatyw jest fototapeta bądź tapeta 3D. W przypadku tej pierwszej możemy sami wgrać zdjęcie naturalnej cegły i następnie wydrukować je w wysokiej rozdzielczości. Taką usługę oferuje coraz więcej sklepów z tapetami. Tapeta 3D może być z kolei rozwijana z rolki albo układana z kwadratowych naklejek. Jej zaletami są trójwymiarowość i porowatość, co nawiązuje do „żywej” cegły.

Najtańsze, ale zarazem najbardziej pracochłonne rozwiązanie to zrobienie własnej imitacji muru. Najpierw przy użyciu wąskiej taśmy kleimy na ścianie siatkę na kształt cegieł, a następnie pokrywamy ją specjalnym strukturalnym tynkiem. Po oderwaniu taśmy otrzymamy pożądany wzór. Następnie możemy pomalować utworzone cegiełki na biało bądź pomarańczowo, a także uzupełnić „fugi”, które utworzyła taśma.

Zdjęcie: Ostap Senyuk z Unsplash

Pielęgnacja

Niezależnie od wybranej techniki, o nową ścianę należy odpowiednio zadbać. W przypadku cegieł naturalnych i licówek stosuje się specjalne impregnaty, co sprawi, że cegła nie będzie pylić i brudzić rąk. Klinkier czyścimy mokrą szmatką z dodatkiem specjalistycznego detergentu, dostępnego w sklepach budowlanych. Fototapetę i tapetę 3D – przy zachowaniu odpowiedniej ostrożności niemal wyżętą do sucha, wilgotną ściereczką.

Na koniec porada, jak wyeksponować piękno cegły. Jeśli zdecydowaliśmy się na licówki, warto podkreślić trójwymiarowość faktury, instalując w podłodze listwę LED lub punktowe oświetlenie z góry. Szczególnie dobrze wyglądają przy cegle reflektory imitujące oświetlenie sceniczne. Niewiele pracy, a efekt? Murowany!

Podłoga winylowa, czyli czym zastąpić płytki w kuchni?

Kuchnia to dla wielu osób najważniejsze miejsce w domu – to tutaj najczęściej gromadzą się domownicy, gotują i spożywają wspólne posiłki. To właśnie kuchnia jest najbardziej eksploatowanym pomieszczeniem w całym mieszkaniu, a kuchenna posadzka musi znieść często dużo więcej niż podłoga w salonie czy sypialni.

Najczęściej do wykańczania podłogi w kuchni wykorzystujemy płytki ceramiczne. Łatwe do utrzymania w czystości, dostępne w wielu wzorach i rozmiarach stanowią pierwszy wybór podczas projektowania kuchennej przestrzeni. Można jednak postawić na oryginalność i klasyczne płytki zastąpić trwałymi, a do tego bardzo efektownymi panelami winylowymi.

źródło: freepik.com

Podłoga jak kamień albo drewno

Podłogi winylowe, nazywane też panelami LVT, wielu osobom mogą kojarzyć się z wykładzinami PCV z czasów PRL. Jednak pod żadnym względem ich nie przypominają. Współczesne winyle wyróżnia nowoczesny design oraz niezwykła trwałość.

Dzięki szerokiej gamie kolorów i wzorów panele winylowe możemy dopasować do wnętrza w każdym stylu. Jeśli jesteśmy tradycjonalistami, do kuchni możemy wybrać podłogę w formie klasycznych płytek, które doskonale imitują naturalny kamień. Jeśli natomiast marzymy o akcentach drewnianych, do jej wykończenia wybierzmy panele, które na pierwszy rzut oka trudno odróżnić od prawdziwej drewnianej deski.

źródło: freepik.com

Praktyczna i trwała posadzka w kuchni

Jak wiadomo, kuchenna podłoga w szczególnym stopniu narażona jest na uszkodzenia lub zabrudzenia. Dzięki zastosowaniu polichlorku winylu podłoga LVT charakteryzuje się bardzo dużą wytrzymałością i odpornością na zabrudzenia. Nie ma więc obawy, że upadający na podłogę talerz uszkodzi jej powierzchnię. Podłogi LVT są w pełni wodoodporne i antypoślizgowe, dlatego też w przypadku rozlania płynów, wystarczy przetrzeć podłogę miękkim mopem z odpowiednim detergentem.

W odróżnieniu od płytek ceramicznych taka podłoga jest zawsze ciepła i miła w dotyku. Co więcej, jeśli w kuchni planujemy ogrzewanie podłogowe – zarówno płytki, jak i panele nadają się do tego typu ogrzewania.

To także idealne rozwiązanie dla osób cierpiących na alergię i choroby układu oddechowego. Powłoka antystatyczna LVT nie elektryzuje się i nie przyciąga kurzu. Dzięki wysokiej izolacji akustycznej oraz dużej elastyczności panele winylowe zapewniają komfortowe i ciche użytkowanie podłogi.

źródło: freepik.com

Montaż podłogi winylowej

Posadzki winylowe dostępne są w różnych wersjach montażowych. Panele LVT możemy ułożyć „na pływająco”, ale są także rodzaje, które należy na stałe przykleić do podłoża.

W przypadku kuchni zaleca właśnie wersję klejoną. W  tzw. „pomieszczeniach mokrych” taki sposób montażu zapobiega przedostawaniu się wilgoci do wylewki. Stały montaż zaleca się również przy ogrzewaniu podłogowym, gdzie przyklejenie paneli zmniejsza straty ciepła.

źródło: freepik.com

Płytki winylowe są bardzo cienkie (3-5 mm), dzięki czemu dobrze przylegają do podłoża.  Jednak tak niewielka grubość powoduje, że tego typu podłoga wymaga równego i trwałego podłoża. W innym przypadku nawet najmniejsze nierówności będą widoczne na powierzchni podłogi. Dlatego też taki montaż warto zlecić wykwalifikowanym fachowcom, którzy do ułożenia podłogi użyją specjalistycznych środków i osprzętu.

Design biofilny – to nie moda, a przyszłość

Architekci wnętrz są zgodni – nadchodzi rewolucja w projektowaniu i aranżacji wnętrz. Pojęcie „eko” na stałe zagości zarówno w naszej świadomości, jak i w otaczającej nas przestrzeni oraz w życiu codziennym. Na ważności zyska design biofilny, czyli życie w zgodzie z naturą i własnym „ja”. Jak umocnić więź z przyrodą i sprawić, by nasze mieszkanie było przytulne i bardziej „bio”?

Kolory ziemi we wnętrzach

Design biofilny od kilku lat zyskuje na popularności. Powrót do korzeni, bliskość natury i ciepło – to najważniejsze wskazówki, jakimi należy się kierować według filozofii „bio”. Jak przenieść kawałek lasu do wnętrza i stworzyć przestrzeń pełną relaksu i sprzyjającą równowadze życiowej? Przede wszystkim warto zastanowić się nad zrezygnowaniem – chociaż częściowo – z firanek lub zasłon w oknach, by wpuścić więcej światła do wnętrza. Kolejnym krokiem będzie przemalowanie ścian w kolory bliskie naturze. Najlepiej sprawdzą się odcienie zieleni, bieli, szarości, niebieskiego czy też przybrudzonego różu i piaskowego beżu. Wybierając farbę staraj się pamiętać o harmonii i równowadze we wnętrzu – jeśli uwielbiasz wyraziste dodatki, zrezygnuj z nasyconych kolorów farb i wybierz pastelowe odpowiedniki.

Źródło: Urządzamy.pl / DFS Furniture

Moc tkwi w naturze

Drewno, kamień, wiklina, wełna – zadbaj o to, by w Twoim mieszkaniu pojawiło się więcej przedmiotów z naturalnych surowców. Zamiast plastikowego krzesła wybierz rattan lub wiklinę. Zobaczysz różnicę! Jeśli zamierzasz urządzić nowe mieszkanie lub planujesz gruntowny remont, zastanów się nad drewnianą podłogą, która nie tylko pięknie wygląda, ale też doskonale wygłusza mieszkanie. Zaproś do wnętrza również naturalny kamień lub elegancki marmur. Kamienny blat w łazience lub kuchni doskonale się sprawdzi i będzie wyglądać stylowo. Z kolei wełniane dodatki w postaci dywanu lub poduszek sprawią, że wnętrze zyska przytulny i ciepły wygląd.

Źródło: Ofeminin.pl / alyssa-strohmann-unsplash  

                                                           Źródło: ladnydom.pl / Swarządz

Urządzając mieszkanie w stylu „bio”, należy pamiętać o żywych roślinach. Palmy, fikusy, draceny czy skrzydłokwiaty znakomicie nawilżają i oczyszczają powietrze z toksyn i smogu, ale także wpływają na nastrój domowników, redukując stres i poprawiając samopoczucie. Popularność zdobywają ostatnio ogrody wertykalne. Trzeba przyznać, że wyglądają zjawiskowo. Zieloną ścianę można zrobić samodzielnie lub skorzystać z porad profesjonalnej firmy. Wszystko zależy od naszych chęci. Zieleń warto również zaprosić na balkon i tam stworzyć swój własny kawałek parku czy lasu. Słowem – im więcej zieleni, tym lepiej!

Źródło: Przeplatanekolorami.pl                                                                                     

Życie w wielkim mieście ma swoje zalety, ale też i wady. Jesteśmy blisko cywilizacji i wszystkich jej dobrodziejstw, ale nieco dalej od natury i przyrody. Możemy jednak tę naturę zaprosić do naszego mieszkania i cieszyć się nią na co dzień. Wystarczą małe kroki, by wnętrze zyskało miano „bio”. Do dzieła zatem!

Fantazje z betonem – designerskie i praktyczne elementy wystroju wnętrz

Za sprawą trudnego w odbiorze brutalizmu oraz masowego wykorzystania w budownictwie ery socjalizmu projektanci wnętrz przez lata skazywali beton na banicję. Dziś przeżywa on swój renesans, udowadniając wszechstronność i odkrywając ukryte piękno. Kiedyś nudny, ciężki i dominujący, teraz nadaje przestrzeniom unikalny styl i szyk.

Co za dużo to niezdrowo? Niekoniecznie. Tutaj betonowe są i ściany i podłoga. Zdjęcie autorstwa Ilyi Shakira z Pexels.

Wszystko, czego nie powiedzielibyście o betonie

Szary, smutny, przytłaczający, brzydki, chropowaty. To tylko kilka pierwszych skojarzeń z betonem. Nic bardziej mylnego. W XXI wieku technologia przetwarzania betonu została udoskonalona do tego stopnia, że zyskuje on zupełnie nowe przymiotniki: perfekcyjny, stylowy, nowoczesny, modny.

Tak zwany beton architektoniczny stał się hitem ostatnich lat. Nie jest on zupełnie nowym rodzajem budulca, oferuje po prostu o wiele wyższą klasę od surowca wykorzystywanego w dawnym budownictwie. Z betonu architektonicznego powstają całe elewacje budynków, panele ścienne, ale także meble i designerskie dodatki.

Salon, łazienka, ściany, podłogi: beton daje nieograniczone możliwości!

Synergia, praktyczność i mnogość wyboru

Beton idealnie współgra z dowolnym rodzajem powierzchni: jego uniwersalności dowodzą udane romanse z drewnem, kamieniem, laminatami, szkłem i szczotkowanym metalem. Sprawdza się w mieszkaniach w stylu skandynawskim, industrialnym, minimalistycznym czy loftowym, ale nie tylko, bo wszystko zależy od naszej fantazji!

Używając betonu w aranżacji wnętrz, możemy pokusić się o wiele jego form. Do dyspozycji mamy okładziny, płyty, płytki czy dekory. Te ostatnie mogą całkowicie odmienić wnętrze. Odpowiednio przygotowana mieszanka jest wtryskiwana w formy, często o bajecznym kształcie, co nadaje jej niesamowitego charakteru.

Jeśli nasz budżet nie jest zbyt wysoki, możemy także imitować beton, stosując farby strukturalne, okładziny czy tapety 3D.

Kto powiedział, że beton musi być zimny? Źródło: Freepik.com

A co z kolorem?

Po pierwsze, już z samą szarością betonowych powłok można się świetnie bawić, łącząc różne odcienie i tworząc powierzchnie zachwycające swoją geometrią. Bardziej odważni mogą zdecydować się zmienić szarość na dowolny kolor. Na etapie tworzenia masy producenci dodają do niej barwniki, osiągając fantazyjne barwy gotowych elementów. Warto pokusić się o kolorowe wstawki z dekoracyjnego betonu w otoczeniu ściany o jednolitym, szarym kolorze. To robi wrażenie!

Beton powraca na salony

Podłoga jest przestrzenią iście stworzoną do wykorzystania betonu. Bardzo odporna na ścieranie i łatwa w utrzymaniu czystości betonowa podłoga cieszy się popularnością w wielu pomieszczeniach, w tym najbardziej narażonych na działanie wilgoci, takich jak kuchnia czy łazienka.

Istnieje kilka sposobów kładzenia podłóg betonowych. Najprostszym z nich jest użycie wylewki, którą można dodatkowo wykończyć żywicą, co sprawi, że zyska pełną wodoodporność. Nie będzie się także elektryzować, a co za tym idzie, przyciągać dużo kurzu. Inna technika obejmuje wykonanie podłogi z betonu zacieranego przez specjalną maszynę, co nadaje wyjątkową gładkość i aksamitność.

Kładzenie betonowej posadzki to wyzwanie dla fachowców, ale efekt oszałamia. Źródło: Freepik.com

Niezwykłej elegancji nada pomieszczeniom podłoga wykonana w technologii betonu polerowanego lub betonu woskowanego. Takim betonem jest np. Beton Ciré popularny w Niemczech oraz Francji. Jest on nakładany w kilku warstwach, które razem mają grubość 3 mm, w porównaniu do 8 mm przy standardowej wylewce. Dobrze nadaje się więc do stosowania z ogrzewaniem podłogowym, ponieważ ciepło nie będzie absorbowane przez tak cienką powłokę. W specjalnej wersji może zawierać drobinki różnych metali, co po wyszlifowaniu nada podłodze iskrzącego połysku.

Beton na ścianie

Beton daje olbrzymie możliwości projektowe także w zakresie powierzchni ścian. Może świetnie wyglądać zarówno w kuchni, salonie, łazience, jak i w sypialni. Wspomniane różne kolory betonu i odcienie szarości można łączyć w artystyczne mozaiki.

Eksperymentując z betonem, można pokusić się o całkiem gładką ścianę, ale także położyć płyty i uzyskać efekt fugi. Betonowe panele ścienne można wykańczać metalowymi zaślepkami wpustów, co pozwoli osiągnąć industrialny efekt. Dla właścicieli domów okolice kominka są świetnym miejscem, by fantazjować z betonem – można oblec go w garnitur elegancji, wykańczając ciemnym granitem.

Nieregularne kształty i fantazyjna geometria. Z tym beton czuje się najlepiej. Źródło: Freepik.com

Jeśli nie chcemy od razu rzucać się na głęboką wodę, możemy także na zwykłej ścianie ułożyć wzór z betonowych elementów. Niektóre mniejsze dekory można z powodzeniem montować samemu na kleju polimerowym. Pamiętajmy tylko o tym, że beton, nawet ten w postaci dekorów, ma dużą masę własną, zalecane jest więc kładzenie go na ścianach o dużej nośności. Ścianki działowe do zabaw z betonem zdecydowanie odradzamy.

Estetyka betonowej ściany sama w sobie jest wysoka, istnieją jednak sposoby, by jeszcze ją zwiększyć i podkreślić geometrię, bądź uwidocznić strukturę betonu. Świetny efekt daje punktowe doświetlenie, które można zamontować w specjalnych niszach ścian, bądź w listwie podłogowej. Doskonale sprawdzi się zarówno mocno żółte światło, jak i najbielsze widma świateł ledowych.

Beton na ścianie można także łączyć z żywą roślinnością. Wymaga to przemyślenia na etapie projektowania, ale efekt jest niesamowity. Specjalnie przygotowane dekory pełnić mogą dwie funkcje: elementu ściany i donicy. Zaimpregnowany od środka beton nie przepuszcza wody, dlatego do takiego dekoru możemy wsypać ziemię i zasadzić roślinę. Znów, pamiętajmy o nośności ściany i wadze konstrukcji. Donica wkomponowana w ścianę musi być zamocowana bardzo mocno!

Imitacja kominka i ściana z betonowych paneli pięknie współgrają z cegłą i jasną deską. Źródło: Freepik.com

Dodatki i otoczenie

Betonowe ściany i podłogi rzucają się w oczy, a przy nieumiejętnej grze kolorami mebli i dodatków, potrafią zdominować wnętrze. Beton należy więc „ocieplić”, np. miękkimi tkaninami i dekoracjami o wyrazistych barwach czy też drewnem. Beton lubi otoczenie prostych mebli, nie zalecamy eksperymentów z antykami. Tu naprawdę trzeba wykazać się wyjątkowym gustem, godnym najlepszych projektantów, by nie wprowadzić do stylistyki mieszkania estetycznych konfliktów.

Beton to industrialny klimat w domowym wydaniu. Zastanówmy się, jak jeszcze możemy go wykorzystać, by osiągnąć wymarzony efekt. Ciekawym rozwiązaniem może być betonowy cokół pod umywalkę bądź zabudowa wanny. Łazienka jest dobrym miejscem, by pozwolić sobie na dominację betonu. Nie tylko świetnie pasuje do bieli armatury i lakierowanych frontów mebli, ale też komponuje się naturalnie ze szkłem kabin prysznicowych i płytkami ceramicznymi.

W łazience z barwionym betonem można zdziałać cuda. Zdjęcie autorstwa Victorii Borodinovej z Pexels.

Pomyślmy dalej. Producenci dodatków i wyposażenia wnętrz również upodobali sobie beton, więc mamy w czym wybierać. Wśród betonowych dodatków, które urozmaicą nasze mieszkanie znajdziemy doniczki, świeczniki, patery na owoce, zegary, rzeźby i inne dekoracje, takie jak litery czy kształty. Co ciekawe, betonowe mogą być nawet lampy!

Betonowy stół kojarzy się nie tylko z ucztą, ale stanowi też ucztę dla oka. Zdjęcie autorstwa Reinaldo Kevina z Unsplash.

Na co uważać?

Beton ma pełną gamę zalet, niemniej jednak w każdym aspekcie projektowania wnętrz, istnieją pułapki, na które trzeba uważać. Co powinniśmy wiedzieć, a czego unikać?

  1. Technika kładzenia betonu bywa wyzwaniem, zwłaszcza w kontekście podłogi. Jest czasochłonna i wymaga zaangażowania świetnych fachowców, co sprawia, że rozwiązanie to jest stosunkowo drogie.
  2. Należy uważać, by brutalistyczne dziedzictwo betonu nie ujawniło się w naszym mieszkaniu. Linia jest cienka. Projektujmy z głową, myśląc o formie i dodatkach, zanim zdecydujemy się na betonową ścianę, tak by nie przytłoczyła wnętrza.
  3. Zbyt gruba wylewka z betonu na podłodze może sprawić, że ogrzewanie podłogowe nie będzie efektywne, natomiast zbyt cienka może prowadzić do powstania mikropęknięć i efektu pajęczyny. Skonsultujmy się z ekipą, zanim postanowimy działać.
  4. Beton co jakiś czas należy impregnować. Dopytajmy ekipy, jak najlepiej dbać o posadzkę lub ścianę po jej montażu.

Zieleń to życie – kilka słów o tym, dlaczego warto mieć w mieszkaniu rośliny

„(…) Zielono mi i spokojnie, Zielono mi (…)[1]”. Wypoczynek na łonie natury – wśród szumiących drzew i w otoczeniu zieleni – jest nie tylko doskonałym sposobem na relaks, ale także pozwala oderwać się od codziennego biegu i znaleźć chwilę tak potrzebnego oddechu. Przyrodę na wyciągnięcie ręki możemy mieć także we własnym mieszkaniu! Wystarczy odrobina fantazji, by stworzyć „tajemniczy ogród” we własnym wnętrzu. A naprawdę warto!

Zieleń i jej niesamowite właściwości

Nic tak nie poprawia nastroju jak zieleń. W jej otoczeniu stajemy się bardziej zadowoleni, odczuwamy także większą satysfakcję z życia i co ważne, nasze relacje z bliskimi stają się o wiele silniejsze. To nie wszystko! Rośliny uczą nas cierpliwości, empatii, troskliwości i wyrozumiałości. Zmniejszają także niepokój i stres. Co ciekawe, rośliny poprawiają naszą koncentrację oraz pamięć. Roślinka na biurku potrafi zdziałać cuda. Jeśli ktoś jeszcze się waha przed zaproszeniem zieleni w swoje cztery kąty, to mamy jeszcze kilka mocnych argumentów.

Fot.: Maciej Czarniak / trójmiasto.pl

Zdrowiej w zieleni

Potwierdzają to nawet naukowcy z NASA, że roślinność we wnętrzach potrafi zdziałać cuda dla naszego zdrowia. Istnieją rośliny, które poza pochłanianiem CO2 i produkcją tlenu, skutecznie eliminują z powietrza groźne dla człowieka toksyny. Badacze z NASA stworzyli listę 18 superkwiatów, które są prawdziwymi ninja w walce ze smogiem i toksynami. To drobniutkie begonie, awangardowe anturie i skrzydłokwiaty, złocienie, a także palmy, bluszcze, egzotyczne diffenbachie, zielistki, figowce i draceny. Wybór jest naprawdę spory. Warto pamiętać, że NASA zaleca, by na 10 metrów kw. przypadała jedna taka roślina.

Poza właściwościami oczyszczania, rośliny znakomicie nawilżają powietrze we wnętrzu. Uwalniana przez kwiaty para wodna, zwiększa wilgotność w pomieszczeniu, dzięki czemu oddycha się nam zdecydowanie łatwiej. Kwiaty o właściwościach nawilżających pozwalają zmniejszyć suchość skóry, zapobiec bólom gardła i suchemu kaszlowi. Co ciekawe, istnieją rośliny, które potrafią filtrować także drobnoustroje.

Fot.: Bakker.com

Ziołowy ogródek na dobry początek

Przygodę z zielenią w mieszkaniu warto rozpocząć od założenia ziołowego ogródka. Aromatyczne zioła są łatwe w uprawie, rosną szybko, pięknie wyglądają i nie wymagają skomplikowanych zabiegów ogrodniczych. Gdy zaczniemy czerpać satysfakcję z uprawy ziół, warto zastanowić się nad zielenią z prawdziwego zdarzenia. O jednym trzeba pamiętać – rośliny potrzebują miłości, tak jak ludzie.


[1] Agnieszka Osiecka, Zielono mi

Podłoga – element, który definiuje całe wnętrze

Panele, drewno czy winyl? Urządzając mieszkanie, warto zastanowić się nad dobraniem odpowiedniej podłogi, która nie tylko sprosta naszym wymaganiom i zachwyci swoim wyglądem, ale i nada wnętrzu charakteru. Bo jak wiadomo, każde wnętrze zaczyna się od podłogi!

Panele podłogowe laminowane – ścieralność kluczem do sukcesu

Szeroki wybór kolorów, faktur i wielkości oraz przystępna cena sprawiają, że panele podłogowe od lat cieszą się niesłabnąca popularnością wśród osób urządzających swoje wymarzone „M”. Jednak wybierając ten rodzaj podłogi, należy zwrócić szczególną uwagę na klasę ścieralności. W miejscach szczególnie narażonych na przetarcia i intensywnie użytkowanych, typu: salon, pokój dziecięcy czy korytarz, warto poszukać paneli z oznaczeniem AC5 lub wyższym. Ten poziom ścieralności bowiem pozwoli zachować doskonały stan podłogi przez wiele lat.

Źródło: Vox.pl

Zaletą paneli laminowanych jest również różnorodność faktur – od drewna po kamień czy nawet metal. Wszystko zależy od naszych indywidualnych potrzeb. Co ciekawe, są one odporne na wilgoć i uszkodzenia, a także doskonale nadają się do ogrzewania podłogowego. Jedynym ich mankamentem jest niski stopień izolowania dźwięków.

Drewno – szlachetne i długowieczne

Naturalne właściwości, niepowtarzalny wygląd oraz szeroka gama odcieni i struktur sprawiają, że każde wnętrze, w którym pojawi się drewniana podłoga, wzbudza zachwyt i zyskuje na przytulności. Drewno jest cieplejsze, milsze w dotyku i doskonale tłumi dźwięki – w przeciwieństwie do paneli podłogowych.

Źródło: Jawor-parkiet.pl

Co więcej, podłogi drewniane wspomagają regulację mikroklimatu pomieszczenia dzięki naturalnej zdolności „oddychania”. Drewno ułożone na ogrzewaniu podłogowym jest nie tylko cieplejsze, ale i przyjemniejsze dla stopy. Z kolei w porze letniej podłoga oddaje wilgoć i przynosi stopom przyjemny chłód. Podłogi drewniane – oprócz tego, że pięknie wyglądają – są bardzo odporne na ścieranie i kurczliwości. Można je z powodzeniem kłaść w większości pomieszczeń w domu. Ponadto są przyjazne dla alergików. Drewno się nie elektryzuje, a tym samym nie przyciąga kurzu i roztoczy.

Szeroka gama tonacji i wybarwień oraz struktur sprawia, że dostosowanie podłogi drewnianej do własnych potrzeb jest niesłychanie proste.

Winyl – hitem ostatnich lat

Podłogi z winylu to podłogi od zadań specjalnych. Są nie tylko niezwykle funkcjonalne, ale i posiadają niezaprzeczalne walory dekoracyjne. Winyl doskonale imituje fakturę naturalnego drewna, kamienia czy betonu, dlatego zaaranżowanie mieszkania harmonizującego z podłogą jest niebywale proste. Winylem można podkreślić zarówno nowoczesny design, jak i sprawić, by wnętrze stało się bardziej kameralne i przytulne.

Źródło: Homebook.pl

Podłogi winylowe można stosować w każdym pomieszczeniu. Jednolita podłoga w salonie i kuchni? Żaden problem! Winyl jest nie tylko odporny na działanie wilgoci oraz zmiany temperatur, ale także wyjątkowo łatwo utrzymać go w czystości. Dzięki wysokiej odporności na ścieranie oraz wgniecenia można go stosować zarówno w salonie, jak i kuchni czy łazience. Winyl posiada również właściwości dźwiękoszczelne.

Design, szyk i finezja! Przegląd lamp, które zaczarują każde wnętrze

O tym, że światło odgrywa istotną rolę w każdym wnętrzu, nie trzeba nikogo przekonywać. Wpływa nie tylko na nasz nastrój, ale także pobudza do działania i zapewnia odpowiedni komfort odpoczynku. Aranżując wnętrze mieszkania, warto jednak pokusić się o oświetlenie, które nie tylko zadba o nasze codzienne samopoczucie, ale także zachwyci swym niecodziennym i wysmakowanym wzornictwem.

Lekkie jak piórko!

Hitem ostatnich miesięcy są lampy-pióra, które idealnie komponują się we wnętrzach utrzymanych w skandynawskim stylu. Biel, puch, lekkość! Lampy-pióra nie tylko wyglądają obłędnie, ale i wnoszą do wnętrza element zaskoczenia i pozytywnych emocji. Na rynku dostępne są zarówno modele wiszące, jak i stojące. Wybierając tego typu lampę warto jednak postawić na umiar. Dwie oryginalne lampy w jednym wnętrzu, to zdecydowanie zbyt dużo.

Źródło: Czterykaty.pl, Fot: Homebook
Źródło: Lightonline.pl

Prawdziwe dzieło sztuki prosto z Paryża

Finezyjny kształt i wysmakowany paryski design – tak w krótkich słowach można opisać jedną z najpiękniejszych i najbardziej spektakularnych lamp XXI wieku. Mowa o zaprojektowanej przez Constance’a Guisseta lampie Vertigo, która kształtem przypomina słynne francuskie kapelusze o szerokich rondach. Vertigo – ze względu na swój rozmiar i wyjątkowy design – najlepiej sprawdzi się w przestronnych i eleganckich wnętrzach.

Źródło: Czterykaty.pl, Fot: Homebook     
Źródło:Homebook, Fot: Ewelina Matysiak

Niczym rozświetlona galaktyka

Lekkość szkła zamknięta w masywnych objęciach aluminiowej konstrukcji. Lampa Planetario to jedna z gwiazd światowego designu. Ta spektakularna lampa idealnie sprawdzi się w surowych, industrialnych wnętrzach. Co ciekawe Planetario można wieszać w dowolnej pozycji – zgodnie z naszymi upodobaniami.

Źródło: Czterykaty.pl, Fot: Designtown

Poznajcie boho

źródło: pixabay

Boho – styl, który swój początek zawdzięcza środowisku artystycznej bohemy, bazujący na awangardzie i pełny artystycznej wolności. Z tego względu jest on doskonałym pomysłem dla buntowników, podróżników, a także po prostu osób znudzonych wszechobecnym minimalizmem.

źródło: pixabay

Dziś styl boho charakteryzuje się przede wszystkim bogactwem barw i wzorów oraz dodatków w postaci egzotycznych pamiątek i antyków. Łączenie tych elementów może okazać się wyzwaniem, ale uzyskany efekt zapewni wnętrzu oryginalny charakter.

Co za dużo, to… boho

Wnętrza w stylu boho jest tworzony przede wszystkim poprzez wyraziste dodatki. Bez nich trudno wyobrazić sobie klimatyczne pomieszczenia rodem z artystycznej Francji XVIII wieku. Tym razem – w odróżnieniu od wielu innych stylów – odgrywają one główną rolę, a nie tylko dopełniają aranżację.

Urządzając wnętrze boho, zapomnij o nowych przedmiotach prosto z sieciówek. Wręcz przeciwnie – przeszukaj strych bądź piwnicę czy wybierz się na targ antyków, gdzie znajdziesz rzeczy idealnie wpisujące się w jego klimat. Stare donice, świeczniki czy ramy są jak najbardziej pożądane i to one powinny zawładnąć przestrzenią.

Idealne okażą się też ręcznie robione rzeczy oraz pamiątki, najlepiej te orientalne bądź egzotyczne. Wyróżniające się dodatki to podstawa, a te oryginalne dodadzą wnętrzom niezwykłej aury i będą budzić najlepsze wspomnienia.

Ważna we wnętrzach w stylu boho jest natura, także zielone akcenty to obowiązek. Rośliny doniczkowe o dużych i wyrazistych liściach wprowadzą do nich nieco charakteru, z kolei suszone kwiaty będą stanowić ciekawy dodatek. Warto postawić także na wiszące doniczki przymocowane sznurkami do sufitu – tego typu małe akcenty sprawią, że pokój stanie się przytulny i będzie miejscem, do którego zawsze chce się wracać.

W stylu boho zastosowanie znajdą też wiklinowe kosze czy drewniane skrzynie, które nie tylko będą stanowić ciekawy element aranżacyjny, ale i okażą się praktycznymi schowkami.

Nie można zapomnieć o ścianach – obrazy czy plakaty są nieodłącznymi elementami wyposażenia. Skup się na motywie piór, ptaków oraz paisley i symbolach, takich jak mandala czy lotos.

Wnętrze na wzór

Kluczowe w aranżacjach wnętrz w stylu boho są wszelkiego rodzaju tkaniny. Tu również królują orientalne i egzotyczne motywy, istotna jest również ekologia.

Na podłodze sprawdzą się tkane dywany – te z juty czy trawy morskiej. Muszą być jak najbardziej naturalne – surowo wykonane, o widocznych splotach i najlepiej ażurowych wzorach. Tego typu dywany są nie tylko efektowne i idealnie wpisują się we wnętrze w stylu boho, ale okażą się również niezwykle wytrzymałe.

Z kolei bardziej odważni powinni rozłożyć w pokoju dywan w marokańskim lub perskim stylu. Trzeba jednak uważać, aby nie uzyskać staromodnego efektu. Można posłużyć się również geometrycznymi, najlepiej wielokolorowymi wzorami  – paskami, rombami czy strzałkami, jednak ważne aby kształty zostały wykonane nieregularnie.

Tkaniny sprawdzą się nie tylko na podłodze, ale i na ścianach. Boho uwielbia orientalne dodatki ścienne, takie jak gobeliny czy ręcznie wykonane makramy z naturalnych materiałów.

Istotną kwestię stanowią też wszelkiego rodzaju narzuty, pledy i poduszki – zarówno te naturalne, jak i w wielobarwnej, patchworkowej wersji. Idealne będą te z frędzlami czy pomponami,  uzupełniające ich klasyczny design.

źródło: pexels.com

 

Usiądź po turecku

Meble we wnętrzu w stylu boho mogą stanowić zarówno główne punkty aranżacji, jak i jej tło. Jeśli chodzi o sofę, sprawdzi się tu zarówno zupełnie klasyczna, jak i na przykład taka typu Chesterfield. Podobny uniwersalizm panuje co do wyboru foteli – w hippisowski klimat wpiszą się te wiklinowe, rattanowe, ale i klasyczne uszaki. Hitem okaże się fotel podwieszany oraz typu peacock, a nawet hamak. Wygodnym i efektownym rozwiązaniem będą też oryginalne pufy.

Tapicerka mebli zależy od preferencji mieszkańców – boho akceptuje zarówno naturalne materiały w odcieniach beżu, jak i wariacje na temat kolorów i wzorów. O ile odważni mogą łączyć różnego rodzaju faktury, ci chcący uniknąć wrażenia przesytu, powinni znać umiar przy ich doborze.

Patchworkowe i marokańskie czy tureckie tapicerki zdecydowanie nadadzą wnętrzu egzotycznego klimatu i sprawią, że stanie się ono wyjątkowe. Te z naturalnych tkanin – skóry czy trawy morskiej dodadzą mu z kolei harmonii i nie będą wyróżniać się na tle intensywnych dodatków.

Aranżując pokój pod kątem dzieci, można zastanowić się nad umieszczeniem we wnętrzu tipi w stylu boho. Nie dość, że doskonale zestawi się z innymi elementami wnętrza, to sprawi pociechom wiele radości.

W boho ważny jest kontakt z przyrodą, z tego względu warto zainwestować w naturalne drewno. Stoliki kawowe, szafki czy komody zdecydowanie sprawdzą się w każdym pokoju, najlepiej takie wprost z targu staroci.

Przy zaczerpnięciu nieco inspiracji, aranżowanie wnętrza w stylu boho może okazać się niezwykłą rozrywką i podróżą w jednym. Efekt końcowy sprawi natomiast, że codzienność wprost zamieni się w egzotykę.

Kuchenne trendy a.d. 2017

Rok bieżący upływa pod znakiem spadku popularności minimalistycznego sznytu w wystroju kuchennych wnętrz. Coraz więcej jest wśród nas entuzjastów ciepłych wnętrz w duńskim stylu, upstrzonych blichtrem o glamourowym posmaku , czy nawiązujących do regionalnej tradycji i folkloru. Przyjrzyjmy się z bliska obecnie wyznaczanym trendom w urządzaniu kuchennych czterech kątów.

 

Ciemność, widzę ciemność!

Sterylna, przejmująca nasze zmysły zimnem, biel zaczyna tracić na aktualności. Czas przełamać, w takim razie, lody i kuchnię nieco odśnieżyć i odświeżyć. Co proponujemy w zamian „Twojej prywatnej Arktyki”? Czarną i szarą cegłę, ciemne szkło, ciemnobrązowy kamień i farbę tablicową. Wszystkie te komponenty nadadzą kuchni niepowtarzalnego, skandynawskiego stylu. Nie należy jednak używać ich w nadmiarze. Wystarczy jedna, przebijająca się ciemną barwą ściana, komplet hebanowych półek, czy przyciemniany, kamienny blat.

zdjęcie: Pixabay.com

 

Ulepione z lepszej gliny

Płytki na podłodze, płytki przy zlewie, płytki tu, płytki tam. Trudno było nie czuć przytłoczenia z powodu takiego stanu rzeczy. Na szczęście, również w kwestii materiałów zaszły duże zmiany. Dogorywa i wydaje ostatni oddech wszechobecny dyktat ceramiki. Można za to usłyszeć lekko przebijający się głos marmuru, kamienia, oraz nieobecnego do tej pory w kuchni drewna. Położyć warto, szczególnie, nacisk na ostatni z wymienionych materiałów. Dla bardziej ortodoksyjnych, nie dopuszczających obecności w kuchni innych desek niż te do krojenia, dobrym rozwiązaniem będą płytki (znowu one) o drewnianej fakturze.

zdjęcie: Flickr.com

 

Podaruj kuchni cząstkę siebie

Znów zaprzeczenie minimalizmu. Narracja nim naznaczona kazała kuchni zabrać jej osobowość i zastąpić ją bezduszną funkcjonalnością. Obecne trendy mówią nam zaś: „urządzaj, tak by widać było we wnętrzu pomieszczenia również Twoje wnętrze”. Można to zrobić poprzez wplecenie do wystroju jakiegoś motywu przewodniego, powiązanego z naszymi doświadczeniami czy osobowością. Może to być galeria zdjęć wpisana w kuchenne meble użytkowe, wplecenie w różne miejsca swojego ulubionego koloru, czy odniesienie się do stylu kojarzącego kompatybilnego z naszymi zainteresowaniami.

Etno i eko

Ekologiczne wyposażenie zawsze cieszyło się niemałą popularnością. Dziś nabiera ona nieco innego kształtu. Kształtu cienia rzucanego przez odlatujące bociany. Kształtu gałęzi przydrożnej płaczącej wierzby. Albo… po prostu ładnego, drewnianego stolika z motywem przypominającym, dajmy na to, wycinankę łowicką. Coraz częściej zwracamy oczy ku stylowi naznaczonemu nutą folkloru i etno. Tym dłużej wybrzmiewa ona, im więcej w naszej kuchni, stylizowanych na wiejskie, ław, makietek i drewnianych krzeseł z masywnymi nogami.

zdjęcie: Kirkandmimi/Pixabay.com

 

… i nastała światłość

Gdzie jest jej źródło? Różnie. Może wyzierać z małych oczek wkomponowanych w sufit, albo promienieć ogromną poświatą z równie ogromnej, betonowej lampy. Kwestia oświetlenia kuchennego nosi w sobie sporą dawkę eklektyzmu. Właściwie chciałoby się powiedzieć, że na tym polu panuje stuprocentowa dowolność. Istnieją jednak pewne trendy podpowiadające nam np. kloszy metalowych, stylizowanych na industrialne. Światło zaś powinno niezbyt jasne i o cieplejszej barwie.