Wnętrza zgodne z naturą – styl rustykalny i wabi-sabi

Nie dla każdego nowoczesne wnętrze jest spełnieniem marzeń – często bardziej podoba się nam to, które więcej wspólnego ma z naturą niż z techniką. Taką aranżację można stworzyć w mieszkaniu ulokowanym nawet w samym centrum miasta. Jednymi ze stylów, które zostały zainspirowane właśnie chęcią powrotu do korzeni, są: wabi-sabi i styl rustykalny. Mimo że w polskich wnętrzach goszczą już one od dawna, warto przypomnieć sobie ich wyróżniki.

Styl rustykalny

Nazwa stylu rustykalnego pochodzi od słowa „rustic”, które oznacza swojski, wiejski. Inaczej mówiąc, wnętrza w nim utrzymane charakteryzują się przytulnością i nawiązują do wiejskich chat. Mieszkanie urządzone w tym stylu opiera się przede wszystkim na wykorzystaniu różnego rodzaju drewna. Ważne jest jednak to, aby miało ono widoczne naturalne spękania, słoje i niedoskonałości, a nawet wyglądało na używane. Tyczy się to zarówno podłogi i ścian (często bielonych) oraz mebli, nierzadko wyglądających na używane.

źródło: Unsplash

Z wszechobecnym drewnem dobrze komponują się proste dekoracje, takie jak ręcznie wykonane naczynia i wazony z gliny bądź metalu czy drobniejsze elementy z kutego żelaza. Doskonale prezentować się będą też zabytkowe przedmioty codziennego użytku, takie jak zegar, lampa naftowa, żelazko czy maszyna do szycia. Dużą rolę odgrywają również różnego rodzaju tkaniny w neutralnych barwach, takie jak len czy wełna. Sprawdzą się również dodatki z wikliny czy warkocze czosnku i papryki.

Szczególnie w kuchni przydadzą się ponadto blaszane garnki, gliniane dzbany, różnego rodzaju zioła czy szydełkowe lub koronkowe serwety. W oknach warto postawić na zazdrostki czy lambrekiny – te w nowoczesnym stylu przełamią nieco rustykalny charakter wnętrza i nadadzą pomieszczeniu lekkości. Ważne jest, aby zachować umiar i nie przytłoczyć wnętrza nadmiarem stylizowanych elementów.

źródło: Freepik

Z kolei w salonie za stolik kawowy może posłużyć stylizowana skrzynia lub ława. Na nich z kolei niezbędnym dodatkiem są rośliny, najlepiej świeże bądź suszone kwiaty. Aby uniknąć przesytu, sofa w pokoju dziennym powinna być prosta i nowoczesna. We wnętrzu mile widziane są też ludowe, kwieciste bądź kraciaste wzory.

Całość powinna być utrzymana w odcieniach bieli, écru, stonowanej zieleni, jasnego błękitu czy niebieskiego. Dobrze będzie wyglądać też cegła lub piaskowiec, na przykład w postaci fragmentu ściany.

źródło: Unsplash

Styl rustykalny to z jednej strony prostota, a drugiej kompletne przeciwieństwo minimalizmu. Najważniejsze jest w tym przypadku zachowanie umiaru i umiejętne połączenie nowoczesności ze stylizowanymi elementami.

Wabi-sabi

Styl wabi-sabi jest ściśle związany z japońską zasadą, która mówi o odnajdywaniu piękna w nieperfekcyjnych rzeczach. Wabi oznacza tu prostotę i pokorę oraz chęć życia zgodnie z naturą, sabi z kolei ma związek z przemijaniem i pięknem naturalnego starzenia się. Całokształt doskonale określa osoby dobrze czujące się w towarzystwie przyrody, sprzeciwiające się konsumpcjonizmowi oraz dążące do osiągnięcia harmonii.

źródło: Unsplash

Podstawową zasadą stylu wabi-sabi jest zatem przekonanie, że nie wszystko musi być doskonałe. W pierwszej kolejności stawia się zatem na ręcznie wykonaną ceramikę, która nosi wyraźne znaki użytkowania. Doskonałym uzupełnieniem wnętrza okażą się potłuczone, a następnie samodzielnie sklejone misy, wazy czy naczynia. Do kleju można dodać kolorowy proszek, który sprawi, że niedoskonałości staną się jeszcze wyraźniejsze, a w związku z tym wnętrze nabierze naturalnego charakteru.

We wnętrzach w stylu wabi-sabi unika się symetrii, która powoduje, że pomieszczenie staje się bardziej uporządkowane, a w związku z tym mniej autentyczne. Aby osiągnąć efekt zgodny z japońskim sposobem aranżacji wnętrz, wykorzystuje się też organiczne materiały. Są to głównie drewno – najlepiej to z widocznym upływem lat (stare lub pochodzące z recyklingu) oraz surowy kamień, który jest wartościowym surowcem w tradycji wabi-sabi. Jeśli chodzi o tekstylia, przede wszystkim stawia się na len (zupełnie nie zważając na to, że wyjątkowo się gniecie), bawełnę i wiklinę. Kolorami wiodącymi w tego typu wnętrzach są te inspirowane naturą – beże, jasne odcienie szarości i biele, które nie tylko nadają im naturalnego i przytulnego charakteru, ale również optycznie je powiększają. W przypadku ścian też dobrze jest nie kierować się zasadą perfekcjonizmu, a pozwolić na bycie im nieidealnym. Oznacza to ściany z widocznymi niedoskonałościami jak odpadający tynk czy odklejająca się tapeta.

źródło: Unsplash

Wabi-sabi nie tylko dba o oryginalny wygląd wnętrza, ale i jego funkcjonalność. Postawienie na prostotę i minimalizm pozwala przede wszystkim lepiej zadbać o porządek w domu. Ponadto swoboda w kwestii łączenia ze sobą elementów nie wymaga dbałości o każdy detal znajdujący się w pomieszczeniu.

Zarówno styl wabi-sabi, jak i rustykalny rezygnują z powszechnego dążenia do nowoczesności, a zamiast tego czerpią inspirację z przyrody. Widoczne jest to zarówno w wykorzystywanych materiałach, kolorystyce, a także dodatkach. Postawienie na aranżację zgodną z naturą zdecydowanie przyniesie dobry nastrój i ukojenie.

Kiedy żar leje się z nieba – wady i zalety klimatyzatora przenośnego

Źródło: Allegro.pl

Lato w tym roku zdaje się nie mieć końca, a Polska powoli zaczyna swoim klimatem przypominać śródziemnomorskie kraje, w których króluje słońce. Wysokie temperatury dają się we znaki zwłaszcza właścicielom mieszkań. Jak poradzić sobie z temperaturą sięgającą ponad 30C? W jaki sposób ochłodzić wnętrze mieszkania, nie wydając przy tym majątku? Z pomocą przychodzą klimatyzatory przenośne, które nie tylko skutecznie ochładzają, ale i kosztują znacznie mniej niż klimatyzacja. Poniżej przedstawiamy zarówno zalety, jak i wady tych urządzeń. Decyzja zależy od Was!

Dziecinnie łatwa instalacja

Instalacja klimatyzatora jest dziecinnie łatwa i niezwykle szybka. Wystarczy zakupione wcześniej urządzenie wstawić do wybranego przez nas pomieszczenia, włączyć wtyczkę i voila – możemy cieszyć się przyjemnym chłodem. Nie musimy ani wcześniej umawiać się z monterem, ani tym bardziej kuć ścian. Jedynym mankamentem zdają się być rury elastyczne, przez które zużyte powietrze odprowadzane jest na zewnątrz. Wspomniane rury wymagają pomieszczeń posiadających okno lub balkon.

Na rynku dostępne są dwa rodzaje klimatyzatorów przenośnych – typu split lub urządzenia monoblokowe. Klimatyzatory typu split składają się z dwóch części połączonych przewodem – zewnętrznej sprężarki oraz wewnętrznego parownika, który może zarówno chłodzić powietrze, jak i je ogrzewać. Najnowsze modele są dodatkowo wyposażone w filtry powietrza oraz jonizator. Drugim typem są urządzenia typu monoblok, które składają się z klimatyzatora i rury lub klimatyzatora i dwóch rur – w zależności od modelu. Urządzenia monoblokowe są nieco głośniejsze i mają mniejszą moc od przenośnych splitów.

Źródło: Tech.wp.pl

Chłód tam, gdzie chcesz

Mobilność to główna zaleta przenośnych klimatyzatorów. Chcemy po południu ochłodzić salon, a wieczorem sypialnię? Dla klimatyzatora przenośnego nie ma problemu. Każde urządzenie wyposażone jest w poręczne kółka, które zdecydowanie ułatwiają przemieszczanie. Kolejną przewagą klimatyzatorów przenośnych nad ich stacjonarnymi odpowiednikami są ich niewielkie rozmiary i ciekawy design. Klimatyzator ma nie tylko chłodzić, ale i pięknie się prezentować.

Cena ma znaczenie

Moc urządzenia, poziom hałasu, wydajność, marka i ciekawy design – to wszystko ma wpływ na cenę klimatyzatora przenośnego. Na rynku dostępne są modele, za które zapłacimy od 1.000 zł do nawet 6.000 zł. Wszystko zależy od zasobności naszego portfela. Jeśli chodzi o klimatyzację stacjonarną to koszt waha się (wraz z montażem i przystosowaniem pomieszczenia) w granicach od 3.000 zł do 5.000 zł na jedno pomieszczenie. Montując klimatyzację stacjonarną w salonie, nie będziemy czuć chłodu np. w sypialni czy w pokoju dzieci.

Ciszej nie będzie

Klimatyzatory przenośne mają też swoje wady. Główną jest ich głośność. Jeśli lubimy ciszę (podczas snu lub pracy), hałas wydobywający się z urządzenia będzie ją skutecznie zakłócać. Ustawiając klimatyzator na średni nawiew możemy spodziewać się natężenia dźwięku podobnego do ludzkiej rozmowy lub szmeru w biurze. Im większa moc urządzenia, tym większy hałas. Przy zakupie klimatyzatora warto więc zwrócić uwagę na etykietę energetyczną. Dowiemy się z niej, jak głośno pracuje dany klimatyzator na danym biegu (im wyższy bieg, tym niestety głośniej).

Chłodzenie na pół mocy

Klimatyzatory przenośne charakteryzują się niższą efektywnością chłodzenia niż stacjonarne odpowiedniki. Urządzenie usuwa nagrzane wewnętrzne powietrze przez rurę na zewnątrz, jednak ta sama ilość powietrza jest zasysana z zewnątrz do ochłodzenia wnętrza mieszkania. Im wyższa temperatura na zewnątrz, tym mniejsza sprawność chłodzenia. Co ważne, zakup klimatyzatora przenośnego niedostosowanego do rozmiarów pomieszczenia (o zbyt dużej mocy) wcale nie gwarantuje lepszej jakości chłodzenia, wręcz przeciwnie. Zapłacimy więcej za klimatyzator, ale nie uzyskamy dzięki temu lepszego efektu. Ostatnią kłopotliwą kwestią klimatyzatorów przenośnych jest rura wyrzutowa, która nie wygląda zbyt estetycznie.

Klimatyzatory przenośne mają swoje wady i zalety. Wszystko zależy od nas i od naszych możliwości finansowych. Nie zapominajmy jednak, że mobilność klimatyzatora jest jego główną przewagą nad stacjonarnym odpowiednikiem.

Aranżacyjne inspiracje ze świata. Co warto zaczerpnąć z innych kultur?

Jeśli pojęcia takie jak arabeska czy Ganeśa nie są Ci znane, a Japonię kojarzysz głównie z kimonem, prawdopodobnie Twoje mieszkanie zaaranżowane jest w typowo europejskim stylu. A gdyby tak zainspirować się inną kulturą i wnieść do swojego wnętrza nieco pozytywnego szaleństwa?

Jak Maroko, to koniczyna

Maroko kojarzy się głównie z odważnymi połączeniami kolorów, takimi jak pomarańcz, intensywna czerwień, szmaragd, szafir czy złoto. Zdecydowanie króluje tam przepych barw oraz wzorów, które powstały w wyniku połączenia kultury afrykańskiej i muzułmańskich wpływów.

źródło: Pixabay
źródło: Pixabay

Znajdziemy tam przede wszystkim geometryczne motywy, pojawiające się m.in. na cementowych płytkach czy dywanach. Marokańskie wnętrza łączą ciepłe i chłodne barwy, można tam więc dostrzec różne odcienie koloru żółtego (od piaskowego, przez stłumiony szafran, po bursztyn), czerwonego i pomarańczowego w zestawieniu z błękitem, turkusem, kobaltem bądź zielenią, głównie tą w szmaragdowym odcieniu. Barwom tym chętnie towarzyszą również burgund, fuksja czy malinowy róż.

We wnętrzach inspirowanych kulturą Maroka pojawia się wiele materiałów, takich jak drewno, kamień, metal, a także naturalne tkaniny. Na masywnych meblach na pierwszy rzut oka widoczne są bogate zdobienia – reliefy czy forniry. Odważną propozycją jest wybór komód, stolików, taboretów czy puf w jaskrawych odcieniach. Sprawdzi się tu również – nieco bardziej stonowany – motyw marokańskiej koniczyny, a także połyskujące (złote, srebrne, mosiężne) elementy. Co do tekstyliów, Marokańczycy stawiają na różnorodne dywany, poduszki, baldachimy czy zasłony. Popularną ozdobą są też kilimy, czyli dekoracyjne tkaniny ścienne.

Dopełniając aranżację, trzeba skompletować odpowiednie elementy dekoracyjne. W tym przypadku najlepiej sprawdzą się różnego rodzaju latarnie i lampiony – koniecznie metalowe z ażurowymi prześwitami lub szklane przywołujące na myśl witraże. Niemal do każdego pomieszczenia będą pasowały również marokańskie kosze, które przypominają pękate dzbany z pokrywkami. Wykonuje się je zarówno z wikliny, jak i słomy czy trawy morskiej. Marokańskie wnętrze to też miejsce przewidziane na różnego rodzaju pojemniki  i szkatułki z drewna, metalu bądź ceramiki.

źródło: Pixabay

Indyjska zmysłowość

Jednym z najczęstszych skojarzeń, które pojawia się na myśl o Indiach jest bogactwo barw. Łączące się ze sobą kolory, takie jak róż, szafir, oranż, amarant czy turkus bezustannie tworzą różnorakie wzory i mozaiki. A pojawiają się one właściwie wszędzie – na tkaninach, dekoracyjnych przedmiotach, a nawet meblach. Inspirując się indyjskimi wnętrzami (lub innymi bazującymi na kolorze i ornamentyce), warto jednak pamiętać o  umiarze i ograniczyć liczbę barw i motywów. Różnorodne dodatki można na przykład postawić w pokoju o stonowanym kolorze ścian, z kolei te mniej przyciągające uwagę zastosować w duecie z fototapetą lub meblami o ciekawej fakturze.

Duże znaczenie mają również materiały – atłas majestatycznie może rozpościerać się na sypialnianym łóżku w towarzystwie jedwabnych poduch. Z kolei bawełniany pled sprawdzi się doskonale na kanapie w salonie. Warto wybrać też rzeźbione meble z naturalnego drewna dodatkowo zdobione ręcznie malowanymi wzorami.

źródło: Pixabay

Prawdziwie egzotyczny klimat zapewnią jednak orientalne dodatki, takie jak dzbany czy mosiężne naczynia. W tego typu wnętrzach nie może zabraknąć również rzeźb inspirowanych indyjską mitologią, a także wprowadzających magiczną aurę kadzideł lub świeżych kwiatów. Trzeba pamiętać, że zapachy to nieodzowny element orientalnej kultury.

źródło: Unsplash

Wszystkie te elementy nabiorą dodatkowego uroku, jeśli będą umieszczone w odpowiednim świetle. Warto postawić na świece i fantazyjne świeczniki.

Harmonia prosto z Japonii

Japońskie wnętrza charakteryzuje przede wszystkim równowaga i symetria. Rozplanowanie przestrzeni jest zgodne z zasadami feng-shui, według których sposób ustawienia mebli czy sprzętów ma bezpośredni wpływ na życie człowieka.

Wystrój w japońskim stylu jest zatem wyjątkowo spójny. Jasne, naturalne barwy czasami warto jednak przełamać mocniejszymi kolorami, takimi jak czerwień, żółć czy pomarańcz. Wnętrza tego typu nie są bogate w dodatki, co wyróżnia je na tle innych kultur.

źródło: Pixabay

Tradycyjne japońskie meble są osadzone nisko nad podłogą, jednak przystosowując wnętrze do europejskich standardów, wystarczy skupić się na formie i materiale, z jakiego są one wykonane. Inspirując się Dalekim Wschodem można umieścić w pomieszczeniu niewysokie półki, komodę czy niski stolik kawowy. Muszą one posiadać jak najprostszą formę i być wykonane z naturalnych materiałów.

Wnętrze inspirowane Japonią rozświetlają lampiony i świece oraz oświetlenie punktowe. Okna są ozdobione bambusowymi roletami, delikatnie przepuszczającymi promienie słońca do środka.

Jaskrawa różnorodność Meksyku

Styl meksykański dopuszcza dużą dozę aranżacyjnej dowolności. Warunkiem koniecznym jest jednak zastosowanie intensywnych, energetycznych kolorów i łączenie ich na różnorakie sposoby. Im większy kontrast, tym lepiej. W ten sposób różne odcienie czerwieni towarzyszą szafirowi, cytrynowe barwy łączą się z fuksją, a turkusy występują w duecie z jaskrawą zielenią.

Meksykański styl powinni wybierać zwolennicy ponadprzeciętnej dekoracyjności. Tkaniny wyróżniają się pasiastymi wzorami, przypominającymi nasze łowickie. Poza nimi, popularne są meble, naczynia i ściany ręcznie dekorowane motywami roślinnymi i zwierzęcymi. Pojawiają się też zgeometryzowane kształty węży, aligatorów, ptaków i kaktusów, które są nawiązaniem do dziedzictwa dawnych kultur Ameryki Południowej.

źródło: Pexels

Znajdujące się w meksykańskich wnętrzach meble są ciężkie i wykonane z ciemnego drewna, a przy tym ozdobione mosiężnymi bądź miedzianymi okuciami. Do aranżacji można wprowadzić jeszcze więcej szaleństwa, malując fronty na jeden – bądź kilka! – z odważnych kolorów lub wzorów.

Lastryko we wnętrzach wraca do łask

Lastryko we wnętrzach przeżywa prawdziwe odrodzenie i przestaje kojarzyć się wyłącznie z parapetami z czasów PRL-u. Projektanci już od jakiegoś czasu pokazują, że można wykorzystać je w zupełnie inny, a przy tym atrakcyjny sposób.

Historia lastryko

Próbując dotrzeć do początków lastryko, znaleźlibyśmy się w czasach starożytnego Egiptu. Z kolei jeśli chodzi o czasy nowożytne, pojawienie się terrazzo datuje się na XIV wiek, kiedy weneccy posadzkarze odkryli, że okruchy marmuru oraz spoiwo z gliny i koziego mleka znajdą zastosowanie przy kładzeniu podłóg.

Lastryko, które znamy dziś, mogło zacząć rozwijać się dopiero od momentu rozpoczęcia produkcji cementu portlandzkiego. Jednak popularność zyskało dopiero w latach 20. XX wieku, kiedy skonstruowano urządzenia do polerowania posadzek.

Prawdziwy potencjał lastryko zauważyli jednak dopiero architekci modernizmu, których prace na bazie tego materiału można podziwiać do dziś.

Który rodzaj wybrać?

Dawniej lastryko oznaczało mieszankę cementu, wody, grysu marmurowego i ewentualnie naturalnych barwników. Dziś coraz częściej wybierane jest terrazzo z żywicami syntetycznymi i sztucznymi barwnikami. Tradycyjny marmur bywa z kolei zastępowany okruchami granitowymi i bazaltowymi, szkłem bądź metalem.

Powstaje pytanie, które lastryko wybrać: cementowe czy żywiczne. Obie odmiany mają zarówno zalety, jak i wady. Tym samym posiadają  swoich zwolenników i przeciwników, którzy często kierują się po prostu kwestią wyglądu materiału.

Tradycyjne lastryko z kruszywa i betonu wygląda tak jak to popularne w ubiegłym wieku, co może zarówno cieszyć, jak i odstraszać. Niebagatelnym plusem tego rozwiązania jest jego trwałość – sprawdzi się ono wewnątrz, jak i na zewnątrz budynków. Do zalet należy dołożyć też cenę cementowego terrazzo, gdyż jest ona zwykle niższa niż jej żywicznego odpowiednika.

źródło: unsplash.com

Ten z kolei zyska miłośników dzięki większemu i ciekawszemu wyborowi kolorów oraz szybszemu montażowi. Co istotne, lastryko z żywic syntetycznych jest wykorzystywane przy tworzeniu cieńszych posadzek oraz nietypowych bądź pionowych powierzchni. Zapewnia im gładsze wykończenie, a przy tym ich montaż trwa krócej niż w przypadku terrazzo cementowego. Mimo to, największą wadą tego materiału jest możliwość umieszczenia go tylko we wnętrzach. Ten rodzaj nie jest bowiem odporny na szkodliwe działanie czynników atmosferycznych. Wśród minusów żywicznego lastryka znajduje się również wysoka cena.

Na rynku jest też dostępne terrazzo w wersji cementowo-żywicznej, które może być rozwiązaniem kompromisowym dla osób, którym trudno jest podjąć decyzję.

We wnętrzach

Nawiązując do kolorów obowiązujących w tym roku, lastryko pojawia się w różnych odcieniach – pastelowym różu, żółtym, pomarańczowym, zielonym i niebieskim. Coraz częściej spotkać można również jego wersję z różnokolorowym kruszywem z wykorzystaniem szkła, metalu czy materiałów syntetycznych. Osiąga ono różne rozmiary, a najmodniejsze jest to o wielkości kilku centymetrów.

Lastryko umieszcza się już nie tylko w przestrzeniach użyteczności publicznej, ale i prywatnych lokalach. Ściany i blaty w tej wersji najlepiej sprawdzą się w kuchni i łazience, choć materiał ten będzie stanowił element dekoracyjny również w pokoju dziennym. Ciekawymi alternatywami dla niego są tapety oraz dywany imitujące fakturę terrazzo. Te rozwiązania świetnie nadadzą się do bardziej przytulnych pomieszczeń, jak sypialnia czy pokój dziecka.

Decydując się na lastryko we wnętrzach, trzeba pamiętać o kilku zasadach. Po pierwsze, przy stosowaniu terrazzo postaw na stonowane tło, zwłaszcza jeśli zdecydujesz się na materiał o różnorodnej fakturze. Proste meble i  dodatki w jednolitym odcieniu sprawdzą się w tym przypadku najlepiej i nie wprowadzą wrażenia chaosu, a dodatkowo skupią uwagę na wyjątkowym wyglądzie terrazzo.

Lastryko sprawdzi się zarówno w wersji XXL jako wykończenie całego pomieszczenia, jak i w postaci elementów, które dodadzą wnętrzu charakteru. Obawiając się wprowadzenia surowego klimatu do mieszkania, możesz położyć terrazzo w jednym z miejsc, takich jak blat czy ściana w kuchni.
Dla jeszcze mniej odważnych dobrym rozwiązaniem będzie stół o fakturze lastryko, obraz czy nawet pościel inspirowana kruszywem.

źródło: unsplash.com

Wady i zalety

Lastryko jest przede wszystkim trwałe i wytrzymałe. Dzięki swojej strukturze niemalże nie ulega uszkodzeniom mechanicznym i ścieraniu. Posiada właściwości antypoślizgowe, co jest szczególnie przydatne przy wykorzystaniu terrazzo do budowy tarasów bądź schodów. Jako że jest odporne na działanie UV i innych czynników atmosferycznych, na balkonie poradzi sobie doskonale.

Jest to materiał, który łatwo utrzymać w czystości i pielęgnować, jednak poplamienie go może grozić przebarwieniami. Umycie lastryko wodą z mydłem lub płynem do naczyń pomoże usunąć wszelkie ślady, a jeśli ta metoda nie zadziała – skuteczny może okazać się rozcieńczony denaturat lub woda z dodatkiem amoniaku.

Pielęgnacja lastryko polega na stosowaniu specjalnych środków, które pozwalają tworzywu dłużej utrzymać atrakcyjny wygląd.

Ciemne kolory w mieszkaniu

źródło: biuro prasowe Caparol

Coraz częściej trendy podpowiadają nam stosowanie ciemnych barw we wnętrzach. Kojarzą się one najczęściej z przestronnymi pomieszczeniami, których nie przytłoczy granat, butelkowa zieleń, szarość czy nawet czerń. Jak jednak wykorzystać je w mniejszych przestrzeniach, a nawet w mieszkaniach?

Mimo że ciemne kolory mogą kojarzyć się z uczuciem przygnębienia, wcale nie muszą go oznaczać. Wystarczy umiejętnie posłużyć się barwami, aby uzyskać klimatyczne wnętrze. Poniższe rady pomogą stworzyć w nim prawdziwie magiczną i odprężającą atmosferę.

Kontrast

Osoby, które obawiają się wrażenia przytłoczenia, mogą postawić na kontrast. W tym celu warto wybrać jedną, dominującą kolorystycznie ścianę, a pozostałe pozostawić bądź przemalować na jasny odcień. Ciekawostką może być fakt, że krótsze powierzchnie w intensywnych barwach optycznie powiększają pomieszczenia. Wykorzystaj tę wiedzę w swoim wnętrzu i nie pozwól, aby ulubione kolory zmniejszyły Twoją przestrzeń.

W przypadku ciemnych ścian niewątpliwie należy znać umiar. Dobrym sposobem na powiększenie wnętrza jest biały sufit. Zrezygnuj z innych barw na rzecz klasyki, bo w tym miejscu niewątpliwie będzie ona słusznym wyborem. Możesz też zaopatrzyć się w białe listwy, które dodadzą szyku każdemu wnętrzu.

W duecie z ciemnymi ścianami dobrze skomponuje się również jasna podłoga. Niech to będą klasyczne deski o naturalnym wybarwieniu, które idealnie współgrają ze szlachetnymi barwami.

Oświetlenie

Nie zapomnij o kluczowej roli, jaką odgrywa światło, szczególnie w mieszkaniach o ciemnych barwach. Duże okna spowodują, że mieszkanie będzie jasne bez względu na sposób aranżacji.

W przypadku ciemnych ścian, warto jednak zadbać o sztuczne oświetlenie, które jest konieczne przecież nie tylko w zaciemnionych pomieszczeniach. Mowa tu jednak o lampach o dużych kloszach czy nawet oświetleniu ściennym bądź sufitowym. Z pewnością kilka źródeł światła rozświetli nawet najciemniejsze wnętrze, nadając mu przytulnego klimatu.

Dobrym sposobem na wykorzystanie światła we wnętrzu jest umieszczenie w nim połyskujących dodatków. Nie dość, że nadadzą one blasku skontrastowanym z nimi ciemnym ścianom, to będą oryginalnym elementem każdego wnętrza. Pamiętaj, że dekoracje to nie tylko ozdobne wazony, świeczniki czy ramki, ale i tkaniny, którymi w łatwy sposób możesz całkowicie odmienić pomieszczenie.

Dobrym wyborem mogą być też błyszczące, a nawet lustrzane powierzchnie, które umożliwią odbijanie światła i optycznie rozświetlą wnętrze. Stosuj je zarówno w pokojach, jak i kuchni, a zobaczysz, że pomieszczenia staną się pełne blasku.

Granice

Kontynuując temat związany z aranżacją kuchni, warto zwrócić uwagę na wydzielenie ciemnej przestrzeni w otwartym wnętrzu. Może być to właśnie aneks kuchenny czy wyraźnie wyodrębniona wanna w łazience. Granice sprawią, że strefy będą wyróżniać się na tle całej przestrzeni, ale nie spowodują wrażenia przytłoczenia.

W tym celu warto zastanowić się nad wyborem ciemnej fototapety, na przykład z kwiatowym czy orientalnym motywem. Będzie ona stanowić ciekawy, przykuwający wzrok element aranżacji każdego mieszkania. Przy okazji całkowicie wpisze się w najnowsze trendy, o których niedawno pisaliśmy.

źródło: biuro prasowe Caparol

 

Ombre

Jeśli całe ściany w ciemnym kolorze to za dużo, zawsze możesz zdecydować się na… połowę. Efekt ombre, o którym mowa, to pomysłowe przemycenie do wnętrza naprawdę głębokich barw w obecności ich jaśniejszych odcieni. Dół ściany niech pokryje bordo, grafit czy nawet czerń i rozjaśnia się stopniowo ku górze. Efekt okaże się naprawdę niespotykany i tchnie w mieszkania ducha nowoczesności.

Również tu nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykorzystać fototapetę, a nawet zainspirować się naturą. Idealnymi wzorami w tym przypadku będą te z motywami nieba, lasu, gór czy morza.

źródło: biuro prasowe Dekoral 

Meble i dodatki

Meble i dodatki do wnętrz o ciemnych ścianach należy wybierać na podobnej zasadzie, co podłogę i sufit. Białe akcesoria i jasne obrazy będą doskonale kontrastować z przydymionymi odcieniami, a przy tym wyróżnią się na ich tle. Do wielu ciemnych kolorów pasują również barwy ziemi.

W tej kolorystyce dopasuj również meble. Wybór białych będzie bardziej odważny, ale pozwoli uzyskać intrygujący efekt. Z kolei bardziej klasyczne rozwiązanie, czyli meble w odcieniu jasnego drewna, sprawdzi się w każdym przypadku.

Podobnie jak drewno, do ciemnych barw nadadzą się naturalne materiały, takie jak wiklina czy rattan. Świetnie sprawdzą się w roli dodatków – z powodzeniem ocieplą klimat każdego wnętrza.

 

Zastosowanie ciemnych kolorów w mieszkaniu i uniknięcie optycznego zmniejszenia przestrzeni nie jest trudne, o ile odpowiednio skontrastuje się je z jasnymi barwami. Wprowadzenie w życie powyższych rad powinno ułatwić aranżację wymarzonego wnętrza, a zarazem wnieść do niego miły nastrój.

 

Poznajcie boho

źródło: pixabay

Boho – styl, który swój początek zawdzięcza środowisku artystycznej bohemy, bazujący na awangardzie i pełny artystycznej wolności. Z tego względu jest on doskonałym pomysłem dla buntowników, podróżników, a także po prostu osób znudzonych wszechobecnym minimalizmem.

źródło: pixabay

Dziś styl boho charakteryzuje się przede wszystkim bogactwem barw i wzorów oraz dodatków w postaci egzotycznych pamiątek i antyków. Łączenie tych elementów może okazać się wyzwaniem, ale uzyskany efekt zapewni wnętrzu oryginalny charakter.

Co za dużo, to… boho

Wnętrza w stylu boho jest tworzony przede wszystkim poprzez wyraziste dodatki. Bez nich trudno wyobrazić sobie klimatyczne pomieszczenia rodem z artystycznej Francji XVIII wieku. Tym razem – w odróżnieniu od wielu innych stylów – odgrywają one główną rolę, a nie tylko dopełniają aranżację.

Urządzając wnętrze boho, zapomnij o nowych przedmiotach prosto z sieciówek. Wręcz przeciwnie – przeszukaj strych bądź piwnicę czy wybierz się na targ antyków, gdzie znajdziesz rzeczy idealnie wpisujące się w jego klimat. Stare donice, świeczniki czy ramy są jak najbardziej pożądane i to one powinny zawładnąć przestrzenią.

Idealne okażą się też ręcznie robione rzeczy oraz pamiątki, najlepiej te orientalne bądź egzotyczne. Wyróżniające się dodatki to podstawa, a te oryginalne dodadzą wnętrzom niezwykłej aury i będą budzić najlepsze wspomnienia.

Ważna we wnętrzach w stylu boho jest natura, także zielone akcenty to obowiązek. Rośliny doniczkowe o dużych i wyrazistych liściach wprowadzą do nich nieco charakteru, z kolei suszone kwiaty będą stanowić ciekawy dodatek. Warto postawić także na wiszące doniczki przymocowane sznurkami do sufitu – tego typu małe akcenty sprawią, że pokój stanie się przytulny i będzie miejscem, do którego zawsze chce się wracać.

W stylu boho zastosowanie znajdą też wiklinowe kosze czy drewniane skrzynie, które nie tylko będą stanowić ciekawy element aranżacyjny, ale i okażą się praktycznymi schowkami.

Nie można zapomnieć o ścianach – obrazy czy plakaty są nieodłącznymi elementami wyposażenia. Skup się na motywie piór, ptaków oraz paisley i symbolach, takich jak mandala czy lotos.

Wnętrze na wzór

Kluczowe w aranżacjach wnętrz w stylu boho są wszelkiego rodzaju tkaniny. Tu również królują orientalne i egzotyczne motywy, istotna jest również ekologia.

Na podłodze sprawdzą się tkane dywany – te z juty czy trawy morskiej. Muszą być jak najbardziej naturalne – surowo wykonane, o widocznych splotach i najlepiej ażurowych wzorach. Tego typu dywany są nie tylko efektowne i idealnie wpisują się we wnętrze w stylu boho, ale okażą się również niezwykle wytrzymałe.

Z kolei bardziej odważni powinni rozłożyć w pokoju dywan w marokańskim lub perskim stylu. Trzeba jednak uważać, aby nie uzyskać staromodnego efektu. Można posłużyć się również geometrycznymi, najlepiej wielokolorowymi wzorami  – paskami, rombami czy strzałkami, jednak ważne aby kształty zostały wykonane nieregularnie.

Tkaniny sprawdzą się nie tylko na podłodze, ale i na ścianach. Boho uwielbia orientalne dodatki ścienne, takie jak gobeliny czy ręcznie wykonane makramy z naturalnych materiałów.

Istotną kwestię stanowią też wszelkiego rodzaju narzuty, pledy i poduszki – zarówno te naturalne, jak i w wielobarwnej, patchworkowej wersji. Idealne będą te z frędzlami czy pomponami,  uzupełniające ich klasyczny design.

źródło: pexels.com

 

Usiądź po turecku

Meble we wnętrzu w stylu boho mogą stanowić zarówno główne punkty aranżacji, jak i jej tło. Jeśli chodzi o sofę, sprawdzi się tu zarówno zupełnie klasyczna, jak i na przykład taka typu Chesterfield. Podobny uniwersalizm panuje co do wyboru foteli – w hippisowski klimat wpiszą się te wiklinowe, rattanowe, ale i klasyczne uszaki. Hitem okaże się fotel podwieszany oraz typu peacock, a nawet hamak. Wygodnym i efektownym rozwiązaniem będą też oryginalne pufy.

Tapicerka mebli zależy od preferencji mieszkańców – boho akceptuje zarówno naturalne materiały w odcieniach beżu, jak i wariacje na temat kolorów i wzorów. O ile odważni mogą łączyć różnego rodzaju faktury, ci chcący uniknąć wrażenia przesytu, powinni znać umiar przy ich doborze.

Patchworkowe i marokańskie czy tureckie tapicerki zdecydowanie nadadzą wnętrzu egzotycznego klimatu i sprawią, że stanie się ono wyjątkowe. Te z naturalnych tkanin – skóry czy trawy morskiej dodadzą mu z kolei harmonii i nie będą wyróżniać się na tle intensywnych dodatków.

Aranżując pokój pod kątem dzieci, można zastanowić się nad umieszczeniem we wnętrzu tipi w stylu boho. Nie dość, że doskonale zestawi się z innymi elementami wnętrza, to sprawi pociechom wiele radości.

W boho ważny jest kontakt z przyrodą, z tego względu warto zainwestować w naturalne drewno. Stoliki kawowe, szafki czy komody zdecydowanie sprawdzą się w każdym pokoju, najlepiej takie wprost z targu staroci.

Przy zaczerpnięciu nieco inspiracji, aranżowanie wnętrza w stylu boho może okazać się niezwykłą rozrywką i podróżą w jednym. Efekt końcowy sprawi natomiast, że codzienność wprost zamieni się w egzotykę.

Psychologia kolorów we wnętrzu

Wpływ kolorów na psychikę człowieka został już potwierdzony – niektóre barwy działają na nas pobudzająco, inne uspokajają, a kolejne wzmagają kreatywność. Wszystko dzięki impulsom nerwowym, które za sprawą konkretnej barwy dostają się z oka do mózgu, a ten z kolei pobudza narząd odpowiedzialny za wywołanie reakcji. W ten sposób, w zależności od miejsca przebywania, nasze samopoczucie może ulegać zmianom.

Z tego względu tak ważne są kolory pomieszczeń, w których przebywamy na co dzień. Możemy nawet nie zdawać sobie sprawy z tego, jak bardzo oddziałują na nas konkretne barwy.

Neutralność

Kolory neutralne, takie jak biel, czerń i szarości są stworzone po to, aby łączyć je z innymi kolorami. Stanowią dla nich idealne tło i dopełnienie, choć same w sobie też w pewien sposób oddziałują nie tylko na wygląd wnętrza, ale i na nasze zachowanie.

Biel to kolor czystości i niewinności, a także beztroski. Jest również kojarzona z wolnością i swobodą. Jako łagodna barwa potrafi załagodzić stres. Nie poleca się jej jednak tym, którym bliskie jest poczucie osamotnienia i pustki, gdyż biel wzmaga te negatywne uczucia. Nadaje się zwłaszcza do małych pomieszczeń, optycznie je powiększając.

źródło: materiały prasowe Porta

 

Czerń to z kolei symbol elegancji i dostojności. Barwa ta pobudza kreatywność i pomaga trwać przy własnym zdaniu, dzięki czemu pozytywny efekt wywoła w pomieszczeniach przeznaczonych dla osób o funkcjach kierowniczych. Będzie odpowiednia dla tych, którzy cenią sobie niezależność, a przy tym są opanowani.

W nadmiarze czerń może powodować przygnębienie oraz uczucie alienacji, stąd należy ją stosować zaledwie jako akcent aranżacji. Zdecydowanie nie sprawdzi się w pokojach dziecięcych i dziennym, bo sprawi, że domownicy staną się przytłoczeni.

Relaks czy praca?

Zieleń wywołuje pozytywne skojarzenia związane z przyrodą, dlatego wykorzystana we wnętrzu tak dobrze wpływa na nasze samopoczucie. Nie jest wskazane, aby stanowiła ona jedyną barwę pomieszczenia a zaledwie akcenty, takie jak dywan, zasłony, koc czy poduszki.

To kolor dla osób aktywnych i spragnionych wyciszenia – może wręcz wzmagać lenistwo. Łagodzi też ból emocjonalny i przyczynia się do redukcji stresu. Dobrze będzie komponować się z bielą, ale i z kolorem brązowym, pomarańczowym czy żółtym. Chcąc pokazać go w bardziej wyszukanej wersji, można zestawić go z różem, błękitem czy czerwienią, przywołując modny motyw jungle. To odważny pomysł, który na pewno sprawdzi się przy użyciu tapety z oryginalnym wzorem.

Podobnie jak zieleń – błękit wycisza i uspokaja, a obniżając ciśnienie krwi, pozytywnie wpływa na komfort snu – sprzyja zatem wypoczynkowi. Ma też znaczenie duchowe i działa znieczulająco oraz przeciwzapalnie. Jest kolorem stworzonym również do kreatywnej pracy, gdyż inspiruje i pomaga zachować trzeźwość umysłu. W nadmiarze jednak potęguje uczucie smutku, przez co może niekorzystnie działać na osoby wpadające w stany depresyjne.

źródło: makehome.pl

 

Relaksującymi barwami, którym ulegną bardziej kobiety niż mężczyźni, są jasne odcienie różu i fioletu. Są romantyczne i kojarzą się z czułością oraz delikatnością, a także sprzyjają medytacji.

Fiolet wycisza – ukoi więc zszargane nerwy, jeśli jednak jest go za dużo, może powodować poczucie otępienia. Nie jest też wskazany dla osób samotnych i z niską samooceną. Pozytywnie wpływa jednak na wyobraźnię, przez co idealnie nadaje się dla artystów i osób pracujących twórczo. Najczęściej jednak stosuje się go jako element wnętrza – w zestawieniu z innymi kolorami oraz w postaci dodatków.

Podobnie jak jasny róż, który w połączeniu z szarościami pozwoli uniknąć wrażenia przesłodzenia i będzie doskonałym wyborem do sypialni. Z kolei jego malinowy odcień okaże się apetycznym dodatkiem w kuchni czy jadalni.

źródło: makehome.pl

 

Kolorem, który zapewni poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa, a zatem spokoju, jest również brąz. Jego odcienie kojarzone są ze zdrowiem, solidnością czy przyjaźnią, zatem pozytywnie wpływają na nasze samopoczucie. Zarówno jasny beż, jak i ciemne drewno podkreślają ciepło i urodę wnętrz, a także pasują do wielu innych barw.

Na dobry humor i pobudzające

Jak łatwo się domyślić, najbardziej energetyzującymi kolorami, które wprawią nas w dobry nastrój, są żółty i pomarańczowy. Nie tylko będą codzienną dawką pozytywnego myślenia, ale i korzystnie wpłyną na pamięć i pracę układu nerwowego. Odcienie żółtego wyostrzą również zmysły, dlatego trzeba uważać, aby w nadmiarze nie wywoływały uczucia irytacji. Z tego względu osoby niestabilne i wrażliwe na krytykę powinny na nie uważać.

źródło: biuro prasowe Dekoral

 

Żółć i pomarańcz są odważnymi barwami, a stosując je, nietrudno o przesyt. Dlatego chcąc dodać rodzinie i sobie energii, warto zastanowić się nad wprowadzeniem do wnętrza dodatków w tym kolorze. Połączenie go z bardziej stonowanymi kolorami, takimi jak szarość, beż, czerń czy biel, zdecydowanie pozytywnie wpłynie na wygląd wnętrza i samopoczucie mieszkańców.

Inną wymagającą odwagi barwą jest czerwień, która również ma działanie pobudzające, a także ogrzewcze. Czerwony wzmaga apetyt, dlatego często stosuje się go w kuchni czy jadalni. Ma też zdecydowany wpływ na funkcje fizjologiczne – podnosi ciśnienie krwi, przyspiesza oddech i sprawia że częściej mrugamy powiekami. Zbyt duża ilość czerwieni może więc wywołać agresję, dlatego cholerycy powinni się go wystrzegać.

Dobór kolorów do wnętrza nie powinien wynikać zatem jedynie z aktualnych trendów, ale także naszej osobowości. Czasami nie zdajemy sobie bowiem sprawy, w jak dużym stopniu barwy wpływają na samopoczucie mieszkańców.

Co nowego we wnętrzach? Trendy 2019

Wraz z nowym rokiem czas na zapoznanie się z najnowszymi trendami wnętrzarskimi proponowanymi przez projektantów. Czym zaskoczą nas aranżacje w 2019 roku?

W tym roku zdecydowanie odejdziemy od minimalizmu i bieli, która towarzyszyła nam przez wiele sezonów. Czas na odwrót w najlepszym stylu.

Kolory natury

Na ścianach w tym roku zdecydowanie królować będzie szlachetna zieleń. Przeciwnicy ciemnych aranżacji nie powinni się jednak martwić, bo nie chodzi o to, aby uzyskać przytłaczający efekt. Stawiając na butelkowy odcień, musimy mieć do dyspozycji jasne pomieszczenie, dla którego nie będzie on przeszkodą. Nie oznacza to jednak, że kolor ten nie sprawdzi się w małych pomieszczeniach. W takich należy jednak zachować ostrożność i zadbać o jasną oprawę ścian – postawmy zatem na jasną podłogę i biały sufit.

Sprzymierzeńcem ciemnych ścian są wzorzyste tapety, które urozmaicą wnętrze, a przy okazji doskonale wpiszą się w najnowsze trendy. Idealnie współgrają ze znanym już stylem urban jungle, a tym samym z naturalnymi materiałami. O innych modnych w tym roku motywach przeczytasz poniżej.

Spośród wielu propozycji mocnych barw, z pewnością będzie można wybrać coś dla siebie. Najmodniejsze będą bordo, ciemny fiolet czy granat. Sprawdzą się one nie tylko na ścianach, ale też jako kolory dodatków.

źródło: Dekoral

Mimo że odchodzimy od bieli, musimy przypomnieć sobie zapomniane już pastele, bo drugim obowiązującym kolorem będzie błękit w nieco przykurzonej wersji. Idealnie zgra się on z odcieniami brązu i szarości, ale jeśli obawiamy się uzyskania chłodnego charakteru wnętrza, powinniśmy przełamać go jasnymi barwami.

Jeśli błękit nie jest naszym ulubionym kolorem, możemy wybrać inne, proponowane przez projektantów pastelowe barwy. W tym roku są to jasnoliliowy, jasnożółty, seledynowy oraz blush pink, czyli przybrudzone odcienie różu. Razem z naturalnymi odcieniami nadadzą wnętrzu lekkości i wprowadzą do niego przytulny klimat.

Meble sprzed lat

Trendy w meblarstwie nie zmienią się znacząco w porównaniu do tych z 2018 roku. Istotne jednak okażą się lata 70. XX wieku i charakterystyczne dla tamtego okresu meble o obłych kształtach.
To przede wszystkim zaokrąglone fotele i kanapy oraz krzesła wykonane z giętego drewna. Formy te widoczne będą także w najnowszych projektach stołów oraz stolików kawowych inspirowanych kształtem walca.

Jednak nie tylko tę bryłę zobaczymy w najmodniejszych salonach. Stoliki kawowe będą przypominać również masywne prostopadłościany oraz sześciany. W większości przypadków zostaną one pozbawione nóżek, a jeśli już będą je posiadać, to w złotej lub chromowanej wersji.

Do łask wracają też klasyczne meble. Zdecydujmy się więc na te z ciemnego drewna, najlepiej z orzecha i hebanu. Jeśli chodzi o sofy, w modne wnętrze wpiszą się takie w stylu midcentury modern w ciepłych barwach. Te w bardziej nowoczesnym stylu zostaną obite ciemnymi, aksamitnymi tkaninami, które wprowadzą do wnętrza szyk i elegancję.

źródło: Black Red White

Naturalne płytki

Prawdziwym hitem w roku 2019 będzie lastryko w odcieniach ciepłych szarości, różu i beżu. Podobnie z resztą jak kamień (najlepiej ciemny marmur) oraz jego imitacja. Ważne jednak, aby była w jak najbardziej naturalnym kształcie i kolorze, nawet z wykorzystaniem żłobień.

Na płytkach zobaczymy wiele wzorów – będą to inspirowane naturą roślinne motywy, ale i geometryczne kształty. Z kolei duch nowoczesności pojawia się na kaflach typu 3D oraz mozaikach pokrytych metalizującą powłoką. Pojawią się także płytki trójkątne, które urozmaicą styl każdego wnętrza.

Zdobienia w maksymalnej wersji

W tym sezonie nie tylko odchodzimy od minimalizmu, ale i kierujemy się w stronę całkowitego maksymalizmu. A ten widoczny będzie przede wszystkim we wzorach. Dawno już odeszły drobne roślinne motywy – teraz nadchodzą  kwiaty w powiększonych rozmiarach. Maksymalistyczne nadruki bądź obrazy idealnie zgrają się ze stonowanymi barwami i ożywią zarówno salon, sypialnię, jak i łazienkę.

źródło: unsplash.com

Nietypowość zobaczymy także w doborze dodatków. Będziemy łączyć to, czego nie zestawilibyśmy ze sobą nigdy wcześniej. Aksamit umieścimy więc w towarzystwie lnu, a na industrialnym blacie z kamienia postawimy lampę z papierowym abażurem. Pomimo tego, że rzeźby czy wazony grają jedną z ważniejszych ról we wnętrzu, nie możemy przesadzić z ich ilością. Lepiej zdecydować się na wyróżnienie jednego elementu, co pozwoli uniknąć wrażenia przesytu we wnętrzu.

Trendy na 2019 rok nie pominęły też kwestii dywanów. Bazują one na ogólnych trendach – wybieramy te o pastelowych odcieniach z naturalnych materiałów – wełniane bądź jutowe. Wnętrze zostanie dopełnione żywymi roślinami, szczególnie tymi o niestandardowo dużych rozmiarach.

Jak widać, trendy na ten rok to m. in. odważny krok w stronę natury.  Stawiamy w tym celu na kolor, niebanalny wzór i oryginalną strukturę.

 

Sęk w zabawie, czyli jak drewno sprawdzi się w pokoju dziecięcym?

Choć wydaje się, że dopiero zaczęliśmy zauważać pierwsze oznaki jesieni, to lada moment będziemy układać prezenty pod bożonarodzeniową choinką. Dziś trudno o oryginalny pomysł, który byłby zarówno atrakcyjny dla naszego dziecka, jak i odpowiadał charakterowi wnętrza. Często proste i klasyczne rozwiązania są najlepsze. Tym razem jest nim drewno.

STWORZONE DLA DZIECI

Koń na biegunach

Warto sięgnąć pamięcią do czasów własnego dzieciństwa i przypomnieć sobie kultowe konie na biegunach. Ta zabawka zdecydowanie bije na głowę współczesne gadżety, które tak bardzo są lubiane teraz przez dzieci. Będzie ona nie tylko elementem stylu retro w pokoju, ale i zapewni Twojemu dziecku niecodzienną rozrywkę. Dziwić może fakt, że to faktycznie niespotykany dziś element dziecięcego wnętrza.

źródło: Beckers

Domek dla lalek

To zdecydowanie marzenie każdej dziewczynki, ale i młodych mam. Oczywiście im większy, tym bardziej atrakcyjny. Ten z drewnianym stelażem idealnie będzie komponował się z lekkim wystrojem wnętrza. Doda pokojowi dziewczęcego wdzięku, a projektowanie go wspólnie z dzieckiem sprawi radość całej rodzinie.

źródło: Beckers

Pojazdy

Skoro dla dziewczynki idealnie sprawdzi się domek dla lalek, dla chłopca będą to oczywiście wszelkiego rodzaju środki transportu. Na rynku mamy do wyboru wiele tego typu zabawek – od tych najprostszych, przeznaczonych dla maluchów do bardziej skomplikowanych. Dobrą opcją może okazać się zakup drewnianego samochodu przeznaczonego do składania. Pobudzi to kreatywność i koncentrację Twojego dziecka, a przy tym rozwinie zdolności manualne.

Łamigłówki

Drewniane klocki czy puzzle są ciekawą alternatywą dla plastikowych zabawek – bawiąc, przy okazji wspierają rozwój intelektualny dziecka. Skupią jego uwagę na długi czas, a niekiedy zapewnią rozrywkę i rodzicom. Tego typu drobiazgi podkreślą naturalny wystrój wnętrza i wypełnią… na przykład wiklinowe kosze na zabawki. O tym, jak przechowywać rzeczy w pokoju dziecięcym, przeczytasz poniżej.

Tablica

Starsze dzieci uwielbiają bawić się w szkołę, z kolei te młodsze rysować kolorową kredą. Jak jednak mają to robić bez tablicy? Taka w drewnianej ramie sprawdzi się w celach edukacyjnych, ale i artystycznych. Być może wykształci przyszłego naukowca bądź artystę, a Ty nie będziesz musiał martwić się brudnymi ścianami.

DOPASOWANE PRZEZ RODZICÓW

Meble

Najważniejszy mebel w pokoju dziecka, czyli łóżko, wykonaj samodzielnie, wykorzystując do tego celu wciąż modne palety. Pojedyncze będzie wymagało kupna dwóch bądź trzech palet (w zależności, czy chcesz stworzyć również zagłówek). To, jak krok po kroku wykonać takie łóżko, bez problemu znajdziesz w sieci.

W pokoju dziecięcym niezbędne są również wszelkiego rodzaju regały i półki, które wcale nie muszą być nudne. „Zaszalej” z ich kolorem bądź formą, nadając im różne kształty, na przykład domków. Udekoruj je rzeczami dziecka bądź to jemu pozwól wykazać się inwencją.

źródło: Beckers

Przechowywanie

I w tym przypadku możesz wykorzystać przedmioty z recyklingu! Tym razem będą to drewniane skrzynki po owocach. Idealnie pomieszczą szpargały Twojego dziecka i z pewnością pomogą w utrzymaniu porządku w pokoju. Możesz je pomalować, aczkolwiek w naturalnym odcieniu będą równie atrakcyjne. Przydatne okażą się również organizery z drewna czy pojemniki – choćby z włókna bambusowego, doskonałe do przechowywania drobiazgów.

Aby utrzymać wnętrze w naturalnym klimacie, wstaw do niego także kosze – na przykład wiklinowe lub z trawy morskiej. Nie przesadź jednak, aby nie wprowadzić zbyt poważnego stylu. To pokój dziecka, nie Twoja sypialnia – pamiętaj, że ma być przede wszystkim słodko i barwnie.

źródło: Beckers

Ściany

Wypełniając wnętrze drewnianymi elementami, warto pomyśleć o zmianie koloru ścian. Z pewnością, do naturalnych dodatków idealne będą pastelowe barwy – pudrowy róż,  błękit czy nawet biel. Aby nieco przełamać stonowany ton i nadać wnętrzu bardziej dziecięcego charakteru, możesz zdecydować się na jedną ścianę w kontrastowym kolorze. Zieleń w odpowiedniej ilości uspokoi najmłodszych, żółć pomoże się skoncentrować, czerwień z kolei doda im energii.

Aby urozmaicić wnętrze, skorzystaj z szablonów na  ściany. Dzięki nim bez problemu wprowadzisz do niego ciekawe kształty bądź cytaty, a Twoje dziecko będzie zachwycone!

Jak widzisz, okres przedświąteczny jest idealnym czasem, aby pomyśleć o zmianie aranżacji w pokoju dziecięcym. Niewielkim kosztem zapewnisz mu piękne zabawki, które nie tylko dostarczą rozrywki, ale i rozwiną jego zdolności. Zamiast szukać najnowszego gadżetu na prezent, zastanów się, co było marzeniem Twojego dzieciństwa… Czy nie stałoby się ulubieńcem i najmłodszego w rodzinie?

Urządzanie mieszkania: meble z sieciówki czy warsztat stolarza?

Urządzanie mieszkania to proces niezwykle twórczy, ale i wymagający. Zadanie to można powierzyć specjaliście – projektantowi wnętrz lub stworzyć indywidualny, autorski projekt. Jednym z głównych elementów wyposażenia mieszkania są meble. Ich zadaniem jest służyć nam przez długi czas, ułatwiając przy tym codziennie funkcjonowanie. Oprócz waloru praktycznego muszą zachować odpowiednią estetykę i design. Najczęściej wybieramy między meblami z sieciówki a tymi z warsztatu stolarskiego. Warto przyjrzeć się bliżej obu wariantom.


Stolarz – bohater skomplikowanych projektów

Dla osób, przed którymi stoi wyzwanie urządzenia małego lub nieustawnego mieszkania, jedyną deską ratunku może okazać się stolarz. Fachowcom niestraszne są skosy, okna dachowe, urządzanie poddasza czy dopasowanie mebli pod pożądany wymiar. Stolarz znajdzie również ciekawe rozwiązania na zakrycie niechcianych, szpecących całość aranżacji rur czy wystających elementów kominowych. Z tego rodzaju problemami może nie poradzić sobie sklep sieciowy, oferujący meble w wariantach narzuconych przez producenta. Jeśli zdecydujemy się na meble z sieciówki, może okazać się, że nie będziemy w stanie zrealizować wszystkich naszych fantazji. Perfekcyjne dopasowanie mebli to przewaga warsztatu stolarskiego nad gotowymi rozwiązaniami.


Zabawa z meblami

Decydując się na meble robione na wymiar przez stolarza, otrzymujemy najczęściej gotowy, w pełni wykończony produkt. Wybierając meble ze sklepów sieciowych, mamy możliwość zakupu elementów konstrukcyjnych do samodzielnego montażu. To doskonała opcja dla miłośników majsterkowania. Istnieje szerokie spektrum możliwości aranżacji takich produktów. Można je polakierować, pomalować,  a nawet wytapetować. Autorsko zdobione meble to niezwykle wartościowa ozdoba wnętrza.

Gdzie drożej, gdzie taniej?

Zasadniczo meble z sieciówki są tańsze od tych przygotowywanych przez stolarza. Warto jednak dokładnie skalkulować całość. W sklepach do ceny mebli często należy doliczyć takie elementy jak: śruby, wkręty, prowadnice, uchwyty czy blaty. Oprócz tego transport i montaż są dodatkowo płatne.


Dla kogo stolarz, dla kogo sieciówka?

Meble ze stolarskiego warsztatu to produkty solidne. Nie można oczywiście odmówić wysokiej jakości sklepom sieciowym, jednakże warto wiedzieć, że są to meble produkowane na skalę masową. Warto zwrócić uwagę na jakość komponentów i wykończenia: rodzaj lakieru czy laminatu oraz jego grubość.

Meble od stolarza to rozwiązanie idealne dla osób ceniących wysoką jakość, solidność i niepowtarzalny charakter. Meble z sieciówek są zaś stworzone dla osób, którym zależy na czasie (od projektu do montażu ok. 2 tygodni). Ponadto specjalne systemy umożliwiają samodzielną wymianę frontów szaf w dowolnym momencie, przy użyciu prostych narzędzi. Meble sieciowe to doskonała alternatywa również do mieszkań na wynajem, pokoi studenckich oraz dla biur. Istotną rzeczą jest gwarancja produktów. Jeśli zdecydujemy się skorzystać z usług stolarza, pamiętajmy, aby nie współpracować z nim „na słowo”. Zaleca się sporządzić obustronną umowę, a każdą transakcję finansową udokumentować. Należy również zwrócić uwagę, czy w umowie podany jest okres gwarancji na meble. Warto podejmować współpracę ze sprawdzonymi i polecanymi fachowcami, aby uniknąć wszelkich prób oszustwa.

Jak widać, wybór pomiędzy warsztatem stolarza a sklepem sieciowym to kwestia bardzo indywidualna. Należy dokładnie przeanalizować wszystkie wady i zalety powyższych rozwiązań oraz zdecydować, czego od mebli oczekujemy?